Peugeot 3008 2.0 HDi | Długi dystans | Head up display

Nasz długodystansowy Peugeot bezproblemowo przejeżdża kolejne kilometry. Dzisiaj sprawdzimy jak działa jego head up display

Systemy HUD mają swoje zastosowanie w wojsku od 1958 roku. Wymyślono je dla myśliwców bojowych. Na specjalnej szybie, bez zasłaniania widoku i na linii wzroku pilot ma dostęp do najróżniejszych informacji (np. obraz sztucznego horyzontu). Jakieś 20 później podobnego rodzaju systemy zastosowano w lotnictwie cywilnym. Firma Flight Dynamics opracowała holograficzny system wyświetlania, który po raz pierwszy wykorzystały linie lotnicze Alaska Airlines.


Head-up w myśliwcu Saab J35 Draken

W końcu rozwiązanie trafiło również do motoryzacji. Systemy head up display znajdziemy też w wyświetlaczach nahełmowych. Stosowane są głównie w nowoczesnych wojskowych systemach naprowadzania uzbrojenia rakietowego i strzeleckiego przez pilotów samolotów i śmigłowców. Również ta technologia z czasem trafiła do rozwiązań cywilnych. Można kupić kaski dla motocyklistów, umożliwiające prezentacje na szybie kasku danych o prędkości, obrotach silnika, aktualnego biegu i ostrzeżeń przed radarami kontroli prędkości. Podobne urządzenia są stosowane przez skoczków spadochronowych. Tu wyświetlana jest prędkości opadania i wysokości nad ziemią.


Jednym z pierwszych samochodów, który otrzymał head up display był Chevrolet Corvette. Wśród europejskich producentów jako pierwszy tą technologię wprowadziło BMW w 2004 roku. Od tego czasu wiele się zmieniło. Dzisiaj niektóre wyświetlacze pokazują informacje w kolorze, wyświetlają znaki drogowe z ograniczeniami prędkości, współpracują z nawigacją. Nie dziwi, że rozwiązanie jest stosowane w motoryzacji coraz szerzej.  W końcu odczytanie wskazania prędkościomierza podczas jazdy około sekundy . Jeśli jedziemy z prędkością 100 km/h pokonujemy dystans 28 m bez kontrolowania tego co dzieje się na jezdni.
W Peugeocie 3008 head up display rozwiązano w podobny sposób jak w samolotach np. Saab J35 Draken. Informacje nie są, jak w większości samochodów projektowane bezpośrednio na szybie tylko wyświetlane na osobnej płytce poliwęglanowej.  System wyświetla informacje o aktualnej prędkości, włączonym tempomacie i informuje kierowcę o zbyt małym odstępie do poprzedzającego go auta.


Head-up w Peugeocie 3008

Zalety head up'a docenia się dopiero w codziennym użytkowaniu. Co prawda przyzwyczailiśmy się do rozwiązań konkurencji, które umieszczały wszystkie informacje bezpośrednio na szybie i początkowo mała, podnoszona szybka wydawała na się dziwnym, tanim rozwiązaniem. Jednak okazało się, że taki system wyświetlania informacji w zupełnie niczym nie ustępuje, a w niektórych przypadkach jest wręcz lepszy. Odsunięta nieco od szyby przeźroczysta szybka jest np. w mocnym słońcu mniej narażona na bezpośrednie działanie promieni słonecznych i wyraźniej wyświetla obraz, co w przypadku tradycyjnych head upów jest często problemem. Tak więc czy jest ciemno czy jasno informacje wyświetlane na head upie pozostają jasne i wyraźne. Właściwie nie pamiętam kiedy jadąc sprawdzałem prędkość patrząc na licznik. Plusem jest duża możliwość regulacji informacji pokazywanych na szybie. Służy do tego cały rząd przycisków umieszczonych w centralnym miejscu, na górze deski rozdzielczej. Jeden jest do ustawiania wysokości, drugi do regulacji jasności, a pozostałe trzy do ustawiania systemu określającego odstęp do poprzedzającego auta. Przy czym system nie działa w sposób aktywny utrzymując np. stały odstęp a tylko informacyjny.
Ogólnie head up uzyskuje notę bardzo dobrą. To urządzenie, które w bardzo dużym stopniu przyczynia się do bezpiecznego podróżowania. O wiele bardziej skupiamy się na drodze, mniej jesteśmy rozproszeni.

 

NASZYM ZDANIEM

Bartosz Sińczuk: Dzisiejsze auta bywają przeładowane różnej maści elektronicznymi gadżetami, wirtualnymi asystentami i innymi brzęczykami. Część z nich rzeczywiście się przydaje, reszta bardziej drażni, niż pomaga. Head up display z Peugeota 3008 należy zdecydowanie do pierwszej kategorii. Polskie drogi usłane są fotoradarami. Jeśli nie chcemy z każdej podróży przywozić kolejnej zdobyczy punktowej, jesteśmy zmuszeni do częstego kontrolowania prędkości. Wyświetlacz przezierny pozwala to robić bez odrywania wzroku od drogi. Nieskomplikowane urządzenie, a zdecydowanie poprawia bezpieczeństwo.

Ekran w 3008 może wyświetlać aktualną prędkość z jaką podróżujemy, prędkość ustaloną w tempomacie oraz informacje z systemu informującego o dystansie od poprzedzającego pojazdu. Plus za wszechstronność. Mały minus za to, że wyświetlacz jest monochromatyczny. Gdy na ekranie wyświetlane są wszystkie wartości, informacje mogą „zlewać się” ze sobą, a ich rozszyfrowanie niepotrzebnie absorbować kierowcę. Jednak większość kierowców korzystać będzie głównie z prędkościomierza, a informacje z niego są bardzo czytelne. Czcionka jest duża i wyraźna, a wysokość wyświetlania informacji można zmienić wedle własnego uznania. Kolejny plus, bo nie w każdym aucie mamy taką swobodę.

Marcin Lewandowski: Kiedy na początku lat 90. po raz pierwszy usłyszałem o urządzeniu head-up display byłem powalony prostotą i geniuszem tego - jak by nie było - kosmicznego rozwiązania. W ostatnich latach HUD stał się na tyle popularny, że podchodzę do niego na chłodno. Jedne są lepsze, inne wymagają poprawek, ale i tak są pomocnym dodatkiem.

W Peugeocie 3008 informacje wyświetlane są nie na przedniej szybie, ale na specjalnej szybce podnoszącej się za każdym uruchomieniem silnika. Ja osobiście nie lubię zbędnych gadżetów przez co uważam montowanie dodatkowego silniczka elektrycznego za przejaw snobizmu. Taki system jeszcze uszedłby w aucie premium, ale w Peugeocie jakby nie przystoi. Na szczęście przyciski sterowania jasnością i wysokością wyświetlania umieszczono w łatwo dostępnym miejscu na środku deski rozdzielczej. Obok nich jest jeszcze jeden guzik, odpowiedzialny za usypianie systemy HUD. Powiem szczerze, Peugeot 3008 to pierwsze auto w którym skorzystałem z tej możliwości

Piotr Kozłowski: Jestem zwolennikiem prostych rozwiązań. Jak dla mnie, dodatki w aucie mogłyby się ograniczyć do elektrycznie sterowanych szyb, lusterek i automatycznej klimatyzacji. Przejażdżka Peugeotem 3008 z head-up’em mojego zdania nie zmieniła, choć przyznaję - to bardzo pożyteczny gadżet. Wyświetlane na nim informacje nie odwracają uwagi od drogi (nie widzisz ich "kątem oka"). Head-up spełnia przypisywaną mu funkcję - nie musisz błądzić wzrokiem po zegarach, żeby odczytać prędkość, jaką właśnie się poruszasz. Minusem (który po chwili stał się plusem) jest usytuowanie przycisku sterującego wyświetlaczem. Producenci przyzwyczaili nas, że znajduje się on gdzieś po lewej stronie kierownicy. Tam też go szukałem i... nie znalazłem. Peugeot - w przeciwieństwie np. do modelu 508 - umieścił go na konsoli centralnej. I tak minus (przymus "poszukiwań") stał się plusem (przycisk umieszczony w wygodnym miejscu).

Juliusz Szalek: Head up Peugeota do najnowocześniejszych nie należy. Wyświetla tylko prędkość, tempomat i odległość od auta poprzedzającego. A na dodatek wszystko w jednym kolorze. Inni producenci, szczególnie ci z klasy premium, poszli ostro do przodu. Head up'y BMW, Audi czy Mercedesa nie potrzebują wysuwanej "szybki", są kolorowe i co najważniejsze, wyświetlają wskazania nawigacji. A jeśli mają system czytania znaków, to i te trafiają przed oczy kierowcy . W końcu po to HUD został wymyślony - by podczas jazdy, jak najrzadziej odrywać wzrok od tego co przed nami. Peugeot jest przykładem, że wcale nie trzeba kupować auta klasy premium, by takim gadżetem cieszyć oko. W wersji Allure dostajemy go w standardzie, w każdej innej, kosztuje 1500 zł.

 

 

 

 

 

ZOBACZ TAKŻE:

Używany Peugeot 3008 za połowę ceny nowego. Zobacz TU!

Peugeot 3008 2.0 HDi | Długi dystans

Peugeot 3008 HYbrid4 - test | Pierwsza jazda

Więcej o: