Grand Cherokee i test łosia | Wideo

W 2012 roku Jeep Grand Cherokee oblał test łosia. Czy tym razem wersja po liftingu poradzi sobie z tym uparcie włażącym na drogę zwierzęciem?

W skrócie historia wygląda następująco. Szwedzi w połowie 2012 roku przeprowadzili - jak maja to w zwyczaju od lat 70. - test łosia kolejnego samochodu. Tym razem był to Jeep Grand Cherokee. Auto zakończyło go efektownie na dwóch kołach i o mało nie wjechało w kamerzystę. Przedstawiciele marki oburzyli się zarzucając dziennikarzom ze szwedzkiego Teknikens Varld (tłum.: świat techniki), że przeciążyli samochód. Kolejne próby, tym razem przeprowadzone pod czujnym okiem inżynierów Jeepa. Efekt to 7 pękniętych opon na 11 przejazdów. Opisaliśmy to tutaj:

Jeep nie zaliczył testu łosia | Wideo

Jeep Grand Cherokee - tym razem pękają opony

W zeszłym roku Grand Cherokee przeszedł facelifting. Dla inżynierów to dobra okazja, by poprawić także ewentualne niedociągnięcia techniczne. Szwedzi nie mogli przepuścić okazji by sprawdzić, czy Jeep Grand Cherokee ma tylko nowy wygląd, czy też może lepiej radzi sobie w ekstremalnych sytuacjach na drodze. Próby przeprowadzane są z różnymi prędkościami. Najniższa to 61 km/h i w 2012 roku sprawiła Jeepowi spore problemy. Tym razem 61 km/h nie zrobiła na Grand Cherokee wrażenia, a układ ESP wraz ze wzrostem prędkości (do 71 km/h) w kolejnych próbach radził sobie coraz lepiej. Jak widać zarzuty firmy dotyczące przeciążenia były bezpodstawne, wystarczyło poprawić oprogramowanie sterujące układem ESP.

2014 Jeep Grand Cherokee - test łosiaJeep Grand Cherokee i łoś | Wideo

Więcej o: