Toyota Corolla 1.6 Premium | Test | Komfort przede wszystkim

Sedany średniej wielkości nigdy nie były na szczytach rankingów sprzedaży, przynajmniej w Polsce, ale mają swoich stałych odbiorców. Dla tych osób Toyota przygotowała zupełnie nową propozycję - 11. generację Corolli. Czy to auto może czymś zaskoczyć?
Toyota Corolla 1997 Najpopularniejszy samochód świata to...

Od czasu wprowadzenia Aurisa nazwa Corolla odnosi się tylko do wersji sedan. Wyraźny podział oferty w segmencie C stosuje wielu producentów, np. Volkswagen ma Golfa i Jettę, a Renault Megane'a i Fluence'a. Jeden model skierowany jest do młodszych klientów (u Toyoty Auris), a drugi do starszych, spokojniejszych (Corolla).

Z zewnątrz nowa generacja Corolli całkowicie różni się od Aurisa, chcąc upodobnić się do większego Avensisa. Sedan nie ma tak groźnego „spojrzenia” jak hatchback. Nie ma się czym zachwycać, ale też nie ma się do czego przyczepić.

Znajomo robi się dopiero we wnętrzu. Pionowa deska rozdzielcza pochodzi wprost z Aurisa (podobnie jest też w nowej RAV4). Trzeba się do niej przyzwyczaić, bo początkowo przytłacza. Wskaźniki podświetlone są na niebiesko - to kwestia indywidualna, ale inne kolory są czytelniejsze i nie męczą tak wzroku po zmierzchu. Materiały wykończeniowe są przeciętnej jakości. W widocznym miejscu znalazł się oczywiście cyfrowy zegarek, który wygląda niczym z lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Przynajmniej wiemy, że siedzimy w aucie japońskim.

Nowa Toyota Corolla jest o 8 cm dłuższa i 1,5 cm szersza od poprzedniczki, a jej rozstaw osi zwiększył się z 2600 do 2700 mm. I to czuć! Miejsca w kabinie jest pod dostatkiem we wszystkich kierunkach. Na tylnej kanapie nie powinno narzekać nawet troje pasażerów. Nowa Corolla jest jednym z najprzestronniejszym kompaktów. Bagażnik ma 452 litry pojemności. Na tym polu konkurenci potrafią być lepsi, ale to przyzwoity wynik. Wnęka jest duża, ale niestety przestrzeń bagażową ograniczają wchodzące do środka zawiasy.

Zobacz cennik nowej Corolli

Wolnossący silnik 1.6 to najrozsądniejszy wybór w Corolli. Zapewnia najlepsze osiągi i powinien być trwały. Tradycyjnie dla konstrukcji japońskich, jednostka ta jest małą „wiertarką”, lubiącą wysokie obroty. Poniżej 4 tys. obrotów niewiele się dzieje. Nic w tym dziwnego, skoro maksymalna moc osiągana jest dopiero przy 6400 obr./min., a maksymalny moment obrotowy przy 4400 obr./min. Przy dynamicznej jeździe niezbędne jest ciągłe redukowanie przełożeń. Nie jest to jednak dokuczliwe, ponieważ drążkiem zmiany biegów operuje się precyzyjnie, a jego drogi prowadzenia są krótkie.

Nie oczekujmy jednak spektakularnych osiągów przy korzystaniu nawet z górnego zakresu obrotów. 10 sekund od 0 do 100km/h to maksimum, co potrafi Corolla, a mocniejszego silnika w ofercie nie znajdziemy. To po prostu auto do nieco spokojniejszej jazdy. W zamian odwdzięczy się niewygórowanym spalaniem, w trybie mieszanym ok. 7,5 l benzyny na 100 km.

Toyota Auris Touring Sports Toyota Auris Touring Sports | Pierwsza jazda

Na szaleństwa nie pozwolą nam fotele bez trzymania bocznego oraz zawieszenie, które zostało miękko zestrojone w celu zapewnienia jak najwyższego komfortu podróżowania. Układowi trzeba oddać, że pracuje cicho, nawet podczas tłumienia dużych niedoskonałości nawierzchni. W ogóle do kabiny Corolli nie docierają prawie żadne dźwięki z zewnątrz.

Cennik nowej Toyoty Corolli otwiera kwota 62 900 zł. Podstawowa wersja Life oferuje jednak niewiele poza stalowymi kołami i kierownicą, a malutki silnik benzynowy 1.33 z pięcioma pasażerami na pokładzie i wypchanym po brzegi bagażnikiem raczej nie da sobie rady.

Co nam pozostaje? Najbardziej sensowny wybór to testowany benzyniak 1.6 i poziom wyposażenia Premium, który można wzbogacić o liczne pakiety dodatkowe. Jednak cena auta w takiej konfiguracji wynosi minimum 73 900 zł. To już całkiem sporo.

Od tej wersji standardowo otrzymujemy system multimedialny Toyota Touch 2 z lepszym, niż do tej pory wyświetlaczem. Przypuszczaliśmy, że występuje on razem z nawigacją. Jakież było nasze zdziwienie, gdy po naciśnięciu przycisku „NAV” na ekranie pojawił się komunikat „nawigacja niedostępna”. Powód jest prosty, wymaga ona dopłaty 2 100 zł.

Tak jak w przypadku wielu innych kompaktowych sedanów, również w Corolli można zauważyć pewne braki w wyposażeniu w porównaniu do wersji pięciodrzwiowej. Nie mamy możliwości dokupienia reflektorów ksenonowych czy zaawansowanych systemów bezpieczeństwa. Nowością jest system automatycznego parkowania.

Toyota Corolla - oferty aut używanych

Summa summarum

Toyota Corolla idealnie przypadnie do gustu tym, którzy cenią spokojną i komfortową jazdę. Wtedy wiele wad tego auta traci na znaczeniu. To duży i wygodny samochód, na który zawsze możemy liczyć, będący tańszą alternatywą Avensisa dla mniej wymagających.

Gaz

Dużo miejsca w środku, wysoki komfort jazdy

Hamulec

Słabe silniki w ofercie, przeciętne wykończenie

 

Toyota Corolla 1.6 | Kompendium

Nadwozie sedan, 4d
Silnik
benzynowy, R4, 1598 cm3
Moc 132 KM przy 6400 obr./min.
Moment obr. 160 Nm przy 4400 obr./min.
Skrzynia biegów manualna, 6-biegowa
Napęd na koła przednie
Wymiary 4620 x 1775 x 1465 mm
Rozstaw osi 2700 mm
Poj. bagażnika 452 l
0-100 km/h 10 s
Śr. zużycie paliwa
6 l/100 km*
Prędkość maks.
200 km/h
Cena od 69 400 zł

*Dane producenta

Więcej o:
Komentarze (59)
Toyota Corolla 1.6 Premium | Test | Komfort przede wszystkim
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Informator

    Oceniono 60 razy 40

    Toyota corolla to fajny sprzęt, przejeździło się na nim w dawnych czasach kraj wszerz i wzdłuż, ale ceny dziś odstraszają. Najtańsza z seryjną manualną klimą 1.6 132 konie kosztuje 69.400 zł. Za podobną brykę Hyundai Elantra z klimą 1.6 132 konie zapłacimy 58.100. Cena przepaść, to ponad 11.000 zł różnicy. Gdyby za tym szło coś więcej ale oba auta są powiedzmy na 4). Ba, znajomy ma elantrę i nawet nie wiem czy nie lepiej wygląda, a za 11 tysięcy można eksploatować klika lat samochód lub odłożyć na następny.
    Pozdrawiam

  • Gość: asdsdf

    Oceniono 14 razy 12

    Bardzo ładnie wykończone auto w środku patrząc na zdjęcia.
    Aż przejdę się do salonu pomacać bo nie chce mi się wierzyć w przeciętne wykończenie gdy czytam tego typu artykuły. Czytając takie rzeczy wierzę, że np. VW oferuje super plastiki w środku, a potem wsiadam to takiego Tourana i patrzę ze zdziwieniem jakie tandetne plastiki. Nie porównywalnie lepsze ma już Hyundai jak się potem okazuje. Ale czytam dalej tego typu artykułu, czy opinie filozofów na forum, którzy na co dzień jeżdżą autobusem i na szczęście już nie wierzę. Sam się przekonam. Wolę wybrać się do salonu jednej, drugiej czy trzeciej marki i własną opinią się kierować a nie artykułami. Artykuł pokazał tylko, że całkiem fajny stylistycznie ten sedan, nie przekombinowany, nie powyginany, ale też nie całkiem nudny.

    Całkiem atrakcyjna linia i ciekawe wnętrze. Czas przekonać się na własne oczy...

  • Gość: pp

    Oceniono 26 razy 10

    Dla Polaków ważna też jest trwałość takiego silnika w przyszłości na rynku wtórnym. dlaczego o tym nie piszecie??

  • Gość: gostek_gostek

    Oceniono 28 razy 10

    No nie wiem... silnik jest stosunkowo elastyczny. Czy autor tekstu aby na pewno jeździł innymi autami z tej klasy z silnikami wolnossącymi 1.6? wydaje mi się, że nie...
    Średnie spalanie w okolicach 7 litrów to jest bez łaski. Chyba autor za bardzo skupił się na tych wysokich obrotach....

  • kedaison49

    Oceniono 136 razy 8

    Kupujcie Polacy samochody produkowane przez japończyków, koreańczyków, hindusów i hiszpanów nie kupujcie samochodów produkowanych w Gliwicach i Tychach ale potem się nie dziwcie, że nie ma pracy dla waszych krewnych i znajomych oraz, że w koło was pełno jest sąsiadów bezrobotnych.
    Podobnie z kupowaniem polskiego sera, mięsa, i innych polskich wyrobów nie kupujcie ale nie dziwcie się, żę średnia płaca w Polsce jest niższa od najniższej płacy w Niemczech, Norwegii czy Anglii. kazda Wasza decyzja ma skutek regionalny i globalny. To od Waszej decyzji co kupić zależy gdzie przeniesione zostaną wasze pieniądze. A swoją drogą to dokładnie porównałem najnowszego Fiata Brawo i inne samochody tej samej klasy zestawiajac cenę z jakoscią i wyposażeniem i od 3 lat jeżdżę bezawaryjnie fiatem Bravo 1,9 multijet a sąsiad swojego Golfa 6 już 3 razy miał w serwisie w celu usuwania kolejnych usterek. Fiat jest pozatym o kilka centymetrów większy od golfa w każdym z wymiarów i jest wygodniejszy a o 10 tys. tańszy.
    Gdybym miał te dodatkow 10 tys. to kupiłbym Opla Astrę 4 z Gliwic, ale na razie mnie nie stać bo muszę płacić synowi za studia na politechnice. Jezeli My polacy nie będziemy kupować tego co wytwarzane jest w Polsce lub przynajmniej w UE to kto to kupi abyśmy mieli pracę i wypłatę do emerytury?

  • Gość: DIONIZOS

    Oceniono 8 razy 6

    JAk słyszę, że w corolli jest przeciętne wykończenie to mi się w głowie nie mieści. W porównaniu do jetty i luksus nie do pojęcia. W VW deska rozdzielcza jak z lat 90-tych. Jeden wielki odlew i wycięte otwory na radio, nawiewy itd. W porównaniu do corolli to szmelc. WIEM ponieważ już rok czasu jeżdżę corollą. POLECAM KAŻDEMU

  • Gość: DIONIZOS

    Oceniono 5 razy 5

    JAk czytam, że jest głośno w środku i nie jedzie bo ręce mi opadają. To pisze ktoś kto nie ma pojęcia o czym mówi i chyba nie jeździł tym autem. Ja miałem nową octavię 1.4 TSI to wiem co mówię. TO WSZYSTKO BREDNIE I NIC WIĘCEJ i spalanie 11 litrów hahahahaha. Spalanie mam podobne jak 1.4TSI i powiedziałbym, że mniejsze. Jetta to badziewie, silniki nie wytrzymują 200 tys. i wieczne usterki. Skoda psuła się na potęgę. Przez tylnią klapę lała się woda wiadrami. Wada w VW o której się nie piszę to przeciekające nadwozia. Do tego jetta z tym samym wyposażeniem droższa z gorszym silmnikiem. np. VW za silnik 1,4TSI
    140km trzeba dopłacać, standard to 122km. Gdzie w skodzie już dawno nie montują tych silników. TAKA TO PROMOCJA za wyższą cenę. Do tego w VW badziewne przełączniki. Mój szwagier w tiguanie za 130 tys miał przełączniki z mojej skody co kosztowała 55tys. TOTALNA PORAŻKA Uważam, że silnik 1.6 w toyocie to akurat MOCNA strona. Jeden z ostatnich takich silników.

  • Gość: Aro

    Oceniono 2 razy 2

    No trzeba przyznać, Japońskiej marce że komfort jazdy jest adekwatny jak przystało na XXI i bardzo im się to udało, nawet po wielu godzinach w aucie nie narzekam na bóle

  • Gość: DIONIZOS

    Oceniono 2 razy 2

    NA dodatek jest dużo większa od jetty ... środek dużo większy i to czuć.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX