BMW MZ8 Concept

W historii BMW można odnaleźć wiele modeli, które do dziś powodują szybsze bicie serca. I to nie tylko wśród zagorzałych miłośników marki. Absolwenci francuskiej szkoły wzornictwa, projektując swój najnowszy prototyp, postanowili oddać hołd dwóm z nich

Za co kochamy niemiecką motoryzację?
Część pierwsza | BMW

BMW MZ8 jest dziełem Christopha Jourd'hui, absolwenta francuskiej szkoły wzornictwa w Valenciennes, któremu w tworzeniu cyfrowych wizualizacji pomagał kolega ze szkolnej ławy - Benjamin Baron. Tworząc swój najnowszy prototyp, styliści chcieli uczcić okrągłą, czterdziestą rocznicę powstania sportowego oddziału BMW - M GmbH.

>> Używane BMW serii 8 <<

Sportowe auto z demontowanym dachem odwołuje się do modeli Z8 (1999-2003) i BMW serii 8 (1989-1999). W muskularnej sylwetce samochodu projektanci zastosowali charakterystyczny "rekinowaty" pas przedni, dobrze znany ze starszych modeli niemieckiej marki. Uwagę przykuwa również rozbudowany, kontrastujący z pomarańczowym nadwoziem, pakiet aerodynamiczny oraz obłędnie wyglądające obręcze kół. Twórcy nie podają szczegółów technicznych prototypu, ale ze zdjęć wynika, że - w przeciwieństwie do wspomnianego już Z8 i BMW serii 8 - auto posiada centralnie umieszczony silnik.

Jak Wam się podoba BMW MZ8? Zapraszamy do galerii wizualizacji sportowego prototypu.

Więcej o:
Komentarze (4)
BMW MZ8 Concept
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • msvdrh

    Oceniono 13 razy -5

    jesli ktos zna dobrze teorię kiczu to nie będzie miał wątpliwości, że to szczeniackie "dzieło" spełnia większość wymagań tej teorii. To jest po prostu kicz, do poważnego szlachetnego designu jeszcze daleko. Dlaczego na stronie moto.pl?

  • fakej

    Oceniono 34 razy -14

    Czy ten samochód wogóle ma silnik? Może dajmy sobie spokój z publikowaniem na łamach poważnego portalu motoryzacyjnego, a za taki uważam szacowne moto.pl, wyników nocnego moczenia jakiegoś studenciaka, któremu od ponad roku nie dane było pobzykać. Jak coś nie ma silnika i nic nie wskazuje na to, że kiedykolwiek będzie silnik miało i co najwyżej może awansować do kupy ebonitu wystawionej na jakimś podrzędnym spędzie onanistów czy jak oni to nazywają tzw. "sztuki przemysłowej" to to nie jest samochód ani temat dla redakcji portalu motoryzacyjnego.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX