Nowa mapa ryzyka na polskich drogach

Już po raz piąty, w ramach międzynarodowego Programu Oceny Ryzyka na Drogach EuroRAP, naukowcy z Politechniki Gdańskiej wraz z ekspertami Polskiego Związku Motorowego i Fundacji Rozwoju Inżynierii Lądowej opracowali mapę ryzyka na drogach krajowych w Polsce. Pokazuje ona, że nasze drogi są coraz bezpieczniejsze, choć wciąż pozostawiają bardzo wiele do życzenia

Tu staną nowe fotoradary | Mapa

Mapa prezentuje poziomy ryzyka bycia ofiarą śmiertelną lub ciężko ranną w wypadku drogowym na sieci dróg krajowych w Polsce. Ryzyko przedstawiono za pomocą pięciostopniowej skali: kolor zielony oznacza najniższą klasę ryzyka (najwyższy poziom bezpieczeństwa), a kolor czarny najwyższą klasę ryzyka (najniższy poziom bezpieczeństwa).

Z mapy ryzyka indywidualnego na drogach krajowych w Polsce w latach 2009-2011 wynika, że:
- 34 proc. długości dróg krajowych, to czarne odcinki o najwyższym poziomie ryzyka. Stanowią one obecnie 1/3 długości dróg krajowych, podczas gdy w okresie 2005-2007 rozpoczynającym systematyczne badania ryzyka EuroRAP w Polsce, stanowiły 60 proc. długości,
- 68 proc. długości dróg krajowych to czarne i czerwone odcinki (o 17 proc. mniej niż w latach 2005-2007),
- 46 proc. wszystkich poważnych wypadków (z ofiarami śmiertelnymi i ciężko rannymi) na drogach krajowych miało miejsce na czarnych odcinkach (o 25 proc. mniej niż w latach 2005-2007),
- 14 proc. długości dróg krajowych (o 9 proc. więcej niż w latach 2005-2007) spełnia kryteria bardzo małego i małego ryzyka przyjęte przez EuroRAP, jako poziom ryzyka akceptowanego dla podstawowej sieci dróg. Są to głównie odcinki autostrad oraz dwujezdniowych dróg ekspresowych.

W stosunku do okresu 2005-2007 liczba poważnych wypadków na drogach krajowych spadła o 23 proc., a liczba ofiar śmiertelnych o 28 proc., choć łączna droga przebyta przez pojazdy wzrosła o 9 proc. Te korzystne zmiany są niewątpliwie efektem prowadzonych działań inwestycyjnych na polskich drogach, wprowadzania automatyzacji systemu nadzoru nad ruchem drogowym (w latach 2009 i 2010) oraz pozytywnych zmian zachowań uczestników ruchu drogowego.

Więcej informacji znajdziecie na stronie EuroRAP.

ZOBACZ TAKŻE:

Tym samochodem trudno przekroczyć dozwoloną prędkość, ale można go kupić już za 800 zł

Uwaga! Będą robić zdjęcia od tyłu

Nowy taryfikator punktów karnych już obowiązuje. Za co większe kary?

Więcej o:
Komentarze (5)
Nowa mapa ryzyka na polskich drogach
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Hans

    Oceniono 12 razy 12

    Wiele "czarnych dróg" to są odcinki, które zostały wyremontowane. I rysunki pokazują prosty schemat mentalności "chłopa pańszczyźnianego": "Ja im pokażę jak się jeździ". A tak naprawdę to żaden z nich nie potrafi jeździć, nie posiada jakichkolwiek umiejętności. Hasło na każdy dzień: "Jest nowa droga, to przycisnę". No i są wypadki, bo drogi nie są przystosowane do takich prędkości. Autostrady tak, ekspresówki także, ale nie drogi jedno-jezdniowe dwukierunkowe. Mam często (wątpliwą) przyjemność jazdy tymi odcinkami. Jeśli mi szybkościomierz wskazuje ~100 km/h (czasami 110), a jestem na drodze o dopuszczalnej prędkości 90 (+10) km/h wyprzedzany przez auta pędzące 130-150 (często szybciej) to jednak powiedzenie "prędkość zabija" jest jak najbardziej prawdziwe.

  • chriswaw

    Oceniono 6 razy 6

    Nie rozumiem, czemu na najbardziej zatłoczonych drogach jednojezdniowych nie wprowadza się u nas sprawdzonego na Zachodzie prostego i taniego rozwiązania, jakim są STREFOWE zakazy wyprzedzania. Zamiast bezproduktywnie poszerzać pobocza wystarczy podzielić drogę na TRZY pasy. Środkowy pas przeznaczony jest do wyprzedzania, NAPRZEMIENNIE dla każdego kierunku ruchu. W ten sposób nawet wąskie, jednojezdniowe i mocno uczęszczane drogi nie są blokowane przez ciężarówki. Co 1,5-2km każdy odcinek rozszerza się do 2 pasów DLA DANEGO KIERUNKU, co stwarza szanse BEZPIECZNEGO wyprzedzenia wolniejszych pojazdów. Na pasie dla przeciwnego kierunku obowiązuje zakaz wyprzedzania.
    Po 1,5-2km sytuacja się odwraca - rozszerza się do 2 pasów kierunek przeciwny.
    Nie wymaga to wielkich nakładów a znakomicie poprawia przepustowość drogi. SZYBKO, TANIO, BEZPIECZNIE i SKUTECZNIE.

  • Gość: 1mississauga

    Oceniono 13 razy -3

    Tam gdzie sa gownianne drogi jest wiecej wypadkow .Dlatego rzadzacy powinni z sciaganej daniny w postaci podatkow ,mandatow ,akcyz i innych oplat zadbac o poprawienie infrastruktury polskich drog .To jest ich zasrany obowiazek .Pozdrowienia z Kanady.

  • Gość: goscLA

    Oceniono 9 razy -5

    z mapki wynika ze wszedzie czeka cie smierc, a ta mapka radrow mnie rozsmieszyla. W Kalifornii nie mamy takich mapek

  • junk92508

    Oceniono 10 razy -8

    Z rysunków wynika jedno - im wyższa dopuszczalna prędkość - tym bezpieczniejsza droga.

    Najlepiej zlikwidować ograniczenia prędkości a nie stawiać fotoradary...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX