Wadliwe radary ISKRA | Prawda czy fałsz?

W odpowiedzi na podważanie przez media wiarygodności działania radarów ISKRA, Policja przeprowadziła własne testy tych urządzeń, które mają udowodnić, że gdy używa się ich zgodnie z instrukcją obsługi to pomiary są prawidłowe. Jedno jest pewne, na tym dyskusja o ?suszarkach? z pewnością się nie skończy

Na poparcie swojego stanowiska Policja opublikowała dwa materiały filmowe z wykonanych testów mierników prędkości ISKRA. Możemy z nich wywnioskować, że rzeczywiście błędne pomiary zdarzają się, ale tylko wtedy gdy dokonywane są w sposób niewłaściwy!

Obiekt, którego prędkość ma być zmierzona, powinien znajdować się co najmniej 10 m od radaru. Jeśli pomiar dokonywany jest z bliższej odległości w kierunku atrapy chłodnicy lub maski, nawet w sytuacji gdy auto nie jest w ruchu, ale ma włączony silnik, radar potrafi (choć nie zawsze) dokonać pomiaru i wskazać prędkość wentylatora. Z odpowiedniej odległości „suszarka” zadziałała prawidłowo i nie mierzyła prędkości.

Następną sytuacją, budzącą wątpliwości, jest mierzenie prędkości samochodów poruszających się w grupie na wielu pasach ruchu. Jeśli wszystkie auta jada równo z tą samą prędkością, to przy wykorzystaniu radaru dopplerowskiego nie jest możliwe dokonanie pomiaru, ponieważ nie ma pewności, którego pojazdu prędkość zostanie zmierzona. Możliwe jest dokonanie pomiaru prędkości pojazdu znajdującego się zdecydowanie z przodu, jadącego najszybciej. Jeśli funkcjonariusz nie ma pewności, powinien zaniechać czynności. Podczas testu nawet aktywny telefon komórkowy nie zakłócił poprawnie wykonanego pomiaru.

Kolejne kontrowersyjne zdarzenie to tzw. „mijanka”, czyli ruch samochodów w przeciwnych kierunkach. W takiej sytuacji należy korzystać z jednej z dwóch funkcji pomiaru, które oferuje radar ISKRA - dla pojazdu nadjeżdżającego lub odjeżdżającego.

Policyjne testy zostały wykonane na lotnisku, a nie w rzeczywistych warunkach drogowych, w których dochodzi wiele innych czynników. Zabrakło testu z pojazdem ciężarowym. Wielu ekspertów twierdzi, że ISKRA mierzy prędkości pojazdu większego, np. ciężarówki, która jedzie za autem osobowym.

Nasuwa się pytanie: czy każdy policjant, dokonujący pomiaru prędkości, zna wszystkie zasady korzystania z "suszarki"? Oczywiście powinien (wszyscy funkcjonariusze przechodzą przecież niezbędne szkolenia), ale czy kierowca ma mu wierzyć na słowo, że jest on pewny pomiaru i bezwzględnie przyjąć mandat?

Błędy policjantom wytknął inżynier elektroniki z Małopolski, który nie przyjął nałożonej kary i wygrał sprawę przed sądem. Kierowca udowodnił, że nie mógł on jechać z tak wysoką prędkością na łuku drogi, a pomiar zafałszowała pobliska linia wysokiego napięcia.

Radary ISKRA zostały dopuszczone do użytku na terenie naszego kraju i są wykorzystywane od wielu lat. Decyzję wydał Główny Urząd Miar, który jako jedyna instytucja w Polsce bada wszystkie urządzenia pomiarowe. Sprzęt ma ważne świadectwo legalizacji, który Policja może okazać na żądanie kierowcy. Główny Urząd Miar nie bagatelizuje sprawy i ma ją w najbliższym czasie przeanalizować. Proce legalizacji urządzeń bada też prokuratura. Do momentu wydania oficjalnego komunikatu, część kierowców przekraczających prędkość może próbować świadomie podważać wyniki pomiarów „suszarki”, by uniknąć odpowiedzialności. Prawnicy radzą, że każdy, kto nie jest pewny wiarygodności pomiaru, powinien kierować sprawę do sądu.

Obecnie polska Policja użytkuje ponad 400 radarowych mierników prędkości ISKRA. Urządzenia są wykorzystywane przy pomiarach ręcznych, jak i w pojazdach wyposażonych w wideorejestratory. Żadnych zastrzeżeń nie budzą najnowsze, laserowe mierniki prędkości.

 

Źródło: policja.pl

Więcej o:
Komentarze (3)
Wadliwe radary ISKRA | Prawda czy fałsz?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Hiszpan25

    Oceniono 2 razy 2

    Tlumaczenia fajne ale skad zatrzymany kierowca ma wiedziec ze pomiar zostal dokonany poprawnie i nie zawiera bledow? Jak widac Iskra potrafi mierzyc dziwne wartosci gdy jest zastosowana niezgodnie z zasadami. W czasach gdy minister finansow zaklada niemale wplywy do budzetu, policajnci sa rozliczani z ilosci i kwot wystawionych mandatow moze zachodzic realne niebezpieczenstwo ze pomiary beda wykonywane celowo niezgodnie z zasadami by zlapac jak najwiecej kierowcow i wyciagnac od nich jak najwiecej kasy. Tym problemem natychmiast powinien zajac sie np rzecznik praw obywatelskich czy inny organ kontrolny.

  • tadkon

    Oceniono 1 raz 1

    A co z tymi tysiącami kierowców (m in. ja) co musieli niesłusznie zapłacić mandaty i zarobili punkty karne? Ktoś zwróci pieniądze? Ktoś przeprosi? Prawda - jakie to głupie pytania. Państwo bezprawia.

  • skjskj

    Oceniono 1 raz 1

    Kto zapłacił to zapłacił :)

    _____________________________
    _______Linki Poniżej dotyczą kultury i bezpieczeństwa na polskich drogach_____
    www.strefakulturalnejjazdy.pl/2013/09/co-mysli-swiezak.html
    www.strefakulturalnejjazdy.pl/2013/09/kobieta-czy-mezczyzna-kto-jest-lepszym.html
    www.strefakulturalnejjazdy.pl/2013/08/nie-wychowuj-pirata-drogowego.html

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX