40 lat Mercedesa W116 | Klasa sama w sobie

Jesień 1972 roku, salon samochodowy we Frankfurcie. Mercedes-Benz prezentuje nową generację flagowej limuzyny, a przy okazji - nowe jej imię. Od tej pory topowy model ze Stuttgartu będzie oficjalnie znany jako Klasa S

Litera "S" towarzyszyła Mercedesom od czasów przedwojennych, ale po raz pierwszy stała się symbolem całej linii modelowej w modelu W 116. W 1993 roku nomenklaturę poszerzono o inne samochody z gamy Mercedes-Benz: Klasę C, Klasę E, czy Klasę G.

Mercedes SLS AMG i SEL AMG

Na długo przed nadaniem Klasie S jej oficjalnej nazwy, marka Mercedes-Benz zyskała reputację producenta wysokiej klasy samochodów, łączących luksus i komfort z niespotykanym poziomem bezpieczeństwa. Bezpośrednia linia rodowa Klasy S rozpoczyna się tuż po wojnie, od modelu 220 (W 187, lata produkcji 1951-1954). Jej debiut poprzedza nieprzerwane dziedzictwo kilku serii modelowych, sięgających początku XX wieku. Jednym z przykładów jest Mercedes-Simplex 60 hp, zaprezentowany w 1903 roku. Egzemplarz należący niegdyś do Emila Jelinka, to dzisiaj jeden z najcenniejszych eksponatów kolekcji Mercedes-Benz Classic.

W116 - szeroka gama silnikowa

Seria W116 zastąpiła modele typoszeregu W 108/109. Początkowo oferowano ją w trzech wersjach: 280 S, 280 SE oraz 350 SE. Odmiany 280 S i 280 SE były napędzane 2,8-litrową jednostką R6 o oznaczeniu M 110, znaną z modeli W 114. Model 350 SE wprawiał w ruch 3,5-litrowy silnik V8 (M 116). Kilka miesięcy po debiucie do oferty dołączył większy motor V8 o pojemności 4,5 litra (M 117).

W 1973 roku na rynku pojawiły się odmiany 450 SEL i 350 SEL z wydłużonym o 10 cm rozstawem osi (z 286,5 do 296,5 cm). Długość nadwozia wzrosła z 496 do 506 cm. Dodatkowe centymetry pozwoliły na zwiększenie ilości miejsca na nogi dla pasażerów tylnej kanapy. W 1974 roku wprowadzono także wersję 280 SEL.

Sonderklasse, czyli "klasa specjalna"

W limuzynie W116 po raz pierwszy zastosowano niezależne przednie zawieszenie z podwójnymi wahaczami i stabilizującymi drążkami skrętnymi, testowane wcześniej w prototypie C 111. Umożliwiło to osiągnięcie wyjątkowej precyzji prowadzenia samochodu i istotnie wpłynęło na poprawę poziomu aktywnego bezpieczeństwa. Tylne zawieszenie wersji z 2,8- i 3,5-litrowym silnikiem oparte było na wahaczach wleczonych i odzwierciedlało konstrukcję stosowaną już z powodzeniem w modelach W 114/115 "Stroke Eight" oraz 350 SL (od 1971 roku). Modele z jednostkami 4,5-litrowymi otrzymywały przeprojektowaną wersję tylnego zawieszenia z układem zapobiegającym „huśtawce” samochodu podczas przyspieszania i hamowania.

Mercedes S 250 CDI - test | Nauka o samym sobie

Również w dziedzinie bezpieczeństwa biernego Klasa S stanowiła inżynierską czołówkę. Dla przykładu, zbiornik paliwa nie był już zamocowany w okolicach tylnego pasa, ale nad tylną osią. Wewnątrz maksymalne bezpieczeństwo zapewniały miękkie okładziny deski rozdzielczej oraz pochłaniająca uderzenia, czteroramienna kierownica z miękkim wieńcem. Największą w stosunku do poprzednika zmianą była jeszcze bardziej wytrzymała kabina pasażerska z usztywnioną konstrukcją ramową dachu oraz wysokowytrzymałymi wzmocnieniami słupków i drzwi.

Specjalne deflektory wiatru na słupkach A pozwoliły na uzyskanie dobrej widoczności. Podczas deszczu odprowadzały one wodę, utrzymując boczne szyby w czystości. Zastosowano także narożne kierunkowskazy, dobrze widoczne nawet z boku, oraz szerokie tylne lampy. Ich żebrowany profil chronił przed zabrudzeniami.

Wszystkie te rozwiązania złożył się na doskonałą konstrukcję, którą doceniono już na samym początku. Mercedes-Benz Klasy S został nagrodzony europejskim tytułem Samochodu Roku 1974

Okręt flagowy: 450 SEL 6.9

W maju 1975 roku Mercedes-Benz zaprezentował model 450 SEL 6.9 - nowy okręt flagowy w gamie Klasy S, a zarazem godnego następcę limuzyny 300 SEL 6.3 (W 109). 6,9-litrowy silnik V8, opracowany na podstawie 6,3-litrowej jednostki z poprzednika, generował moc 210 kW (286 KM) i maksymalny moment obrotowy 549 Nm. Hydropneumatyczne tylne zawieszenie z układem samopoziomowania - dostępne po raz pierwszy w samochodzie osobowym Mercedes-Benz - gwarantowało najwyższy komfort jazdy. Lista wyposażenia obejmowała również centralny zamek, klimatyzację i wycieraczki reflektorów. Podobnie jak poprzednik, 450 SEL 6.9 natychmiast okazał się sukcesem, choć był ponad dwukrotnie droższy od wersji 350 SE. Łącznie, w ciągu 4,5 roku wyprodukowano 7380 egzemplarzy modelu.

S-klasa, która zużywa 6,2 l/100 km

Diesel w luksusowej limuzynie

W maju 1978 roku gama modelowa serii 116 poszerzyła się o kolejną wersję - 300 SD. Jej debiut stał się nie mniej spektakularny niż 450 SEL 6.9, mimo że oba modele znalazły się na przeciwnych krańcach oferty. Po raz pierwszy w historii samochodów tej klasy, Klasa S napędzana była silnikiem wysokoprężnym. Pięciocylindrowa jednostka o pojemności 3 litrów, doskonale znana jako źródło napędu modelu 240 D 3.0 (80 KM), po zaopatrzeniu w turbosprężarkę generowała moc 85 kW (115 KM).

Opracowanie tej niecodziennej wersji, dostępnej wyłącznie w USA i Kanadzie, stanowiło odpowiedź na zaostrzone normy zużycia paliwa w USA. Regulacje Corporate Average Fuel Economy (CAFE), pomysł administracji prezydenta Cartera, wyznaczyły średnie zużycie paliwa dla całej gamy modeli danego producenta. Poprzez rozszerzenie oferty o wersje wysokoprężne - z natury bardziej ekonomiczne - możliwe było uzyskanie wyników poniżej ustawowego limitu.

ABS globalną innowacją

Innowacyjny system zapobiegający blokowaniu kół podczas hamowania (ABS) oferowany był na świecie wyłącznie w Klasie S (W 116) począwszy od jesieni 1978 roku. Opracowany we współpracy z Boschem, pozwalał zachować panowanie nad pojazdem nawet w sytuacji nagłego hamowania, poprawiając znacząco poziom aktywnego bezpieczeństwa. Rynkowa premiera ABS-u uchodziła wówczas za całkowitą sensację. Dziś system ten montowany jest w każdym sprzedawanym w Europie samochodzie produkowanym seryjnie.

Klasa S ze specjalną ochroną

Bezpieczeństwo nieco innej natury było oferowane wraz z opancerzonymi wersjami W 116. Dostępna technologia została poddana modyfikacjom na podstawie doświadczeń zdobytych w trakcie projektowania opancerzonego modelu 280 SEL 3.5 (W 108). Łącznie, powstało 272 sztuk opancerzonych modeli typoszeregu W 116 z silnikami ośmiocylindrowymi (350 SE, 350 SEL, 450 SE, 450 SEL) dla wybranych grup klientów, w tym wielu instytucji państwowych w Europie i poza jej granicami.

Blisko pół miliona egzemplarzy

Historia Mercedesa Klasy S

Następca pierwszej Klasy S - model W 126 - został zaprezentowany we wrześniu 1979 roku, podczas salonu samochodowego we Frankfurcie. Produkcję kolejnych wersji W 116 wygaszano pomiędzy kwietniem a wrześniem 1980 roku. Łącznie, wyprodukowano 473 035 egzemplarzy modelu. Ostatni poddany kontroli w Sindelfingen egzemplarz to 300 SD. Najbardziej popularny wariant - 280 SE - powstał w liczbie 150 593 szt. Dla porównania, 350 SEL wyprodukowano w liczbie 4 266 szt., a przeznaczony na rynek północnoamerykański 300 SD - 28 634 szt.

Model W 116 wyznaczył w segmencie aut luksusowych zupełnie nowe standardy. Ale nie tylko tam. Kontrolowane strefy zgniotu, bezpiecznie umieszczony bak, czy innowacyjny system ABS to rozwiązania, które dziś są powszechne nawet w najmniejszych samochodach.

źródło: Mercedes-Benz,
opracował: Marcin Lewandowski


ZOBACZ TAKŻE:

Mercedes-Benz 220 SE | W stronę słońca

Mercedes Citan - test | Pierwsza jazda

Mercedes S Klasa - ogłoszenia

Więcej o:
Komentarze (13)
40 lat Mercedesa W116 | Klasa sama w sobie
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: klasyk

    Oceniono 20 razy 18

    to jest genialne auto
    jest niezniszczalne i ponadczasowe

  • Gość: klm

    Oceniono 11 razy 9

    najladniejsza S-klasa wszechczasow... dzis to juz klasyk...

  • Gość: JCV

    Oceniono 34 razy -28

    S klasa była symbolem klasy samej w sobie do roku 1996 kiedy zadebiutował VW Passat B5.
    Stały napęd na 4 koła to coś czego Mercedes wówczas nie miał, podobnie jak diesli spalających 5 litrów niezależnie od warunków, bogaci są bogaci dlatego, że oszczędzają i dlatego łatwiej spotkać kogoś bogatego z dobrze ułożonym w głowie w Passacie bo on nie musi sobie niczego udowadniać a w Mercedesach zazwyczaj widuje się nowobogackich lub potomków badylarzy.
    Wówczas elita tego świata dojrzała, że można auto zrobić to samo ale taniej i nie tak ostentacyjnie.
    Zresztą porównajcie wyniki sprzedaży, Passat sprzedaje się prawie 10 razy lepiej.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX