Ford Fiesta z systemem MyKey

Wraz z odświeżoną wersją Fiesty, w Fordach sprzedawanych na europejskim rynku zadebiutuje system MyKey. Rodzice pociech z prawem jazdy będą zachwyceni

35 lat Forda Fiesty | Historia i galeria

MyKey - co to takiego? W skrócie można powiedzieć, że to taka kontrola rodzicielska. Właściciel Fiesty będzie mógł teraz zaprogramować oddzielny kluczyk dla swojej pociechy, wprowadzając ograniczenia dotyczące jazdy i działania systemów w samochodzie. Co można zablokować? Z myślą o bezpieczeństwie swoich pociech, właściciele głównego kluczyka mogą ustalić prędkość maksymalną, do jakiej będzie można rozpędzić auto. Mniej rygorystyczni rodzice mogą poprzestać na ustawieniu sygnałów ostrzegawczych, które będą rozbrzmiewać w przedziale prędkości od 70 do 140 km/h.

Na tym nie koniec. Właściciel głównego kluczyka może również zdecydować, że uruchomienie silnika będzie niemożliwe do momentu, aż kierowca zapnie pasy bezpieczeństwa. Rodzic ma też możliwość włączyć na stałe system kontroli stabilności oraz system zapobiegania kolizji przy małych prędkościach (Active City Stop). Na liście ustawień znajduje ponadto możliwość obniżenia maksymalnej głośności systemu audio oraz wcześniejszego ostrzegania o konieczności zatankowania pojazdu (zobacz film poniżej).

Po co to wszystko? Z badań wynika, że w Europie młodzi kierowcy, którzy nie ukończyli 25. roku życia, dwukrotnie częściej od pozostałych grup biorą udział w wypadkach ze skutkiem śmiertelnym, a wyniki badań zleconych przez firmę Ford dowodzą, iż wśród rodziców młodych kierowców w wieku od 17 do 20 lat głównym powodem niepokoju jest nadmierna prędkość, z jaką mogą jeździć ich pociechy.

Każdy rodzić wie, że nastolatki mają rzadki dar do pakowania się w kłopoty. Nasz system pozwala właścicielowi Fiesty wprowadzić sensowne ograniczenia dla młodych kierowców i tym samym zapewnia spokojniejszy sen ich rodzicom - wyjaśnia Peter Patzelt, twórca europejskiej wersji systemu MyKey

System MyKey wchodzi w skład pakietu bezpieczeństwa nowego Forda Fiesty, który obejmuje również aktywowany głosem samochodowy system komunikacji SYNC oraz inteligentny system bezpieczeństwa z siedmioma poduszkami powietrznymi. Zadebiutował w USA i obecnie stanowi element wyposażenia podstawowego większości sprzedawanych na tamtejszym rynku modeli marki Ford. Do 2015 roku firma planuje rozpropagować technologię MyKey we wszystkich swoich europejskich modelach.


ZOBACZ TAKŻE:

Ford Fiesta z niezawodnym dieslem już od 19 900 zł

Najlepiej sprzedającym się autem na świecie jest Ford. Albo...

Ford Fiesta ECOnetic: 3,3 l/100 km

Więcej o:
Komentarze (38)
Ford Fiesta z systemem MyKey
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • abtmarketing

    Oceniono 57 razy 21

    W cywilizowanym swiecie takie srodki sa do kontroli rodzicielskiej, bo rodzice sa normalni, cywilizowani i swiadomi. A w cebulandii ojciec nie zapina pasow (bo dogadal sie ze Zdziskiem z serwisu, zeby mu to piszczenie wylaczyl), albo zapina za siedzeniem (bo sie nie dogadal, albo na flaszke bylo szkoda), bo najmadrzejszy na swiecie, i wie, ze obowiazek zapinania pasow to przejaw panstwa policyjnego, a szwagier opowiadal, ze znajomy jego sasiada ze wsi mial wypadek i przezyl, bo mial niezapiete pasy. A predkosc? Ograniczniki to trzeba zdejmowac, a nie zakladac. A poza tym, ile taka Fiesta poleci? Przeciez tu nie ma co ograniczac. Poglupieli na tym Zachodzie. I co on zrozumie z takiego MyKey? Na co mu to?

  • Gość: Podpisz się

    Oceniono 11 razy 11

    Za rok albo dwa VW wprowadzi coś podobnego i będą reklamować jako coś innowacyjnego....

  • jorn

    Oceniono 31 razy 11

    Taki system jest nawet fajny, gdy wszystko działa, jak trzeba. Czyli w 99% przypadków. Ale pozostaje ten 1 procent, czy promil, czy ile tam jeszcze sytuacji, gdy coś idzie nie tak. Albo z kierowcą: przykład podany przez Hiszpana – młody źle oszacował sytuację i brakuje mu miejsca na zakończenie wyprzedzania i najbezpieczniej by było dać mocno po gazie, żeby zdążyć się schować na własnym pasie, a tu niespodzianka: tata ustawił 90 i ani metra więcej. Albo z techniką – zepsuje się czujnik i dzieciak jest uziemiony gdzieś na jakimś zadupiu, bo on co prawda pas zapiął, ale centralny procesor samochodu o tym nie wie i nie pozwala silnika uruchomić.

  • Gość: Ala

    Oceniono 32 razy 8

    Fantastyczne rozwiazani.Brawo Ford!

  • archol

    Oceniono 10 razy 6

    Zawsze myslalem, ze prawo jazdy daje sie ludziom doroslym i odpowiedzialnym, ktorzy spelniaja warunki prawne i maja wlasciwe umiejetnosci. Rodzice powinni wychowac swoich mlodych a nie stosowac w aucie elektronicznego cerbera. Pomijam fakt, ze ograniczenie predkosci i tak dosc powolnego modelu auta moze byc w pewnych sytuacjach drogowych niebezpieczne...jeszcze jeden chwyt marketingowy dla debili wprowadzajacy falszywe poczucie bezpieczenstwa.

  • Gość: motoplmoto

    Oceniono 14 razy 2

    To system do dobry powód aby nie kupować tego auta. I nie chodzi o dzieci bo kontrola czasem im się należy. Raczej o obawy, że ktoś go kiedyś twórczo rozwinie - to urzędnik będzie miał główny kluczyk a kowalski będzie "dzieckiem". Lepiej dmuchać na zimne.

  • Gość: ŁAnia

    Oceniono 1 raz 1

    Przyczyną wypadków jest głupota, a nie wysoka prędkość.

    Jak już ktoś wcześniej napisał... Co gdy jedynym wyjściem z niebezpiecznej sytuacji jest gaz w deskę? Dziecko ma być bezpieczne nie mając maksymalnej kontroli nad pojazdem. Logiczne...

  • Gość: ja to ja

    Oceniono 7 razy 1

    głupota, naciąganie ludzi na wydawania kasy i łudzenie się że bezpieczeństwo jest w zasięgu kluczyka!
    - Po pierwsze jaki system powstrzyma młodą osobę by nie wsiadała pod wpływem alkoholu za kierownicę (to jedna z przyczyn wypadków)?

    -Po drugie czy jadąc nawet z nałożoną blokadą 70km/h nie można spowodować groźnego w skutkach wypadku?

    -Po trzecie nie wiem jak w Fordzie ale w większości samochodów np Oplach czujnik zapięcia pasów jest zamontowany w taki sposób ,że wystarczy zapiąć pas przed siadaniem a następnie usiąść na fotelu mając pas pod plecami i człowiek jest niezabezpieczony a pas zapięty...

    takich przypadków można wyliczać w nieskończoność. Koncerny samochodowe zamiast na bezpieczeństwo wydają setki dolarów na rozbudowane gadżety wmontowane w komputer pokładowy mające stwarzać złudną aurę bezpieczeństwa. Zapyta ktoś czy zatem są jakieś mądre i naprawde bezpieczne systemy? Są! niestety mało popularne z prostego powodu....firmy sporo by na tym traciły. Nie wierzycie? oto przykład zderzak Łągiewki , urządzenie pozwalające praktycznie nie zniszczyć samochodu przy zderzeniu, ale zaraz zaraz.... a gdzie zarobek ubezpieczyciela? a gdzie nowe części kupowane od producenta samochodu żeby wyklepać zniszczony wóz? no właśnie... mądre osoby już wiedzą w czym rzecz

    a oto link do filmiku o wspomnianym wynalazku pana Łągiewki http://www.youtube.com/watch?v=z-h56N_A3rY

  • Gość: Mala

    Oceniono 3 razy 1

    Dobrze wszystko fajne. Mozna wlaczac wylaczac itd. Ale nikt nie bierze pod uwage zycia codziennego i sytaucji na drogach. Czasami trzeba przycisnac zeby wykonac manewr (szybko ominac, wyprzedzic itd). Jak bedzie ograniczenie to co? Ktos pojdzie na czolowke? Wg mnie samochod mozna dac jezeli ktos jest odpowiedzialny. Wtedy nie sa potrzebne jakiekolwiek zabezpiecznia...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX