Porsche Panamera po faceliftingu

Wygląd zmienił się nieznacznie, ale prawdziwemu liftingowi poddano paletę silników. Przed Wami pierwsze zdjęcia odświeżonej Panamery

Ile trzeba zapłacić za nową Panamerę i inne modele Porsche?

Pod względem stylistycznym zmianom uległy jedynie zderzaki i reflektory. Oczywiście pod kloszami nie mogło zabraknąć LED-ów. To by było na tyle. Przejdźmy zatem do tego, co zmieniło się w znacznie większym stopniu.

Mowa oczywiście o silnikach. Chociaż dotyczące ich informacje nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone, to zagraniczne źródła, które o nich donoszą, są przekonane o ich autentyczności. Przede wszystkim do gamy dołącza opcja S E-Hybrid, która zastąpi Panamerę S Hybrid. Składowymi nowej hybrydy jest benzynowe V6 o pojemności 3 l, który wspomagany jest przez silnik elektryczny. Łączna moc układu wynosi 416 KM. Panamera S E-Hybrid ma przyspieszać do setki w około 5,6 s.

To nie koniec zmian pod maską Panamery S. Z gamy zniknie 4.8-litrowe V8 generujące 400 KM. Ma je zastąpić 3-litrowe V6 z podwójnym turbo. Jednostka ma moc 419 KM i 521 Nm maksymalnego momentu obrotowego.

Więcej szczegółów poznamy już wkrótce, kiedy to Porsche zdecyduje się na opublikowanie oficjalnego oświadczenia oraz obszernej galerii zdjęć odświeżonej Panamery. Wówczas dowiemy się, czy podane wyżej informacje są prawdziwe.

Więcej o:
Komentarze (45)
Porsche Panamera po faceliftingu
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: ed

    Oceniono 29 razy 25

    A teraz dajcie zdjęcia tego nowego !

  • Gość: grzes

    Oceniono 33 razy 11

    dla mnie piękny - idealne proporcje, środek zachowawczy bez żadnych futurystycznych akcentów.
    Ale i tak nasi rodacy prawdziwi znawcy motoryzacji skwitują, że to tylko Wieśwagen.

  • Gość: Hmm

    Oceniono 18 razy 10

    Jak mnie wk.... ci wszyscy znawcy doładowanych silników, czerpiący wiedzę od wujka Mietka - gościa, który po zakupie swojego poloneza nigdy nie zdjął folii z foteli żeby się nie zniszczyły . I oszukał tym system, zostając lokalnym bohaterem.
    Mądrzycie się i wzajemnie plusujecie, a pojęcia nie macie o czym piszecie. Turbodziury się skończyły 10 lat temu. Miejskie samochody z doładowaniem mają powyżej 200Nm przy 1.5tys obrotów. Gdzie te wasze turbodziury? A piszę tu o aucie klasy Leona, a nie Panamery.
    Sprężarki zużywają się tak samo jak hamulce, zawieszenie, i każdy pozostały podzespół w samochodzie. W końcu trzeba je wymienić i nie da się załatać taśma i drutem. Najwyraźniej dla części polskich kierowców to dyskwalifikująca wada. Ostatecznie zawieszenia i hamulców też nie wymieniają, bo i po co.

    A już najbardziej rozbawił mnie komentarz, że Porsche, które wypracowało sobie renomę producenta niezniszczalnych samochodów sportowy teraz to sabotuje i będzie na swoich klientach zarabiać na serwisowaniu systemów doładowania.
    Słuchajcie, matołki, ta firma potrafi obedrzeć swój samochód z tapicerki i elektroniki, zamiast klamek wstawić pętelki, a potem sprzedać taki samochód znacznie drożej niż wersję, która te wszystkie elementy miała. Ma pewnie ze 40 różnych wersji swoich kilku modeli, a każda z nich jest płatna ekstra. I każda się sprzedaje.
    Za same ceramiczne hamulce, które większości ludzi do niczego są nie potrzebne, bierze więcej niż azjatyccy producenci za cały samochód. I jak myślicie? Ano tak, sprzedaje to bez problemu.
    Ta firma nie musi zarabiać na sypiących się częściach.

  • Gość: Wojtek

    Oceniono 13 razy 7

    Co by nie mówić to chyba jedyne auto luksusowe, które można kupić z manualną skrzynią biegów. Ani Audi A7, tym bardziej A8, BMW 6 gran coupe, tym bardziej 7, Mercedes CLS, tym bardziej S nie występuje z manualem.

  • globalneocipienie

    Oceniono 13 razy 7

    Wiertarka zamiast V8? Oj, przyszłe pokolenia będą się z nas śmiać.

  • Gość: yy

    Oceniono 2 razy 2

    lifting austina maxi? :)

  • Gość: gość

    Oceniono 18 razy 2

    Technicznie- zapewne majstersztyk- zresztą jak każde inne Porsche. Ale stylistycznie- wiem, wiem,-podobno o gustach się nie dyskutuje, ale na litość boską- jak można stworzyć coś tak pokracznego?

  • Gość: ja

    Oceniono 13 razy 1

    To nie koniec zmian pod maską Panamery S. Z gamy zniknie 4.8-litrowe V8 generujące 400 KM. Ma je zastąpić 3-litrowe V6 z podwójnym turbo.

    I wszystko jasne. Dwie turbiny to dwa razy większe prawdopodobieństwo awarii i zarobek po parę tysięcy dla firmy. Nie myślcie że idea 2 razy turbo jest dla waszej wygody :) już czekam zresztą na silniki 2 litrowe z poczwórnym turbo wyciągające 450 koni. I potem padają jedna po drugiej, a aso tylko zaciera ręce.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX