Arrinera Hussarya - ostateczna wersja polskiego supersamochodu?

Arrinera nie pozwala o sobie zapomnieć. Po licznych modyfikacjach, renderach, prezentacjach, zamieszaniu okołogiełdowym i dyskusjach o podobieństwie do Lamborghini firma zaprezentowała ostateczną wersję polskiego supersamochodu. Przed Wami Arrinera Hussarya

Burzliwa historia polskiego supersamochodu

Nie będziemy się rozwodzić na temat przeszłości Arrinery. Dziś skupimy się na zdjęciach opublikowanych przez firmę. Hussarya - bo tak nazywa się podobno ostateczna wersja samochodu - to nazwa nawiązująca do polskiej kawalerii siejącej postrach wśród wojsk, z którymi się mierzyła. I taki ma też być polski supersamochód - ma robić wrażenie, przyprawiać o ciarki "ulicznych przeciwników" i być szybki. A jaka naprawdę będzie Arrinera Hussarya?

Na to pytanie dziś nie odpowiemy. W komunikacie prasowym firmy czytamy, że sprzedaż nie wystartuje wcześniej niż pod koniec 2013 roku. Arrinera zastrzega jednak, że przy tworzeniu sportowego samochodu prowadzone prace mogą trwać dłużej niż początkowo zakładano, dlatego nie wiadomo, kiedy komputerowa wizja, którą można podziwiać na załączonych zdjęciach, przerodzi się w prawdziwy, jeżdżący i gotowy do sprzedaży samochód.

ZOBACZ TAKŻE:

Ile trzeba zapłacić za roczne Lamborghini? Lepiej usiądź

Brazylia też chce mieć swój supersamochód. I to jaki! | Galeria

Rosjanie już mają swoje superauto. Sprzedali wszystkie egzemplarze

Więcej o:
Komentarze (81)
Arrinera Hussarya - ostateczna wersja polskiego supersamochodu?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: jacek

    Oceniono 47 razy 39

    Ładne obrazki. Powinni się zająć produkcją plakatów.

  • liczbynieklamia

    Oceniono 41 razy 35

    To jest zadziwiający postęp! W tej chwili mają już rendery samochodu i rendery fabryki. A ledwie 4 lata temu byli gotowi do produkcji:
    "Obecnie firma Veno Automotive S.A. jest w stanie produkować rocznie 10-12 egz. takich samochodów."
    www.veno-sa.pl/pl/aktualnosci/43-informacja_prasowa_nt_samochodu_z_veno_automotive_sa_19062008

  • onsork

    Oceniono 46 razy 32

    proponowalbym powstrzymac temat calego przedsiewziecia arrinera
    do momentu pokazania jezdzacego prototypu i to nie dzieki grawitacji ziemskiej,
    bo grafike to ja tez moge sobie na komputerze strzelic
    lub "prototyp" ze sklejki i gipsu postawic przed palacem kultury,
    ubrac sie w garnitur i nawolywac do zakupu akcji mojej firmy wytwarzajacej auta sportowe
    chociaz jak widac po maber gold jeleni nie brakowalo, nie brakuje i nie zabraknie

  • Gość: Ed

    Oceniono 47 razy 31

    Hehe, WGI, OLT, Amber Gold a teraz Arrinera. Polak potrafi - w każdej branży zrobić przekręt. Że też ciągle znajdują się naiwni, którzy chcą inwestować w tę popelinową wydmuszkę.

  • Gość: mirro

    Oceniono 41 razy 29

    Ponoć AmberGold ma "zainwestować" w ten projekt :)

  • jabolgo

    Oceniono 39 razy 29

    Amber Gold motoryzacji!

  • mosfet29

    Oceniono 32 razy 24

    Zadziwiajace ze firma bez kasy, bez zaplecza i doswiadczneia zabiera sie za supersamochod
    Rownie dobrze mogli zabrac sie z prom kosmiczny

  • Gość: Tom

    Oceniono 28 razy 20

    Cel zamierzony udał się.
    Akcje poszły do góry.
    Jest za co jechać na wakacje.
    Tylko o to w tym wszystkim chodzi...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX