Przepisy drogowe to tylko sugestia?

Aż 75% młodych kierowców w Europie przyznaje się do ignorowania ograniczeń prędkości, przyspieszania na żółtym i przejeżdżania na czerwonym świetle. Ich zdaniem przepisy drogowe to tylko sugestia. A jak tłumaczą się polscy kierowcy?
Śmiercionośny skręt w lewoŚmiercionośny skręt w lewo

Młodzi europejscy kierowcy nie stosują się do ograniczeń prędkości i przepisów ruchu drogowego. Tegoroczne badanie przeprowadzone przez Goodyeara pokazuje, że 73% młodych kierowców przyznaje się do przyspieszania na żółtym świetle, a 14% do przejeżdżania na czerwonym.

Celem badania, które analizowało zachowania 6400 młodych kierowców poniżej 25. roku życia w 16 krajach (w 15 krajach europejskich i w RPA), było poznanie sposobu myślenia młodych kierowców i zdobycie informacji na temat ich zachowań na drodze.

Jak Niemiec na czerwonym

Poprzednie badania dotyczące bezpieczeństwa drogowego wykazały, że młodzi kierowcy z Europy za najmniej ostrożnych uważają swoich rówieśników z Włoch, a za najbardziej uważnych kierowców z Niemiec. Jednak wyniki te nie znajdują odzwierciedlenia w wynikach tegorocznego badania, według której włoscy kierowcy najrzadziej przekraczają dozwoloną prędkość lub źle oceniają prędkość innych pojazdów podczas wyprzedzania. Natomiast najczęściej przepisy związane z sygnalizacją świetlną łamią... niemieccy kierowcy.

Szybki jak Polak

Dozwoloną prędkość nieco częściej przekraczają mężczyźni niż kobiety (70% mężczyzn i 62% kobiet). Być może dlatego, że czują się pewniej za kierownicą lub chcą zaimponować innym. Młodzi kierowcy w Polsce, RPA i Rosji przekraczają dozwoloną prędkość częściej, niż kierowcy w innych krajach (w kolejności 81%, 79% i 40%). Najbardziej odpowiedzialnych młodych kierowców można znaleźć w Wielkiej Brytanii i Hiszpanii, gdzie odsetek wynosi odpowiednio 54% i 40%. Kierowcy w tych krajach są również mniej skłonni do testowania maksymalnej prędkości swoich pojazdów (zaledwie 18% i 19%), co prawdopodobnie można wyjaśnić skuteczną egzekucją prawa i obecnością fotoradarów.

Możliwości swojego pojazdu najczęściej poddają testom Niemcy (53%) i Rosjanie (46%). Nie jest to zaskoczeniem, bowiem Niemcy to jeden z nielicznych krajów na świecie, gdzie część autostrad pozbawiona jest ograniczeń prędkości.

Szwajcaria: więzienie za szybką jazdęSzwajcaria: więzienie za szybką jazdę

Przepisy są po to, żeby je łamać

Prędkość nie jest jedynym aspektem, który młodzi kierowcy traktują z dużą nonszalancją. Kwestionariusz wykazał, że 43% mężczyzn i 35% kobiet nie przestrzega znaków dawanych przez sygnalizację świetlną. Młodzi kierowcy w RPA i w Polsce są na szczycie tej listy (odpowiednio 62% i 51%). Przepisów ruchu drogowego najbardziej przestrzegają Szwedzi i Czesi. Około 41% mężczyzn i 33% kobiet za szybko wchodzi w zakręty, natomiast aż 50% młodych kierowców przyznaje się do wyprzedzania więcej niż jednego pojazdu na raz na drodze dwupasmowej.

Wśród grzechów głównych młodych kierowców znajduje się brak ustępowania pierwszeństwa (26% mężczyzn i 19% kobiet), przy czym na żółtym świetle najczęściej przyspieszają kierowcy w Niemczech (85%), a aż 28% młodych Turków przyznaje się do przejeżdżania na czerwonym świetle. Najlepiej pod tym względem zachowują się kierowcy w Belgii, Czechach i Francji, gdzie do przejeżdżania na czerwonym przyznaje się względnie niewielki odsetek (odpowiednio 8%, 8% i 6%).

Jazda na „podwójnym gazie”

Mimo szeroko zakrojonych kampanii informacyjnych i coraz surowszych kar aż 24% mężczyzn i 15% kobiet przyznaje się do jazdy po alkoholu. Najczęściej po drinku jeżdżą kierowcy w Afryce Południowej (45%), a najrzadziej w Wielkiej Brytanii (4%), co jest odzwierciedleniem skutecznej egzekucji prawa i braku tolerancji dla tego typu wykroczeń. Do tego dochodzi wysoka liczba młodych w wieku 17-24 lat, spędzających czas wolny w klubie czy na drinku. To drugi pod względem częstotliwości sposób spędzania wolnego czasu przez młodych ludzi w Europie. Szacuje się, że 16,8 mln młodych Europejczyków w wolnym czasie pije alkohol. Biorąc pod uwagę, że średnio 20% młodych kierowców przyznaje się do jazdy po alkoholu, daje to potencjalnie 3,36 mln młodych pijących kierowców w Europie.

Jak się tłumaczymy z szybkiej jazdy?

Przekraczanie prędkości na polskich drogach to nie tylko domena młodych kierowców. Jak się tłumaczymy? Najczęściej podawany powód to... nieuwaga. Na drugim miejscu znalazł się pośpiech, następnie zbyt wolna jazda innych kierowców. 13% nie potrafi podać przyczyny, a 8% po prostu lubi szybką jazdę.

oprac.: Marcin Lewandowski,
źródło: Goodyear, Szkoła Jazdy Renault


ZOBACZ TAKŻE:

Ile pali? | Jak mierzą to producenci

Nadeszła zima, a co z autem? Poradnik

Jak jeździć we mgle? | Poradnik

Więcej o:
Komentarze (7)
Przepisy drogowe to tylko sugestia?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: coooo???

    Oceniono 3 razy 3

    "Aż 75% młodych kierowców w Europie przyznaje się do ignorowania ograniczeń prędkości, przyspieszania na żółtym i przejeżdżania na czerwonym świetle."

    "(...)14% do przejeżdżania na czerwonym"

    hmmmm

  • Gość: Hiszpan25

    Oceniono 2 razy 2

    jak dla mnie zrodlem problemu jest ustawianie znakow zza biurka bez znajomosci realiow. jegomosc na napie stawia sobie znak ograniczajacy predkosc powiedzmy do 50km/h bo w tym miejscu doszlo do kilku wypadkow. Niby OK ale nie pojedzie zobaczyc miejsca w ktorym znak postawia drogowcy aby zobaczyc ze poprzednie wypadki byly spowodowane tym ze kierujacy jechali tam powiedzmy 150km/h gdy bezpieczna predkoscia jest np 90km/h. potem sie dziwi ze kierowcy nie zwalniaja do 50km/h tam gdzie mozna bezpiecznie jechac 90km/h... troszke pojezdzilem w Szwajcarii i powiem ze tam respekt do ograniczen pojawia sie sam. jak jest znak ograniczenia predkosci do powiedzmy 70km/h to oznacza to ze w normalnych warunkach przecietny kierowca moze pokonac np zakret jadac nie szybciej niz 80km/h potem pojawia sie faktycznie problem z brakiem przyczepnosci. to uczy ludzi ze znak jest dla ich dobra i ma uzasadnienie. u nas znaj jest dla drogowki lub innych sluzb dbajacych o wplywy do budzetu...

  • Gość: kierownik

    Oceniono 4 razy 2

    A co w tym dziwnego? Póki nie ma skutecznego bata na kierowców to skala ignorancji przepisów będzie wciąż wysoka. I niechlubnie przyznam się że też należe do tej większości. Gdyby jednak nagle wszyscy zaczeli jeździć jak mówia przepisy to nie miałbym problemu w adaptacji do takiego stanu rzeczy. Myślę że w większości przypadków agresja i pęd kierowców wywołuje u innych mocniejsze naciskanie gazu a to przekłada się na kolejnych i kolejnych aż błędno koło się zamyka.

  • Gość: f10

    Oceniono 6 razy 0

    Mamy za mocne silniki :) Ostatnio musiałem jechać Fabią i wyprzedzanie nawet nie przyszło mi do głowy :)

    Dziwne, państwo zabrania palenia marihuany, posiadania broni itd. a samochody z silnikami 200, 300, a nawet 500 KM są sprzedawane każdemu. Przecież wiadomo do jakiej jazdy są stworzone takie maszyny ;)

  • Gość: suchy

    Oceniono 9 razy -1

    poprostu świat pędzi coraz szybciej i trzeba nadążać żeby nie umrzeć zanim się urodzisz, nie ma czasu na pierdu pierdu 60km\h

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX