Fiat 500e droższy od Leafa

Fiat podał ceny elektrycznego modelu 500e oferowanego w Kalifornii. Dopłaca do każdej sztuki, a i tak tanio nie jest

California to chyba najbardziej proekologiczne miejsce na ziemi. Przynajmniej jeśli chodzi o kwestie motoryzacyjne. Producenci są zobligowani do sprzedawania pewnej ilości pojazdów z napędem elektrycznym.

Mimo, że 500e jest droższy od Leafa, Fiat traci na każdej sztuce ponad 10 tys. dolarów!

Fiat postanowił zaproponować Amerykanom z zachodniego wybrzeża elektryczną wersję 500-ki. Po zapowiedziach i pokazach, m.in. na salonie w Los Angeles, przyszła pora na wersję produkcyjną. Ile kosztuje? Podstawowa cena to 32 500 dolarów. Ale rządy, zarówno ten w Waszyngtonie, jak i ten stanowy, promują zakup wtyczkowozów, więc ostatecznie jest dużo taniej. Klient może liczyć na rządowy upust 7 500 dolarów i stanowy w wysokości 2 500 dolarów.

Cena 22 500 dolarów za 500e to wciąż sporo. Nissan sprzedaje swojego bardzo udanego Leafa za 28 800 dolarów. W Kalifornii klient Nissana może rzecz jasna liczyć na identyczne upusty, co w salonie Fiata, więc elektryczny hatchback wielkości Chevroleta Volt i Toyoty Prius, można mieć już za 18 800 dolarów.

Prawie 4 tys. dolarów to spora różnica. Fiat zdaje sobie z tego sprawę i obiecuje dodatkowe rabaty w wysokości 2 tys. To daje ostateczną cenę 20 500 dolarów. Trudno jednak nie zauważyć, że wyższą cenę klient otrzymuje mniejsze auto. Cieszy jedynie większy zasięg, 500e może pokonać 140 km na pełnym ładowaniu, Leaf niecałe 120 km.

>>> Ile kosztuje nowy Fiat? Sprawdź ceny wszystkich modeli <<<

Wyższa cena nie przekreśla szans 500-ki na sukces. Nie każdy chce jeździć rodzinnym Leafem. Młodzi ludzie poszukujący auta elektrycznego mogą woleć Fiata mimo, że otrzymają mniej za więcej.

Więcej o:
Komentarze (3)
Fiat 500e droższy od Leafa
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • jpsi

    Oceniono 1 raz 1

    Mysle, ze 500e sie przyjmie calkiem dobrze. Krotki zasieg jest dobry do miasta, w kalifornii nie ma parkingu i mniejszy rozmiar dla auta na krotkie dystanse to zaleta, nie wada.

    W Polsce by sie nie przyjelo i w Polsce to i jest babskie auto ale w californii jezdzi ich bardzo duzo. Mini udalo sie przekonac, ze kazdy moze nim jezdzic, nie tylko kobiety i chyba utorowalo tez w ten sposob droge fiatowi. W Los Angeles jezdzi sporo leafow, mysle, ze mniej wiecej tak czesto jak na przyklad w Polsce pierwsze generacja multipli, nie jest to niecodzienny widok. Do tego codziennie widze srednio ze dwie tesle S na ulicy, od czasu do czasu BMW 1E i mini E, i rowniez wcale duzo voltow, ktore kosztuja ze 40k.

  • Gość: gosc

    0

    w polsce przyjelo sie te auto elektryczne fiat 500 Electric wlasnie juz , jezdzi kilka aut elektrycznych warszawie tych pojazdow electric fiat 500 electric wlasnie , ostatnio spotkalem taki samochod elektryczny na testach na mazowszu w gminie zabki i wlomin na pikniku elektromobilnosci polska pokazany przez ministerstwo energetyki polskiej wlasnie w zabkach , mozna bylo te auto zobaczyc cale wlasnie ale bez przejazdzki ludzi wlasnie na pikiniku elektromobilnosci polska ..

  • kosmiczny_swir

    0

    Dzis to nie ma za bardzo ekonomicznego sensu, ale kiedy pojawia sie dobre akumulatory cynkowo-powietrzne, to bedzie mialo sens.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX