Hyundai rezygnuje z zapalniczek samochodowych

Hyundai rezygnuje z montowania zapalniczek w swoich samochodach. Zamiast nich klienci otrzymają gniazda USB
Klimatyzacja samochodowa - jak dbasz, tak masz

Jeszcze dwie, trzy dekady temu każdy samochód był standardowo wyposażony w coś, co dziś nazywa się zestawem palacza. Nikt nie zastanawiał się, czy zapalniczka z popielniczką są mu potrzebne, a popielniczki w podłokietnikach tylnych drzwi były oczywistością. Z czasem samochód przestał być osobistą kabiną dla palących, a coraz więcej ludzi uzależnionych od nikotyny wzdryga się na myśl o paleniu we własnym aucie. Stąd najpierw rezygnacja z popielniczek montowanych seryjnie, a następnie zapalniczek.

Okazuje się że większość kierowców wcale ich nie potrzebuje. Według badań wykonanych na zlecenie Hyundaia 84% ankietowanych ani razu nie użyło w swoim aucie zapalniczki, a aż 92% za ważniejsze wyposażenie uznało gniazdo USB.

Hyundai wszystko przeanalizował i postanowił zrezygnować z oferowania zapalniczek. Zamiast nich wszyscy klienci otrzymają port USB. Niestety na razie dotyczy to jedynie rodzimego rynku południowokoreańskiego.

Czy to oznacza również zmierzch gniazd 12V montowanych w samochodach? Korzysta z nich wiele urządzeń, m.in.: CB radio, lodówka samochodowa, podręczny kompresor, czy odkurzacz samochodowy, ich przyszłość powinna być zatem niezagrożona.

Więcej o:
Komentarze (12)
Hyundai rezygnuje z zapalniczek samochodowych
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • liczbynieklamia

    Oceniono 7 razy 7

    Sam pomysł umieszczenia paru gniazd USB do ładowania w samochodzie jest bardzo dobry. Natomiast w żadnym razie nie stanowią one alternatywy dla gniazd zapalniczki - ze względu choćby na moc. USB to 5V x 0.5A = 2.5W. Gniazda zapalniczki mają często 12V x 15A = 180W, czyli 72 razy więcej. To już nie tylko różnica ilościowa, ale też jakościowa - można podłączyć przenośną lodówkę, przetwornicę 230V do laptopa, etc. Poza tym gniazdo zapalniczki było świetnym interfejsem do podpinania banalnych w obsłudze prostowników ładujących niskim prądem (ta era i tak się skończyła, gdy gniazda zapalniczki były odłączane po wyjęciu kluczyka ze stacyjki) - nawet przysłowiowa blondynka mogła sobie podładować przez noc akumulator, bez wyciągania go z samochodu, ba, nawet bez otwierania maski.

  • pluuto

    Oceniono 3 razy 3

    A co z wszelkimi zasilaczami do laptopa, lodóweczkami, latareczkami, kompresorkami na materac, ponton, koło?, często właśnie montują dodatkowe gniazdo zapalniczki w bagażniku, właśnie w autach rodzinnych bo bywa przydatne na wyjeździe/kempingu i wtedy nie ma tam zapalniczki a tylko zatyczka.
    Pomysł z portem USB do ładowania gadgetów mobilnych jest super, podobno ma być wydajniejsze prądowo od klasycznych ładowarek, ale nie powinni rezygnować z gniazda zapalniczki.

  • telek_

    Oceniono 1 raz 1

    Na zdjęciu widzę gniazda zapalniczek - może miało być zamiast POPIELNICZEK?

  • pluuto

    Oceniono 3 razy 1

    Co to za okrągłe po lewej i prawej stronie od gniazdek na zdjęciu?, to nie są gniazda zapalniczek bez zapalniczek?

  • Gość: gość

    Oceniono 7 razy 1

    NO I SUPER !!!

  • Gość: Palacz

    Oceniono 4 razy 0

    No to już nie kupię Hyundaia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX