Holden Colorado7

Colorado7 - co to za czort? To taki Chevrolet, tylko inaczej. Do Europy nie trafi, jest zbyt prymitywny
Dubaj 2011 | Chevrolet TrailblazerChevrolet Trailblazer

Kiedyś megapopularne, dziś na wymarciu. Przynajmniej w Europie. Samochody terenowe o prostej konstrukcji, a więc i tanie w produkcji zostały u nas wyparte przez lepiej przystosowany gatunek, crossovery. Na polu bitwy pozostał jeszcze Nissan Pathfinder, ale czy długo się utrzyma?

Tymczasem po drugiej stronie globu, doskonale znana u nas marka Chevrolet promuje taki model wprowadzając go na kolejne rynki. Zadebiutował jako Chevrolet Trailblazer, ale do Australii trafił jako Holden Colorado7. Brzmi znajomo? Oczywiście, gdyż jego konstrukcja bazuje na nowym pickupie Chevroleta o nazwie Colorado tyle, że ma nadwozie typu kombi i może zabrać siedmioro pasażerów. Jeśli potrzebujemy przestrzeni ładunkowej, wnętrze pomieści 1830 litrów bagażu.

Chevrolet ColoradoChevrolet Colorado

Konstrukcja została oparta na klasycznej ramie, a podwozie oferuje napęd 4x4. Tylne koła napędzane są poprzez sztywny most, dyferencjał wyposażono w mechanizm ograniczonego poślizgu LSD, a kierowca ma do dyspozycji m.in. dwubiegowy reduktor i asystenta zjazdu Hill Descend Control. Napęd stanowi silnik wysokoprężny 2.8 Duramax o mocy 177 KM i momencie 470 Nm, który współpracuje z sześciobiegowym automatem.

Czy to auto trafi na Stary Kontynent. Pewnie nie. Jest za mało luksusowe, prowadzi się dość "sztywno", nie jest zbyt szybkie, a jego własności terenowe marnowałyby się na wszędobylskich asfaltowych drogach naszego kontynentu.


ZOBACZ TAKŻE:

Australia: HSV wypuściło GTS-a na 25-lecie

Nowy rekord Chevroleta

Chevrolet - ogłoszenia

Więcej o:
Komentarze (14)
Holden Colorado7
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: toyboy

    Oceniono 33 razy 27

    ''To auto nie trafi do Europy, bo jest zbyt prymitywne'' chciałbym żeby czasy prymitywnych samochodów wróciły... rzygac sie chce na te plastikowe masówki klepane od sztuki

  • Gość: Podpisz się

    Oceniono 26 razy 16

    "...Samochody terenowe o prostej konstrukcji, a więc i tanie w produkcji zostały u nas wyparte przez lepiej przystosowany gatunek, crossovery"
    tak te crossovery to tak jak udomowiony tygrys. W gronie prawdziwych fanów terenówek pewnie by Pana wyśmiali za takie teksty :-)
    PS.pewnie ma Pan wspólny pokój z Panem Otto zgadłem? :-)

  • Gość: przemekthor

    Oceniono 10 razy 8

    Kurcze, jeszcze niedawno temu LR oferował discovery w wersji S, który miał ręczną skrzynię, zawieszenie na sprężynach i wnętrze z gumolitu. Teraz jest wyłącznie automat, pneumatyka, a naturalną skórą pokryto nawet górę deski rozdzielczej. Ba, w disco 4 pieprzony centralny wyświetlacz kierowcy pokazuje nawigację, pasażer ogląda na nim tv. Europa lubi luksus, więc wersję S wycięto z oferty.

  • Gość: 1mississauga

    Oceniono 11 razy 7

    Nie rozumie slowa prymitywny.Jesli ktos twierdzi ze wszystko w europie jest premium ,a reszta swiata to wielki G to swiadczy o jego ignorancji ( prosze sobie sprawdzic co znaczy w jezyku angielskim slowo ignorant ) .Panie Lewandowski jesli bylby pan obiezyswiatem ,to moze uwierzylby w takie historyjki .Wedlug pana teorii auta uzywane na calym swiecie, musza byc namaszcze przez grafow z Brukseli jesli nie ,to taki Holden Colorado jest pojazdem bezuzytecznym .Nie robmy jaj.

  • johnny-kalesony

    Oceniono 23 razy 7

    Chciałbym zobaczyć taką sytuację, kiedy ktoś z Europy, zakupiwszy jeden z tych przeładowanych elektroniką i wszelkimi możliwymi czujnikami samochód zwany "krosołwerem" wybiera się nim dajmy na to - na Syberię, w pobliże jeziora Bajkał ...
    W pewnym momencie czujnik stopnia ziewania kierowcy się psuje i komputery unieruchamiają wóz. Ściągnięty z odległości 200 km z pobliskiego kołchozu, niedogolony z lekka skacowany mechanik Sierioża podchodzi do owego cudu myśli motoryzacyjnej z młotkiem i kawałkiem drutu.

  • Gość: moronhunter

    Oceniono 9 razy 5

    Czy nie prosciej Lewandowski zajac sie czyms co potrafisz i nie bedzie zbyt meczyc twej obolalej glowy? Na przyklad prostowaniem sznurka zwinietego w kieszeni?

  • Gość: rezun-one

    Oceniono 6 razy 4

    Jeszcze przez wiele lat samochód wymarzony dla Polaka.

  • Gość: Cherry Coke

    Oceniono 5 razy 3

    Polska ma za bardzo wysokie standardy zeby takie goowno tu trafilo. Tu kazdy kupuje nowki i trzyma w cieplym garazu; skora, halogeny, szyberdach - to jest klasa. 911 na szczycie sprzedazy, ktora zamyka A8.

  • Gość: gostek

    Oceniono 3 razy 3

    Ha, ciekawe. A ten Chevrolet Trailblazer jest przedstawiany tutaj (Pln. Ameryka) jako SUV, czyli, nie wnikajac w detale, ktory jest wiekszy i drozszy, w takiej samej kategorii co Jeep Grand Cherokee (i inne, mniejsze Jeepy wylaczajac Wranglera, ktory jest typowym samochodem terenowym i nie tak wygodnym na szosie jak inne modele Jeepa), Honda CR-V i Pilot, Subaru Forrester, Toyota RAV i Highlander etc.
    Crossovery to takie nie wiadomo co, auto osobowe 'familijne' czy tez Van/SUV.
    Jedyne samochody amerykanskie lansowane tutaj jako terenowki to wersje Jeepa Wrangler (jest kilka wersji i czasami nosza rozne nazwy). Reklam w telewizji piejacych na temat mozliwosci terenowych Grand Cherokee czy innych tego typu samochodow nikt nie bieze na powaznie i, co wazniejsze, nikt nie kupuje by jezdzic po nie utwardzonym terenie. Juz szybciej, Amerykanie kupuja pick-upy by sie wyszalec na wertepach lub z prostej potrzeby bo maja domy na wydmuchowie daleko za miastem i czesc drogi dojazdowej jest nie utwardzona.
    Raz jeszcze, Trailblazer nie jest samochodem terenowym i jako takie nie jest tutaj ni reklamowane, ni kupowane.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX