System odcinkowej kontroli prędkości | Znamy lokalizacje

Główny Inspektorat Transportu Drogowego opublikował listę fragmentów polskich dróg, które zostaną wkrótce objęte systemem odcinkowej kontroli prędkości. To kolejny cios wymierzony w piratów drogowych, czy okaże się skuteczny?
Sieć radarów w Moskwie Wirus komputerowy paraliżuje radary w Moskwie

Dlaczego odcinkowy pomiar prędkości sieje taki postrach wśród kierowców? Otóż system nie działa miejscowo, jak ma to miejsce w przypadku ręcznej kontroli lub fotoradarów, a wylicza średnią prędkość pojazdu na całym fragmencie drogi, odnotowując czas jego wjazdu i wyjazdu z kontrolowanego odcinka. Nie wystarczy już więc zwolnić na chwilę i potem znowu przyspieszyć. Na danym odcinku trzeba będzie jechać przepisowo. Jeśli średnia prędkość będzie wyższa od przepisowej do właściciela zarejestrowanego pojazdu zostanie wysłany mandat.

Odcinki, które zostaną objęte kontrolą nie są zbyt długie. Najkrótszy ma odległość niecałych 2 km, a najdłuższy niespełna 10 km. System zostanie zlokalizowany wyłącznie na drogach krajowych zarządzanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. To jeden z wymogów projektu „Budowa centralnego systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym” finansowanego przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.

VW Golf - oferty aut używanych

GITD informuje, że podstawowymi kryteriami branymi pod uwagę w typowaniu odcinków, na których zainstalowane zostaną urządzenia rejestrujące, były: stan bezpieczeństwa (wybierano miejsca charakteryzujące się szczególnym zagrożeniem dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, z uwzględnieniem zdarzeń spowodowanych niedostosowaniem prędkości przez kierujących pojazdami), warunki techniczne dla urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i ich umieszczania na drogach publicznych, jednolite limity prędkości na całej długości odcinka, a także brak większych skrzyżowań w obrębie planowanej instalacji.

System zostanie uruchomiony z opóźnieniem w stosunku do pierwotnych planów. Pierwsze z 29 zestawów urządzeń powinny pojawić się na polskich drogach w drugiej połowie 2014 roku.

Lista lokalizacji odcinkowej kontroli prędkości (na szaro odcinki rezerwowe):

Lista lokalizacji odcinkowej kontroli prędkości

Lista lokalizacji odcinkowej kontroli prędkościŹródło: GITD


ZOBACZ TAKŻE:

Test zderzeniowy Testy IIHS | Zaliczył 1 na 11 samochodów

Więcej o:
Komentarze (24)
System odcinkowej kontroli prędkości | Znamy lokalizacje
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • ppgazeta

    Oceniono 19 razy 15

    Czy naprawdę wrzucenie danych z tej tabelki na mapę przekracza budżet Gazety? A może przekracza umiejętności? Jakis podwykonawca zrobiłby pewnie ten obrazek za 100 PLN...

  • Gość: mazut

    Oceniono 46 razy 12

    Ja jestem w 100% za. Ograniczy to trochę zapędy frustratów na drogach, jak to ktoś już wspomniał jeżdżących "szybko ale bezpiecznie". Kolejnym krokiem potrzebnym do poprawy bezpieczeństwa szczególnie w miastach to podwyższenie mandatów. Polecam przykład Chorwacji tam za +50km/h w mieście jest stawka ... w przeliczeniu ok 8000PLN (to zwykły mandat, nie żadna grzywna)- rezultat dla niedowiarków - wszyscy mimo podobnego do naszego temperamentu jeżdżą tam po mieście 50Km/h i nikomu nie strach przejść przez jezdnię. Mówię to jako kierowca pokonujący 35tys km/rocznie, pieszy oraz rowerzysta. Nic nie przemawia do wyobraźni tak jak nieuchronna kara.

  • Gość: kierowca340897643

    Oceniono 10 razy 10

    Mieszkam przy drodze krajowej w terenie zabudowanym. Od kiedy sięgam pamięcią na odcinku dość niebezpiecznym (długi łuk, ograniczona widoczność) po jednej ani drugiej stronie nie widziałem ani raz kontroli prędkości. Dodam, że oczywiście przy tej drodze nie ma chodnika. Idąc poboczem niemal ocieram się o gnające tiry, samochody dostawcze itd. Ograniczenie jest do 50km/h ale nikt nic sobie z tego nie robi. Najgorzej jest zimą i jesienią gdzie czasami nawet niewykonalne jest "spacerowanie" poboczem, które jest zaspane breją albo człowiek zapada się po kostki w błocie. Niejednokrotnie można zauważyć tez matki lub ojców z dziećmi w wózkach brnących poboczem (niedaleko jest przedszkole). Żeby tego było mało po dojściu do najbliższego skrzyżowania z drogą podporządkowaną muszę świadomie łamać przepisy bo oczywiście nikt nie pomyślał o przejściu dla pieszych. Jeśli chcę przejść po przejściu idąc z domu do miasta musiałbym iść dobre 10min w przeciwnym kierunku, przejść na przejściu, iść 10 min i dopiero znaleźć się w punkcie wyjścia przy domu ale po drugiej stronie. Deszcz, śnieg, wszystko to wiąże się z błotem na ubraniu od głowy po stopy. 99% kierowców nic sobie z tego nie robi, że piesi idą poboczem. Tiry pędzą na złamanie karku, niejednokrotnie widzę jak jedną ręką trzymają kierownice z jakimiś dokumentami, w drugiej telefon komórkowy i potrafią jeszcze trąbić na pieszych. Jakie jest rozwiązanie w takiej sprawie? Dodam, że prośba o chodnik od zainteresowanych mieszkańców włóczy się po urzędach od kilku ładnych lat, radaru brak a ja wychodząc z domu za każdym razem martwię się o swoje życie i o życie bliskich, którzy też muszą korzystać z tego jakże cudownego pobocza i "życzliwości" TIRowców i innych użytkowników drogi.

  • Gość: Nielot

    Oceniono 20 razy 10

    Na całym świecie jak gdzieś jest niebezpiecznie, to kombinuje się jak zmienić infrastrukturę by było bezpiecznie. A u nas stawia się fotoradar. A na ewentualny mandat można czekać nawet pół roku. Jaka to poprawa bezpieczeństwa? Ile osób może idiota w samochodzie rozjechać w tym czasie? A przy dzisiejszym podejściu obsługi fotoradarów, jak poprzestają na ukaraniu za niewskazanie właściciela (tez kontrowersyjne) bez punktów dla pirata, to jak ma się kasę wystarczy zapłacić za fotkę i można szaleć dalej. Przy sportowych autach i ich apetycie na paliwo to taki mandat niewiele podnosi koszt eksploatacji auta. I znów wychodzi, że jak ma się kasę i zero odpowiedzialności to można wszystko.
    I przez to ma być bezpieczniej ?

  • electronick

    Oceniono 48 razy 10

    No i oczywiście odcinkowy pomiar prędkości podobnie jak fotoradary stawiają tam nie tam gdzie jest niebezpiecznie tylko tam gdzie można zarobić. Dlaczego nie zrobią go w miastach np koło szkół albo w centrum gdzie ruch pieszy jest duży?

  • Gość: zainteresowany

    Oceniono 11 razy 9

    czy ktoś wie gdzie są dokumenty przetargowe dla tego systemu ? na stronie gitd nie ma ;(

  • swan_ganz

    Oceniono 12 razy 4

    to jest bat ale nie na piratów tylko na normalnych driverów... "Piraci" i tak swoje zrobią poza odcinakami kontrolowanymi... Będą jeszcze bardziej niebezpieczni niz dziś bo jak straca czas na dwupasmówkach gdzie ustawili te pomiarowe odcinki to po zjechaniu z nich będą usiłowali nadgonić stracony czas...

  • Gość: Messer

    Oceniono 18 razy 4

    Ten system kontroli ruchu drogowego nie istnieje w naszym prawodawstwie. Nie istnieje także taryfikator mandatowy. To jest jedna wielka prowizorka. Zasada "domniemania niewinności", zawarta w Konstytucji, zobowiązuje odpowiednie organa ścigania, do ustalenia faktycznego sprawcy wykroczenia, a nie zrzucaniem tego obowiązku na właściciela pojazdu. Sądy Rejonowe zostaną zawalone tysiącami odwołań właścicieli samochodów. Nie można karać, nawet administracyjnie, osoby tylko za to, że posiada auto. Początkujący adwokat to wygra z palcem w d....e.

  • Gość: mishka

    Oceniono 9 razy 3

    Brawo ! Wreszcie :) zrobilismy Zakopianke dwupasmową, to teraz Wam ograniczymy prędkość na jedynym odcinku, którym można spokojnie i płynnie jechać do Lubnia by potem utnąć w korkach... a ludzie chcą dwupasmówki do Zakopanego aż... po co ? i tak pojadą tyle samo co teraz bo będą odcinkowe pomiary prędkości w tak bzdurnych miejscach!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX