Salon Detroit 2013 | Jeep Grand Cherokee SRT

Wczoraj informowaliśmy Was o przeprowadzonym przez Jeepa faceliftingu modelu Grand Cherokee. Kuracja odmładzająca dosięgnęła też jego topową odmianę - SRT

Jeep Compass i Patriot też przeszły lifting

Z faceliftingiem nadeszła drobna zmiana w nazwie najmocniejszej odmiany Jeepa, który teraz zwie się SRT, a nie SRT8 - jak do tej pory. Kuracja odmładzająca dosięgnęła te elementy, o których pisaliśmy wczoraj, przy okazji opisywania zmian w zwykłej odmianie modelu. Nowe światła to wszystko, na co można liczyć. Zderzaki są identyczne jak przed liftingiem.

>>> Jeep za 5 tys. zł? To możliwe <<<

Wnętrze nieznacznie różni się od standardowej odmiany auta. Logo SRT na kierownicy i sportowe fotele z tym samym logo to właściwie jedyne widoczne zmiany. Jest jednak "drobny szczegół", który można usłyszeć. Mowa o systemie audio firmy Harman Kardon, wyposażonym w 19 głośników, który potrafi zagłuszyć wkręcany nawet na najwyższe obroty silnik.

Pod maskę SRT trafiła znana z przedliftingowej odmiany modelu jednostka V8 HEMI o pojemności 6.4 l i mocy 477 KM, osiąganej przy 6 tys. obr./min. Maksymalny moment obrotowy dostępny jest przy 4,3 tys. obr./min. i wynosi 630 Nm. Nowością jest jednak skrzynia biegów. Automat o pięciu przełożeniach zastąpiono 8-stopniowym. Przyspieszenie do setki zajmuje 5 sekund, a prędkość maksymalna wynosi 257 km/h.

To jednak nie koniec nowości. W poliftingowym SRT zastosowano system umożliwiający wybór jednego z pięciu trybów jazdy. Każdy z nich odpowiednio dzieli moment obrotowy pomiędzy osiami. Najbardziej sportowych doznań dostarcza tryb Track. Po jego wybraniu na tylne koła przekazywane jest aż 70 proc. momentu.

Moda - a raczej przymus - na ekologię dopadł też amerykańskiego potwora, którego wyposażono w system Eco Mode, dezaktywujący - gdy nie są one potrzebne - cztery z ośmiu cylindrów. Niestety Jeep nie pochwalił się, jak wpłynęło to na średnie zużycie paliwa. Na ceny też musimy jeszcze poczekać.

Więcej o:
Komentarze (15)
Salon Detroit 2013 | Jeep Grand Cherokee SRT
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: rabarbarus

    Oceniono 9 razy 5

    A w błotko się nada?

  • Gość: Jendrek

    Oceniono 12 razy 2

    Widac ze pisal to ktos kto Jeepa SRT8 na oczy nie widzial, tylko tlumaczyl tekst z innego pisma.

    1) Eco Drive (tylko bez tej nazwy) wystepuje juz we wczesniejszych modelach SRT8

    2) Glowna roznica to moc, a nie pozostale bzdety, wczesniej SRT8 mial 6.1L i 427KM wiec roznica o 50KM

    3) Co ciekawe, osiagi identyczne jak w poprzednim (rowniez 5.0s do setki), zatem musi byc ciezszy

    4) W bloto... sie nadaje i nie nadaje. Posiadam takowy i powiem tak, 4x4 przy 2.2 tony auto to zadnego nie wyprowadzi z zakretu, moc jest w 70% na tyl, autotrakcja z poslizgu niewielkiego wyciagnie i pod gore niezle sobie radzi, ale na pewno nie jest to pelnoprawne auto terenowe. Poza tym ma niskie spojlery i doloty, w zwiazku z czym rozwalisz je w dolach prawie na pewno

    5) To auto szosowe, przyspieszenie, komfort jazdy, dzwiek silnika sprawiaja ze jezdzi sie tym bajecznie. Wyglada tez super (mnie starsza wersja nawet bardziej sie podoba bo nie upodabnia sie do Range Roverow Evoque, itp).

    6) Cena. Ja sprowadzilem swojego za 120 tys. z USA i pewnie mniej wiecej to auto tyle jest warte. W salonie 325 tys. to obled. Natomiast za kute jak dla rakiet mosty w najwyzszych na swiecie temperaturach, trzeba zaplacic, bo podwozie jest w zasadzie niezniszczalne.

    Reasumujac, wspaniala fura, ale na pewno nie terenowa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX