Tak wyglądałby nowy Saab 9-3. Gdyby powstał...

Pierwsze zdjęcia prototypu pokazywaliśmy Wam pod koniec lutego. Wczoraj w sieci pojawiły się wizualizacje znacznie lepszej jakości. Właśnie tak miał wyglądać nowy Saab 9-3. Szkoda, że nie było mu dane wyjechać na ulice

Ta linia modelowa ma długą historię. Wszystko zaczęło się od projektu Gudmund, z którego w 1969 roku narodził się Saab 99. W tamtym czasie był wyjątkowo nowoczesny, a cały świat zachwycał się samonośną konstrukcją pozbawioną typowej płyty podłogowej. Wszystkie podzespoły montowano do siebie nawzajem a i tak udało się uzyskać wystarczającą sztywność. 99 wyewoluował w 900-kę, która z powodów finansowych była produkowana aż do 1993 roku. Jego następcę skonstruowano pod opieką GM, ale stwierdzenie, że nowe 900 to Vectra w przebraniu to złośliwość mająca niewiele wspólnego z rzeczywistością. Ilość nowych części, jak i podejście do bezpieczeństwa znacząco wykraczały poza przyjęte przez GM standardy. W 1998 roku auto przeszło lifting i zmieniło nazwę na 9-3. Po czterech latach Saab pokazał zupełnie nowa generację. Niestety zrezygnowano z nadwozia typu liftback na rzecz sedana, co tłumaczono większą popularnością wersji trójbryłowych w tej klasie. Klienci potrzebujący bardziej uniwersalnego nadwozia dostali kombi.

Saab 9-3 - ogłoszenia>> Saab 9-3 może być Twój! <<

W Saabie stało się już niemal standardem, że konstruowanie nowych modeli było opóźnione przez trapiące firmę kłopoty finansowe. Na trzecią generację 9-3 klienci mieli czekać aż do 2012 roku, ale kryzys finansowy z 2008 roku przewrócił te plany do góry nogami. Saab w jego rezultacie okazał się zbędny, a sprzedaż firmy przez GM doprowadziła do bankructwa szwedzkiego producenta. Jednak prototyp nowego Saaba 9-3 "Phoenix" powstał. Za projekt nadwozia odpowiedzialny był Jason Castriota. W 2011 roku makieta była już gotowa i na pokazie zamkniętym pokazano ją chińskiej delegacji. Jak widać projektant chciał wyraźnie nawiązać do stylistycznej tradycji marki. Tył Phoenixa był wyraźnie inspirowany liftbackami 99 i 900 pierwszej generacji.

Phoenix pozostanie jedynie prototypem, ale jego poprzednik ma szansę ponownie zaistnieć na rynku. Obecnie prawa do marki ma firma NEVS (National Electric Vehicle Sweden). Pracuje ona nad samochodem elektrycznym w ciele znanego nam modelu 9-3 drugiej generacji.

Więcej o:
Komentarze (33)
Tak wyglądałby nowy Saab 9-3. Gdyby powstał...
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Podpisz się

    Oceniono 1 raz 1

    Jeszcze przyjdą dobre czasy dla saaba. Już nie długo miejmy nadzieje. DANY

  • Gość: lewusowski

    Oceniono 2 razy 2

    TOYOTA COROLLA E9 LIFTBACK

  • Gość: Qropatwa

    Oceniono 1 raz -1

    Przerysowany, brzydki. Na siłę próbowali nawiązać w stylistyce do starszych generacji i w ogóle się to nie udało. Dobrze, że nie będą tego robić, bo i tak nikt by tego nie kupił.

  • Gość: antygm

    Oceniono 3 razy 1

    Piękność jak się patrzy! Esencja prawdziwego SAAB-a. Aż żal że już ich nie ma. Jankesy z GM wykończyły markę i tyle. Zamiast dbać o to, by SAAB był marką Premium, zmieszali go z gównem typu Vectra. A teraz GM chce, by Opel był marką premium, a Chevrolet standard. Im się w łepetynach pomieszało. Opel premium? Wolne żarty, miałem jednego od nowości, po 35000km pożegnałem się na zawsza z tą marką. Żenada! Ale ten SAAB piękny!!!

  • Gość: Hmm

    Oceniono 11 razy 5

    SAAB - marka dla ludzi oryginalnych, niebanalnych, kreatywnych, wyróżniających się w tłumie. Dla wolnych umysłów, liderów, myślicieli. Dla ludzi żyjących pełnią życia...
    Szkoda tylko, że ta elita jeździ modelami sprzed 20 lat, które od siebie wzajemnie odkupuje i nijak nie może dopatrzeć się związku między tym faktem a upadkiem marki.

  • Gość: Zorientowany

    0

    Występuje z silnikami 2.0T i 2.3T. Znający Saaba wiedzą co to za motory. Na wielu podzespołach jest nowe logo jednak na turbinach i innych bardziej skomplikowanych urządzaniach nadal jest logo saab. Na placu fabrycznym
    stoi kilkaset sztuk.

  • Gość: Zorientowany

    0

    Najlepiej obejrzyjcie w googlach baic motors. Wiele się wyjaśni.

  • Gość: Dude

    Oceniono 4 razy 4

    Interesujące, że ta piękna linia wzbudza tyle pozytywnych emocji w komentarzach w przypadku Saaba, natomiast w przypadku pokazanego wczoraj BMW 3GT niemal same negatywy. O co chodzi??? :))
    http://moto.pl/MotoPL/51,88389,13598367.html?i=7

  • Gość: karakalla

    Oceniono 26 razy 24

    Szkoda Saaba. 9-3 i 9-5 (stare, z 1997) do dziś wyglądają świetnie, "klasycznych" modeli już się z kolei niemal nie widuje.

    Ale GM kompletnie źle zarządzał tą marką. W ramach koncernu miała ona sens wyłącznie jako premium, europejski odpowiednik Cadillaka. A niestety pełne oparcie na technice Opli uniemożliwiało efektywne uzyskanie takiego statusu. Można sobie wymieniać różnice między podwoziami kolejnych Vectr a 9-3 i 9-5, były one jednak drugorzędne, układ pozostawał taki sam, z bazowym napędem przednim (zadowalająco dopracowany Haldex pojawił się o wiele za późno), długo brak silników sześciocylindrowych. Teraz to brzmi jak bajka, ale przed kryzysem takie rzeczy się się liczyły. Saab nie miał przyciągających uwagę, robiących wizerunek modeli, które można by zestawić z AMG, M BMW czy S/RS Audi, ktoś wspomni Hirsche, ale to był z uwagi na ograniczenia układu napędowego margines. Do tego przespano modę na SUVy, próba naprawy była najbardziej żenująca z możliwych, doczepienie przodu i przypominającej Saaba deski do TrailBlazera, który na pewno ma swoje zalety, jednak jest subtelny jak T-34 i ciężko znaleźć idiotów skłonnych zapłacić dużo większe pieniądze za produkt tak chamskiego badge engineeringu. Gwoździem do trumny było o wiele za długie utrzymywanie w produkcji 9-5, który powinien znaleźć następcę najpóźniej w 2005-2006, nie w 2010; widać to po statystykach sprzedaży, nawet wierni fani Saaba nie chcieli z jednej strony dłużej czekać, a z drugiej wydawać pieniądze na kolejny płytki lifting tego samego modelu.

    Tymczasem GM miał wszystkie klocki w ręku. Jako podstawę SUVa czy crossovera na początku lat 2000. mogło robić, oczywiście odpowiednio, nie jak TrailBlazer, uSaabowione, rodzeństwo Pontiac Aztec/Buick Rendezvous (ten drugi sprzedawał się zupełnie dobrze). Duży Saab, następca 9-5, powinien zostać zbudowany jak brat Holdena VE Commodore, ewentualnie Cadillaca CTS, oczywiście z V8 od Corvette, żeby prasa motoryzacyjna sikała po nogach z ekscytacji, samochód bił na torze Audi S6 i tak dalej. Rzecz jasna jednocześnie małe Diesle dla Europy, 9-3 z dobrą przecież techniką Vectry, z czasem mały SUV, i coś grającego w grupie kompaktów (jeżeli platformę Astry III uznawano za nieodpowiednią, można było ukompaktowić 9-3, podobnie do Mercedesa C Sportcoupe czy BMW 3 Compact.

    Ktoś powie, że by to kosztowało. Owszem, ale i tak GM ładował wiele lat w deficytowego Saaba, nie dając mu żadnej szansy odbicia się. Inni powiedzą, że Saab nie powinien był celować w premium, tylko kontynuować swoją tradycję oryginalnych, niezbyt drogich aut rodzinnych o średnich rozmiarach - bzdura, w ramach koncernu to nie miało racji bytu z racji nakładania się z Oplem, a poza tym nisza była o wiele za mała. Trzeba było albo próbować podgryzać BMW czy Mercedesa, albo nurkować do konkurencji z Dacią.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX