Automatyczne skrzynie biegów | Ręce przy sobie!

Mieszanie biegami nie każdego bawi, więc coraz więcej aut wyposaża się wyrafinowane przekładnie automatyczne, które wykonują robotę za kierowcę. w pięciu parach samochodów sprawdziliśmy, gdzie lepiej sprawuje się "manual", a gdzie "automat"
Kupujemy używane auto z automatem

Sens istnienia automatycznych skrzyń biegów jest oczywisty - kierowca ma lżej, bo zamiast zmieniać biegi ręce trzyma na kierownicy, a pracę wykonuje za niego coraz doskonalszy automat. przyjrzeliśmy się samochodom z pięciu klas, w których zastosowano różne rodzaje skrzyń biegów. Mamy BMW 3 z klasycznym automatem z przekładnią hydrokinetyczną, Mercedesa A oraz VW Tiguana ze skrzyniami dwusprzęgłowymi, Nissana Juke'a z przekładnią bez stopniową oraz zautomatyzowaną skrzynię mechaniczną w skodzie Citigo. Każdemu z tych samochodów przeciwstawiamy taki sam model wyposażony w klasyczną skrzynię mechaniczną.

Automat - ofiara czarnego PR-u

Chociaż dwie trzecie europejskich kierowców nadal zmienia biegi ręcznie, coraz więcej z nich decyduje się na inne rozwiązanie. pewnie dlatego, że skrzynie automatyczne są coraz bardziej dopracowane i jazda autem w taką skrzynię wyposażonym wcale nie sprawia mniej radości niż z „manualem” po prawicy. Większość uprzedzeń w stosunku do skrzyń automatycznych powstała w latach 80., gdy pierwsze automaty zaczęto montować już nie tylko w luksusowych limuzynach, ale też w popularnych modelach. W autach z silnikami o niskim momencie obrotowym trzystopniowa, „leniwie” zestopniowana automatyczna przekładnia nie mogła dawać satysfakcji. To wtedy powstało przekonanie, że automat spowalnia auto, że z jego powodu zużywa ono więcej paliwa i jest mniej dynamiczne.

W wypadku współczesnych skrzyń biegów nic z tych rzeczy nie jest prawdą. Hydraulicznymi i elektrycznymi siłownikami w przekładniach automatycznych lub zautomatyzowanych steruje komputer, więc zmiany przełożeń są błyskawiczne. Nawet kierowca rajdowy w aucie z mechaniczną przekładnią nie potrafi szybciej zmienić biegu. skrzynie biegów z dwoma sprzęgłami pozwalające na ręczną zmianę przełożeń łopatkami przy kierownicy dają smak sportowego stylu jazdy. Okazuje się też, że niektóre auta w nie wyposażone przyspieszają szybciej niż samochody ze skrzyniami mechanicznymi, czasami zużywają także nieco mniej paliwa.

Jako pierwsze, nowoczesne rozwiązania wprowadziło w 1997 r. Ferrari w modelu F355. Auto można było kupić z sekwencyjną zautomatyzowaną skrzynią biegów, stworzoną na bazie techniki stosowanej w autach Formuły 1. po pociągnięciu za łopatkę przekładnia zmieniała przełożenie w ułamku sekundy. Jednak sekwencyjna skrzynia biegów w sportowym wydaniu pozostała wynalazkiem zastrzeżonym dla nielicznych aut sportowych. Dzisiaj stosuje się ją coraz rzadziej, zastępując przekładnią z dwoma sprzęgłami.

Rośnie liczba przełożeń

To właśnie przekładniom sekwencyjnym i dwusprzęgłowym zawdzięczamy, że w ostatnich 10 latach także klasyczne automaty stały się znacznie lepsze. Nie tylko mają coraz więcej przełożeń, udało się też znaleźć sposób, żeby część momentu obrotowego silnika nie marnowała się w przekładni zamieniona bezproduktywnie w ciepło. Czasy zmiany przełożeń w kolejnych pokoleniach automatów są coraz krótsze, a zmieniać biegi można też łopatkami przy kierownicy, czyli bez odrywania od niej rąk.

Dodatkowe zestawy kół zębatych (przekładnie planetarne) pozwalają dziś zestopniować biegi w sposób bliski teoretycznemu optimum, czyli stworzyć nieskończoną ilość kombinacji przełożeń. Do tego ideału najbardziej próbują się zbliżyć przekładnie bezstopniowe. ponieważ nie mają zdefiniowanych biegów, silnik teoretycznie może zawsze pracować w najkorzystniejszym przedziale obrotów. Dzięki temu auto lepiej przyspiesza i lepiej wykorzystuje siłę napędową. Niestety, ponieważ silnik auta wyposażonego w taką przekładnię pracuje zbyt głośno, nie robią one na razie zawrotnej kariery, przeważnie wykorzystuje się je w samochodach hybrydowych.

Im tańsze, tym gorsze

W wypadku najmniejszych modeli o zastosowaniu nowoczesnej techniki, bardziej niż w innych samochodach, decydują koszty. Dlatego w maluchach stosuje się najczęściej zautomatyzowane przekładnie mechaniczne. Dla porównania: producent samochodów płaci dostawcy za mechaniczną skrzynię biegów od 300 do 400 euro, za to przekładnia z dwoma sprzęgłami kosztuje go co najmniej 1200 euro. Zautomatyzowane mechaniczne skrzynie biegów są podobne do zwykłych „manualnych” - tyle tylko, że siłowniki obsługują w nich sprzęgło i wraz z widełkami w skrzyni biegów przemieszczają przesuwkę, która poprzez synchronizator wyrównuje obroty wałków i załącza bieg.

Działa to bardzo opieszale i tylko wzmacnia uprzedzenia wobec przekładni automatycznych. ponieważ jest ich wiele rodzajów, pojawia się obawa, czy te mechaniczne wkrótce nie odejdą do przeszłości. Nie odejdą. Mechaniczna siedmiobiegowa przekładnia Porsche 911 Carrery jest dowodem, że również klasyczne konstrukcje można i warto doskonalić. poza tym producenci nie spuszczają oka z rosnącego segmentu tanich aut sprzedawanych w krajach rozwijających się. A w tych samochodach jeszcze długo będą stosowane najtańsze rozwiązania. Z kolei w automatycznych przekładniach rośnie liczba przełożeń. Firma

ZF przedstawiła niedawno automat z 9 biegami do jazdy w przód. Jest tak mały, że można go łączyć z silnikami montowanymi poprzecznie w autach z przednim napędem. To nie koniec - już zapowiedziano skrzynię z 10 biegami. Widać więc, że automaty coraz śmielej zmierzają ku ideałowi, czyli dopasowaniu właściwego biegu do każdej sytuacji na drodze.

9-biegowy automat pozwala jechać dynamicznie

Chociaż kierowcy dopiero od niedawna przyzwyczajają się do 8-stopniowych przekładni automatycznych, już pojawiła się przekładnia z 9 biegami. skonstruowała ją firma ZF specjalnie do range rovera evoque'a (później będzie też stosowana w Dodge'u Dart). Taka skrzynia biegów pojawi się jesienią, my już ją wypróbowaliśmy. Nowa przekładnia o zmniejszonym tarciu wewnętrznym biegi zmienia szybko, zapewniając wysoki komfort jazdy. Krótkie przełożenia poszczególnych biegów oraz możliwość „przeskakiwania” niektórych z nich sprzyjają dynamice. Długie przełożenie dziewiątego biegu ma powodować, że na autostradzie samochód będzie zużywał mniej paliwa, a silnik pracował ciszej, bo wystarczą mu niższe obroty. Dziewiątka na ekranie komputera to widok niezwykły - na razie można go oglądać tylko w Range Roverze evoque'u automatyczna skrzynia 9HP produkcji ZF jest przeznaczona do silników umieszczonych poprzecznie do osi pojazdu.

Jeśli nie zwykły automat, to jaki?

Od czasu, gdy w 2003 roku Volkswagen wprowadził do produkcji seryjną dwusprzęgłową skrzynię biegów DsG, stała się ona najpopularniejszym zamiennikiem dla tradycyjnych przekładni automatycznych. Dzisiaj dwusprzęgłowe skrzynie biegów pracują na przykład w samochodach Ferrari czy w Mercedesie SLS AMG, ale też w autach popularniejszych marek, np. Forda, Mitsubishi, renault, Volvo, a także w BMW. Z kolei porsche zastosowało własne rozwiązanie techniczne w postaci skrzyni biegów oznaczonej skrótem pDK. Jeszcze inną konstrukcją jest przekładnia bezstopniowa określana przez Audi mianem Multitronic, a u Nissana nosząca nazwę Continuous Variable Transmission (CVT).

Dwa Sprzęgła - do biegów parzystych i nieparzystych

Dwusprzęgłowa przekładnia 7G-DCT w Mercedesach A, B i CLA oraz skrzynia DsG od VW mają dwie przekładnie - jedną dla biegów parzystych, drugą dla nieparzystych; każda ma własne sprzęgło. umożliwiają one w pełni automatyczną zmianę biegów bez przerywania dopływu siły napędowej. poprzez poślizg jedno z dwóch pracujących w oleju sprzęgieł wielotarczowych - załączające bieg - dopasowuje obroty wałka sprzęgłowego skrzyni z nowo wybranym przełożeniem do obrotów silnika. Zależnie od różnicy obrotów silnika i wałka sprzęgłowego skrzyni biegów może to trwać kilka setnych sekundy. szczególną cechą przekładni DCT jest wbudowana w nią dodatkowa pompa oleju, która jeszcze przed włączeniem silnika zapewnia ciśnienie w skrzyni biegów. poza tym, gdy jednostka napędowa pracuje na niskich obrotach, dodatkowa pompa wspiera mechaniczną pompę oleju. Dzięki temu ta druga może być mniejsza, co zapewnia wyższą sprawność przekładni. innym zadaniem pompy oleju jest dostarczanie energii do uruchomienia bądź dezaktywacji hamulca postojowego, gdy silnik jest wyłączony

Przekładnia bezstopniowa, czyli nieskończona liczba przełożeń

Bezstopniowe przekładnie, jak np. CVT Nissana, zmieniają przełożenia w pewnym określonym przedziale, mają jakby nieskończoną ilość biegów. Cztery stożkowe tarcze, w tym dwie ruchome po jednej na wejściu i wyjściu zmieniają przełożenie. Tarcze ruchome umieszczone są naprzeciw siebie po przekątnej i połączone stalową taśmą-pasem. Jeden zespół tarcz jest połączony z wałkiem wejściowym, drugi - z wyjściowym; obydwa zmieniają położenie względem siebie, co powoduje zmianę przełożenia. W nowych skrzyniach biegów CVT Nissan zastosował przekładnię wspomagającą. Dzięki temu można było skrócić pas i uczynić go lżejszym, co zwiększyło wydajność przekładni. poza tym pas nie jest już zanurzony w oleju, co zmniejsza opory. Zwiększono za to rozpiętość przełożeń: przełożenie wejściowe (pierwsze) jest krótsze, a końcowe dłuższe. Dlatego w porównaniu ze skrzynią mechaniczną silnik może na autostradzie pracować na niższych obrotach.

Więcej, równie ciekawych, artykułów znajdziecie na stronie auto-motor-i-sport.pl

Więcej o:
Komentarze (14)
Automatyczne skrzynie biegów | Ręce przy sobie!
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • arturx2

    Oceniono 53 razy 31

    Zgadzam się ze wszystkimi wrogami automatów. Tylko manualne mieszanie lewarkiem i deptanie pedału! Również ręczne ssanie, regulacja kąta wyprzedzenia zapłonu manetką, szyby na korbelkę. A jaka szkoda, że nie można ręcznie otwierać i zamykać zaworów, chociaż ssania...

  • Gość: leho

    Oceniono 32 razy 26

    Tych co marudzą, zachęcam do pojeżdżenia automatem przez dłuższy czas, szczególnie w dużym mieście, w korkach, a nie raz, czy dwa, na dystansie 2km autem kolegi ;-)
    Jeżdżę swoim 12 autem i 4 z kolei automatem i napewno nie wrócę do manuala.Niewygodny, za drogi (oleje, sprzęgło, docisk itp) i za głośny. O automat jak zadbasz, to jest niezniszczalny ;-) :-D

  • Gość: 1mississauga

    Oceniono 12 razy 6

    Mozemy polemizowac ,czy automat jest lepszy niz manual.Jesli macie kogos z rodziny za oceanem to wyjasni wam na czym polega roznica .Sportowe (prawdziwe ) auta tylko skrzynia manualna ,reszta aut jak limuzyny , terenowe ,vany i auta ekonomiczne, automat sprawdzi sie duzo lepiej niz manual .Pamietam jak osiedlilem sie za ocean ,pierwsze auto kupilem z skrzynia manualna (nowe na raty ) ,przeklinalem po 3 miesiacach moj wybor .Autostrady zabite w godzinach szczytu ,wachlowanie drazkiem zmiany biegow i wciskanie sprzegla przez ponad godzine albo wiecej ,nie sprawialo satysfakcji ,poruszajac sie 5-10 km /h.Napewno mlodzi ludzie wybiora skrzynie manualna bo to sprawi im wiece jfrajdy i satysfakci z jazdy ,ale po ukonczeniu mlodzieczego wieku szybko zmieniaja decyzje przerzuca sie na automat. Za czym przemawia automat , serwisowanie na czas przeklada sie na dluga zywotnosc tego elementu nawet 0,5 miliona km albo duzo wiecej ,sprzeglo w skrzyni manualnej do wymiany po 150 tys.jesli ktos potrafi nim operowac .Problemem europejczykow jest roznica ceny miedzy automatem a manualem przy zakupie nowego auta ,za ten pierwszy trzeba slono doplaci Za oceanem cena jest ta sama dla obu skrzyn biegow ,dlatego ludzie decyduja sie na zakup automata ..ps.mam auto sportowe ale jezdze nim tylko w weekendy,gdzie ruch na drogach jest mniejszy ale nie zawsze.

  • Gość: fragi102

    Oceniono 21 razy -1

    NAJLEPSZA SKRZYNIA NA SWIECIE TO GR6-DCT NISSANA GTR
    jakies pytania??? hehe

  • Gość: fragi102

    Oceniono 17 razy -1

    tylko Japońskie bezstopniowe skrzynie autymatyczne to przyszłosc motoryzacji CVT zarzadza.hehe

  • Gość: RPWL

    Oceniono 35 razy -15

    Znowu muszę pochwalić artykuł i skrytykować to, czego dotyczy ;-) Automatom mówię stanowcze "NIE!!!" Jeździłem kilkoma i nawet DSG mi nie pasuje. Jak ktoś lubi - proszę bardzo, nawet nie zwyzywam od emerytów ;-) ale mi to nie pasuje.

  • Gość: anty

    Oceniono 35 razy -21

    automaty to dramat chyba, że w aucie za 200.000zł i jeszcze więcej. przerobiłem wszystkie wyżej wymienione automaty i najbardziej nienawidzę przekładni cvt które są dramatyczne! dwusprzegłowe są cholernie drogie w naprawie (padła mi DSG z VAG'a), a "klasyczne" za wolne...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX