Akcja Znicz 2012 - 428 wypadków, 36 ofiar śmiertelnych

W czasie trwającej w tym roku 5 dni akcji Znicz, na polskich drogach doszło do 428 wypadków, w których zginęło 36 osób, a 557 zostało rannych. Policjanci z drogówki zatrzymali 1837 nietrzeźwych kierowców. Było lepiej niż przed rokiem

Czy fotoradary, zamiast pomagać, zwiększają zagrożenie na drogach?

Tegoroczna akcja Znicz trwała 5 dni, czyli tyle, ile przed rokiem. Około 10 tys. funkcjonariuszy drogówki czuwało nad bezpieczeństwem na drogach. Pomimo licznych apeli, kontroli i gróźb wysokich kar, kierowcy spowodowali 428 wypadków, w których zginęło 36 osób. Nie brakowało też tych, którzy wsiadali za kierownicę na podwójnym gazie. Policjantom udało się zatrzymać 1837 nietrzeźwych kierujących.

Tragiczna liczba ofiar wypadków jest mniejsza od ubiegłorocznej. Wówczas w pięć dni, w czasie których trwała akcja Znicz, doszło do 464 wypadków, w których zginęło aż 51 osób. Liczba rannych też nieco spadła - w 2011 roku wyniosła 592.

Źródło: Policja.pl

ZOBACZ TAKŻE:

Piraci drogowi bez punktów. Liczy się tylko kasa?

Koniec samowoli na drogach wewnętrznych

Sposób na fotoradary? Chowana rejestracja

Więcej o:
Komentarze (5)
Akcja Znicz 2012 - 428 wypadków, 36 ofiar śmiertelnych
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: kierowiec

    Oceniono 5 razy 5

    oczywiscie nikt nie dostrzega idiotyzmu tej całej "akcji"
    te wypowiedzi rzecznikow co roku to samo
    prężą się do kamer i mikrofonów
    i zasuwają te same brednie
    że szybciej jest ciemno, że jest ślisko, że nalezy zwolnic i bla bla bla
    i co roku gina i tak ludzie i sa wypadki i gdyby tej debilnej i kosztownej kacji nie bylo tylko normalna sluzba jak w kazdy inny dzien to byloby dokladnie tak samo
    TAK SAMO

  • von_seydlitz

    Oceniono 2 razy 2

    Organizacja ruchu wokół cmentarzy - OK.... ale fakt, zabawy radarami wywołują tylko niepotrzebny stres.... jakoś nikt się nie zastanowił, że stawianie pułapek na ludzi na drodze przyczynia się do zmniejszenia bezpieczeństwa na drodze?

  • Gość: Sensor

    Oceniono 3 razy 1

    Ostatnio zostało zabrane mi prawo jazdy za jazdę "pod wpływem". Miałem 0.03 mg (dozwolone 0.01 mg). Zupełnie nieświadomy, że mam jeszcze w sobie resztkę alkoholu, jak co dzień wypoczęty, pojedzony wsiadłem rano do auta i pojechałem do rodziny. Oczywiście zostałem dopisany do statystyk "pijanych kierowców". Z rozmowy z policjantem wynikło, że takich kierowców jak ja jest bardzo dużo, ale media i aktorzy policjanci pokazują ten problem, jakby wszyscy złapani (tak jak ja) byli tak nawaleni, że nie wiedzieli co się dzieje. Nic więc dziwnego że przez takie błahe wykroczenie jak moje, zajmujemy wysokie miejsca w statystykach... A głupie PAŁY chwalą się skutecznością swoich akcji w wykrywaniu alkoholików na naszych drogach... W innych krajach za ilość alkoholu, którą miałem, mógłbym spokojnie jechać dalej. No ale niestety, trzeba zasilić WŁADZĘ gotówką (600 zł przyznane przez sąd) i komunikację miejską przez pół roku.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX