Trudniej o gwiazdki w testach Euro NCAP

Nowe manekiny, dodatkowe punkty za systemy poprawiające bezpieczeństwo i obowiązek montażu tzw. inteligentnych pasów bezpieczeństwa - to tylko część zmian, jakie szykuje Euro NCAP. O gwiazdki będzie trudniej już w tym roku

Euro NCAP rozbiło kolejne 15 aut. Oto wyniki

Organizacja Euro NCAP jest dumna z tego, co udało się jej osiągnąć od chwili rozpoczęcia działalności. Testy zderzeniowe i jednolity system oceny samochodów w tych samych segmentach sprawia, że producenci dwoją się i troją, by uzyskać komplet gwiazdek. Euro NCAP uważa jednak, że auta mogą jeszcze lepiej chronić kierowcę, pasażerów oraz pieszych i ma zamiar wprowadzić zmiany w systemie ocen, które wymuszą na producentach wprowadzanie coraz to nowocześniejszych systemów.

Pierwsza fala zmian nadejdzie już w tym roku. Dodatkowe punkty będzie można zdobyć za system informujący o ograniczeniu prędkości w danym terenie. Zmianie ulegną też procedury przyznawania punktów za ochronę dzieci. Do tej pory to producenci zalecali, w jakich fotelikach należy umieszczać manekiny w konkretnych modelach. Od tego roku Euro NCAP podczas testów będzie używała najpopularniejszych fotelików w Europie - bez względu na zalecenia motoryzacyjnych koncernów.

Druga fala zmian nadejdzie w roku 2015. Procedury zostaną zmodyfikowane w taki sposób, by wymusić na producentach stosowanie tzw. inteligentnych pasów bezpieczeństwa, czyli takich, które dostosowują się do wymiarów i masy kierowcy i pasażerów. W tym samym roku organizacja wprowadzi nowe manekiny, które będą podawały jeszcze dokładniejsze wyniki. Ponadto do ich grona dołączy manekin będący odpowiednikiem niskiej kobiety (do tej pory niestosowany).

Więcej o:
Komentarze (5)
Trudniej o gwiazdki w testach Euro NCAP
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: laguniarka

    Oceniono 2 razy 2

    A może warto by rozważyć podniesienie prędkości przy zderzeniu? Owe 64 km/h to dość niewiele...

  • Gość: Paweł

    Oceniono 2 razy 2

    Ja wolałbym, żeby zamiast punktów za inteligentne pasy i inne brzęczyki, dawali punkty za uszkodzenia ciała podczas zderzenia.

  • ludwikowiec

    Oceniono 1 raz 1

    A co z sytuacją gdy ktoś wjeżdża w tył samochodu? W małych autach miejskich pasażerów od klapy dzieli najwyżej 20 cm bagażnika!

  • momk

    Oceniono 1 raz 1

    Dla mnie takie działania są śmieszne.
    Moim zdaniem powinni wymusić w pierwszej kolejności na producentach żeby poprawili widoczność z wnętrza na zewnątrz ponieważ dobra widoczność to podstawowy parametr wpływający na bezpieczeństwo.
    W nowych samochodach można zaobserwować jeszcze wiele paradoksów np. system automatycznego włączania wycieraczek, po to by "kierowca nie musiał się dekoncentrować" ale patrząc na panel środkowy ciężko uwierzyć w ten tekst widząc dziesiątki przycisków.
    Motoryzacja lata świetności moim zdaniem ma już za sobą. Dziś "za kółko" mogą wsiadać osoby nie mające predyspozycji do kierowania bo "systemy bezpieczeństwo" montowane w ich samochodach pozwalają przezwyciężyć strach, jak również wielkość samochodu (popularne duże suvy wśród osób słabojeżdżących)
    Dawniej kierowca był bardziej skoncentrowany na jeździe bo wiedział, że może liczyć tylko na swoje umiejętności.

  • Gość: fakej

    Oceniono 4 razy 0

    Muszę dać znać szwagrowi jak będzie jechał do Rzeszy po mojego paska, żeby zwracał uwagę na takie detale.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX