Pozycja za kierownicą może uratować Ci życie

Niby oczywista rzecz, jednak przez zbyt wielu kierowców wciąż lekceważona. Prawidłowa pozycja za kierownicą to fundament bezpieczeństwa

Pozycja prawidłowa

1. System pasów bezpieczeństwa i poduszek powietrznych maksymalną ochronę zapewnia tylko w połączeniu z właściwą pozycją za kierownicą. Ważne są każdy kąt i każda odległość - np. ta od klatki piersiowej kierowcy do poduszki powietrznej. Pionowo (lub niemal pionowo) ustawione oparcie może w pierwszej chwili wydawać się nienaturalne, ale to jedyne właściwe ustawienie.

2. Pas powinien leżeć nisko na biodrach oraz przechodzić przez obojczyk. Nie może być poskręcany i powinien dobrze przylegać do całego ciała - każdy luz zmniejsza jego skuteczność. Dlatego nie powinno się jeździć w kurtce (zwłaszcza zimowej). Lepiej też nie mieć żadnych ostrych przedmiotów (np. długopisu) w kieszeni koszuli.

Oparcie za bardzo pochylone

Oparcie za bardzo pochylone

Podstawowy błąd bardzo wielu kierowców. Poza tym, że taka pozycja pogarsza możliwości szybkiego obracania
kierownicą, grozi to jedną z najbardziej niebezpiecznych sytuacji - wysunięciem się bioder spod pasa.

Oparcie za bardzo pochylone - konsekwencja

W sytuacji krytycznej pas wytwarza nacisk nawet 600 kg. Taki nacisk wytrzyma miednica, ale nie brzuch. Jeśli biodra wysuną się spod pasa i ten trafi na "miękkie", może dojść do bardzo poważnych obrażeń wewnętrznych.
Pozycja za blisko kierownicy

Pozycja za blisko kierownicy

W tej sytuacji bezpieczeństwu zagraża... poduszka powietrzna. Napełnia się ona w wyniku eksplozji - tylko dzięki temu trwa to ok. 20-30 milisekund. Odległość kierownicy od klatki piersiowej nie powinna być mniejsza niż 25 cm.

Pozycja za blisko kierownicy

Jeśli głowa i klatka piersiowa kierowcy znajdą się zbyt blisko kierownicy, zderzą się z napełniającym się pod wpływem eksplozji i w tej fazie twardym jak beton airbagiem. Może on wyrządzić więcej szkód niż gdyby go w ogóle nie było.
Za nisko ustawione zagłówki

Za nisko ustawione zagłówki

Podczas jazdy zagłówek nie służy komfortowi, lecz bezpieczeństwu. Ustawiony zbyt nisko i za daleko od głowy - nie spełni swojej funkcji, czyli nie zapobiegnie urazom głowy i szyi przy powrocie głowy po uderzeniu.

Za nisko ustawione zagłówki

Kluczowe jest to, że po wypadku głowa zawsze trafia w zagłówek wyżej niż jej normalna pozycja. Dlatego za nisko ustawiony zagłówek (np. na wysokości uszu) trafi w szyję. A to w praktyce powoduje poważne urazy szyi i kręgów.


Ekspert radzi

Czy systemy typu pre-safe to tylko marketingowy wymysł, czy one rzeczywiście poprawiają bezpieczeństwo? - Adam z Krynicy

Na pytanie czytelnika odpowiada Stefan Myszkowski - ze Studia Konstrukcyjno-Konsultacyjnego, ekspert techniki samochodowej:

- Poprawiają, i to znacznie. System pre-safe jest jak airbag - masz go w aucie, ale masz nadzieję, że nigdy nie będziesz go potrzebował. Kiedy auto "wyczuje", że za chwilę może dojść do wypadku, system szybko stawia oparcie siedzenia do pionu, ściąga pas bezpieczeństwa likwidując luzy i przybliża zagłówek do głowy. Chodzi o to, żeby mocno przytrzymać ciało kierowcy (lub pasażera), by jego miednica nie "wyjechała" spod pasa. Nawet tapicerka siedzeń jest tak dobierana, by temu zapobiec.

Hit czy mit?

To czy zapnę pas to moja sprawa. Nikogo innego nie dotyczy.

Mit. Niezapięty pas to również ryzyko dla innych. Podczas ostrego hamowania przytrzymuje on ciało kierowcy, umożliwiając swobodne kręcenie kierownicą. Bez pasów zaś cała uwaga jest skupiona na odpychaniu się od kierownicy, by na nią nie wpaść - nie ma mowy o jakimkolwiek manewrze. A to już dotyczy innych.

Więcej artykułów o bezpieczeństwie za kierownicą
znajdziecie na stronie auto-motor-i-sport.pl

Więcej o: