International Mini Meeting | Relacja

International Mini Meeting to cykliczna impreza, której początki sięgają 1978 roku. W tym roku miłośnicy kultowych angielskich samochodów marki Mini zjechali się do węgierskiej miejscowości Balatonfüred

Zlot każdego roku odbywa się w innym kraju, którego miejsce zgłasza klub z wybranego państwa poprzez prezentacje swojego regionu, a następnie podlega weryfikacji komisji.  Podobna formuła ma miejsce przy wyborze gospodarza Olimpiady czy tez Mistrzostw rangi międzynarodowej.

Pół wieku w rozmiarze MiniPół wieku w rozmiarze Mini

W tym roku wystawa Klasycznych Mini zgromadziła blisko 1000 samochodów z całego świata. Dominująca grupa pasjonatów tej marki pochodzi z Anglii, Niemiec oraz Włoch. Polska grupa liczyła blisko 20 samochodów. Właściciele zjechali się ze wszystkich miast organizujących tegoroczne Mistrzostwa Europy w naszym kraju, a także ze Śląska, Kielc czy tez dalekiego Ełku.

Oficjalnie IMM rozpoczyna się w piątek, a trwa do niedzieli. Jednak zlotowicze przyjeżdżają już w czwartek, a wyjeżdżają dopiero w poniedziałek, taka by poczuć dłużej atmosferę niesamowitego zlotu. Podczas Mini meetingu organizator zapewnił uczestnikom moc atrakcji. Była parada ulicami kurortu złożona z 200 Mini, oficjalny ślub z udziałem wszystkich zlotowiczów czy też wyścigi wodnymi mini na pobliskim jeziorze Balaton, którego kolor przypomina wodę lazurowego wybrzeża. Dla pasjonatów szybszych wrażeń zorganizowany był slalom na fotocele ulicami Balatonfured. Wyścigowy klimat tworzyła na stracie ustawiona sztuka mini z lat 60-tych, która wystartowała w Monte Carlo blisko 40 lat temu jak i najnowsza wersja rajdowego BMW Mini.

Tradycją już każdego zlotu są nagrody dla najładniejszego Mini. Na Węgrzech nagroda ta trafiła w polskie ręce dla Marka Kozieła za najpiękniejsze Mini Mk1 z 1963 roku. Fantastyczną pomysłowością przy tworzeniu nagród wykazała się organizator meetingu. Tak oryginalnych niespodzianek nigdy nie miałem okazji zobaczyć na zlocie w kraju czy tez za granicą.

Tegoroczny IMM odwiedziło kilka tysięcy pasjonatów Mini i kilkakrotnie więcej wczasowiczów kurortu. Podsumowując udział polskiej grupy na IMM należy podkreślić ze każda z załóg mając do pokonania blisko 1000 km w jedna stronę wróciła bez awarii do swojego garażu. Jako posiadacz od blisko 7 lat klasycznego Mini nie wyobrażam sobie obowiązkowo nie wpisać do kalendarza zlotu IMM, jako corocznego miejsca spotkań z pasjonatami kultowej marki. W przyszłym roku zapraszam w dniach 17-20 maja wszystkich posiadaczy Mini do włoskiego Mugello w słonecznej Toscani.

 

 


ZOBACZ TAKŻE NASZE TESTY:

Mini Cooper S Bayswater - test | Liczy się uśmiech

Mini Cooper S Coupe - test | Za kierownicą

Mini Countryman Cooper S - test | Za kierownicą

Mini - ogłoszenia

Więcej o: