Defender Winter Edition

Niektórzy nie znoszą zimy i z wytęsknieniem czekają na wiosnę, inni uwielbiają zabawy w śniegu. Tym drugim Kahn Design zadedykował specjalną wersję Defendera

Winter Edition to nazwa najnowszej kreacji brytyjskiego tunera. Land rover Defender to znany i lubiany przez wielu samochód terenowy, który poradzi sobie w każdych warunkach. Czy zima może go zatrzymać? Raczej nie, ale dodatkowe wyposażenie z pewnością nie zaszkodzi.

Kahn Design dodał 18-calowe koła z uniwersalnymi oponami terenowymi A/T. Aby zmieściły się w nadwoziu poszerzono błotniki za pomocą przykręconych na zewnątrz paneli. Silnik chroniony jest specjalną osłoną a o widoczność dbają dodatkowe lampy wbudowane w przedni zderzak. Całość wykończona jest czarnym lakierem.

Wnętrze też poddano modyfikacjom. Najbardziej znaczącą zmianą jest użycie czterech sportowych foteli wykończonych grafitową skórą, zamiast standardowych "siedzisk", a dla kontrastu zastosowano czerwone pasy bezpieczeństwa. Resztę wnętrza wyłożono przyjemną w dotyku alcantarą. Aż żal wsiadać w zabłoconych butach.

>>> Land Rover Defender - prawdziwy twardziel, wjedzie wszędzie - chcesz go? <<<

Więcej o:
Komentarze (4)
Defender Winter Edition
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Necro

    Oceniono 6 razy 6

    Prawdziwe winter edition to większy akumulator, podgrzewane fotele, podgrzewana kierownica, podgrzewana przednia szyba, podgrzewane dysze spryskiwaczy, porządne zimowe opony i nie za mocny silnik.

  • Gość: ddd

    Oceniono 4 razy 4

    zdecydowanie mi się to bardziej podoba niż np Mercedes ML na 21-22" felgach, dla którego największym wyzwaniem są progi zwalniające i krawężniki

  • Gość: RPWL

    Oceniono 4 razy 4

    Za duże felgi utrudniające jazdę w terenie i dziwaczne jak na ten samochod fotele i tapicerka ogólnie. A może by tak alcantarę do Ursusa?

  • Gość: gosc

    Oceniono 2 razy 2

    Modyfikacje kompletnie bez sensu! Pomijając już co wspomniano wcześniej (felgi i tapicerka), skoro „zwykły” LR nie miał takiej osłony, to na jaką cholerę takowa w śnieg? Skoro „zwykły” ma (w teorii) radzić sobie w terenie, to czy śnieg jest twardszy od np. kamieni, że w wersji Winter potrzebna była ta dodatkowa osłona? Dodatkowe światła? Znaczy, że niemodyfikowanym w nocy nie można jeździć, czy może noc zimowa jest czarniejsza od nocy niezimowej? No chyba, że moderzy są przekonani, że dodatkowa para świateł poprawi widoczność z auta, w trakcie padającego śniegu. :)
    I do tego ta alcantara (zapewne beżowa) i zimna skóra na siedziskach. No po prostu szczyt idiotyzmu! Jak zaprojektują wersję „jungle edition” to zrobią podgrzewane fotele, z siedziskami dodatkowo obitymi „misiem”, nawilżacz powietrza w kabinie (bo przecież w dżungli jest za mało wilgoci), i dołożą kamerę cofania. :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX