Chevrolet SS - nowy muscle car

Chevrolet przedstawił oficjalne zdjęcia swojej najnowszej limuzyny napędzanej 415-konnym silnikiem V8. Nazywa się SS i jest prawdziwym muscle carem

SS wygląda bardzo niepozornie. Na pierwszy rzut oka może być krewnym modelu Malibu. Ale to tylko pozory. Nazwa SS już zdradza, że nie jest to zwykły model, który znajdzie miliony klientów. U Chevroleta SS oznacza Super Sport i nawiązuje tym samym choćby do Impali SS, której najmocniejsze wersje miały 425 KM (1961-1969).

Nowy Chevrolet SS ma tylny napęd i silnik V8 6.2 o mocy 415 KM. Skąd taki zestaw? Z Australii, gdyż SS to tak naprawdę Holden Commodore SSV. Silnik jest z USA, ale całość powstaje w krainie kangurów. Konstrukcja ta była już sprzedawana w USA jako Pontiac G8, ale marka wielkiego wodza już nie istnieje, a Holden przeszedł poważną modernizację. Oprócz zmian w wyglądzie zewnętrznym, zwłaszcza pasów przedniego i tylnego, największa niespodzianka czeka w środku. Deskę rozdzielczą, wcześniej prostą i smutną, zaprojektowano od nowa. Jest ona utrzymana w stylu typowym dla innych modeli Chevroleta, ale o wiele bardziej pasuje do dużego i mocnego auta, niż poprzednia.

Silnik V8 to nieco słabsza wersja tego, stosowanego w nowej Corvette Stingray (450 KM). 415 KM mocy i 562 Nm momentu, przekazywane przez sześciostopniowy automat na tylne koła, dbają o dobre osiągi. Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 5 sekund. Szybkie nabieranie prędkości wymaga też dobrych hamulców. 19-calowe koła kryją cztery tarcze Brembo o średnicy 335 mm. Co ciekawe, Chevrolet twierdzi, że auto pomimo ciężkiego silnika z przodu ma niemal idealny rozkład mas pomiędzy osie, bliski stosunku 50:50.

Powrót czterodrzwiowego sedana typu muscle car do oferty Chevroleta z pewnością podbuduje wizerunek marki na rodzimym rynku, a Chrysler 300 SRT8 zyska poważnego rywala.


>>> Chevrolet Camaro - ogłoszenia <<<

Więcej o:
Komentarze (18)
Chevrolet SS - nowy muscle car
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: SuperKtoś

    Oceniono 38 razy 36

    Ciekawe czy w Niemczech zachowa swoją nazwę...

  • Gość: RPWL

    Oceniono 16 razy 16

    Nadwozie podoba mi się średnio, ale za to podoba mi się pomysł zrobienia szybkiego, ale nie krzykliwego samochodu. Precz ze spoilerami wielkości deski do prasowania, końcówkami wydechu jak rynny i zderzakami sięgającymi 2 cm nad jezdnię!

  • Gość: Boczek150

    Oceniono 26 razy 14

    Mina dresa w bmw e36 w lpg po tym jak oglądał tylko dym z opon po SS - bezcenne.

  • Gość: mr. beno

    Oceniono 9 razy 9

    O tak, dla Chryslera SRT-8 to poważny konkurent, ciekawe czy w praktyce okaże się lepszy...

  • Gość: rb26dett

    Oceniono 12 razy 8

    "Szybkie nabieranie prędkości wymaga też dobrych hamulców." - nie chciałbym być złym prorokiem, ale ten egzamin gimnazjalny to marnie widzę...

  • Gość: :D

    Oceniono 2 razy 2

    kiedy u nas?

  • johnny-kalesony

    Oceniono 1 raz 1

    No proszę ... A Pontiac GTO w wersji Bobcat z 1965 przyspieszał do setki w 4,6 s!

  • aghrra

    Oceniono 5 razy -1

    Kojarzy się chyba żydokomunie z czerskiej

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX