Shelby GT 500 CR Convertible - Cobra zmienia skórę

W zmianie ?skóry? pięknej Cobrze pomogła Firma Classic Recreations z Oklahomy. To właśnie tam stare Mustangi otrzymują drugą młodość i przy okazji silnik o mocy 770 KM

Shelby GT 500 | Rakieta na kołach

Classic Recreations wyspecjalizował się w odbudowywaniu klasyków. Szczególnie do gustu przypadły im Mustangi a jeszcze bardziej Cobry. Ich najnowszy projekt to  Shelby GT 500 CR Convertible. Kto posiada swojego Mustanga z 1967 roku i zdecyduje się na oddanie go w ręce chłopaków z Oklahomy musi się liczyć z kosztami co najmniej 150 000 dolarów. Tanio nie jest, za to efekt końcowy powala na kolana.

Mustang otrzymuje kompletnie nowe zawieszenie. Nowe amortyzatory, stabilizatory, drążki pomocnicze, wszystko po to, żeby nasz oldtimer prowadził się jak nowoczesny samochód. Pałąk bezpieczeństwa może nie do końca upiększa karoserię, ale na pewno wzmacnia jej sztywność. Na końcu wreszcie tuningowany jest silnik. V8 „po wszystkim” osiąga moc 545 KM, ale jest jeszcze opcja dodatkowego doładowania i osiągnięcia mocy 770 KM. Skrzynia - manualna, pięciobiegowa! Nic tylko wsiadać i jechać...

Za ile można kupić używanego Forda Mustanga???

Również karoseria zostaje modyfikowana. Wymieniane są drzwi maska, klapa bagażnika, nadkola. Wszystkie elementy zrobione są z GFK i utrzymane w tzw. Shelby Look. Do tego felgi o retro wyglądzie i centralnym mocowaniu, wzmocniony układ hamulcowy  i nasz Mustang jest prawie gotowy. Co jeszcze zostało? Wnętrze - nowe sportowe siedzenie, pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa, nowe zegary, jeśli ktoś chce montowany jest również nowoczesny system audio. Najlepsze na koniec.  Nasz Mustang zostaje wprowadzony do oficjalnego wpisu modeli Shelby.

ZOBACZ TAKŻE:

Shelby GT500 Super Snake

Dziewczyny i samochody, wczoraj i dziś

Więcej o:
Komentarze (12)
Shelby GT 500 CR Convertible - Cobra zmienia skórę
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • mike_papa

    Oceniono 14 razy 12

    No właśnie. nowy silnik, 545 KM i... obrotomierz wyskalowany do 10 tysięcy.
    W 70 i 71 roku, silnik LS-6 (454) General Motors, montowany w takich samochodach jak Chevelle czy Corvette osiągał 460KM przy 5600 rpm (na papierze, bo w rzeczywistości podobno grubo ponad 500) mając "czerwoną linię" od 6500 rpm.
    Niskie obroty, moment jak w czołgu (680 Nm), piękny dźwięk zupełnie nie przypominający wiertła dentystycznego... i wszystko na gaźniku.

  • theeagle

    Oceniono 12 razy 8

    Miejsce na oryginalne klasyki jest w muzeach. Idealnie i oryginalnie odrestaurowany samochód będzie mieć najwyższą wartość tyle że nie będzie nadawać się do normalnej jazdy na współczesnych drogach. W tym projekcie chodzi o coś innego. Chodzi o to ze dla mnie mustang z 67 roku jest utożsamieniem muslecara i wygląda pięknie. Jeżeli do tego wyglądu dołożymy współczesne zawieszenie i silnik to mamy auto idealne. Kolejna sprawa to LOOK - kogoś jadącego takim autem nie nazwiemy krezusem czy nowobogackim bo nie poszedł na łatwiznę i nie zamówił nowiutkiego ferrari w salonie w Warszawie ale jest fanem motoryzacji w najlepszym tego słowa wydaniu. Bardzo dobrze że są tacy ludzie i bardzo dobrze że są takie firmy które w taki sposób przygotowują samochody.

  • Gość: z Poznania

    Oceniono 20 razy 8

    Przyznam, że jestem zdecydowanie przeciw czemuś takiemu. Klasyki powinny być maksymalnie zbliżone do stanu oryginalnego. Nowe konstrukcje można sobie przerabiać jak się chce.

  • 1000dancers

    Oceniono 5 razy 3

    Oryginalny jak zamek krolewski w Warszawie.

  • blackmark

    Oceniono 7 razy 3

    a ja przeciwnie - popieram taką reinkarnację!
    zewnętrznie auto zmieniło się nieznacznie, natomiast technicznie zbliżyło się do wymogów, stawianych przez dzisiejsze warunki i oczekiwania klientów.
    tak odradza się legenda, przy której nie trzeba non stop grzebać, jak to bywało z poprzednikiem...
    gdyby nowy Mustang był sprzedawany w przystępnej cenie, chętnie bym go przygarnął do swojej stajni!

  • ola_dom

    Oceniono 2 razy 2

    "GRATA"....?????
    dziękuję, wolę tego przepięknego "grata" bez pół miliona.
    Będę umiała lepiej zagospodarować owe pół miliona.

    Redaktor ma chyba jakiś problem z Mustangiem - a może generalnie z autami starszymi niż kilka lat?

  • Gość: Ja

    Oceniono 2 razy 2

    A nie jest? http://www.ford.com/cars/mustang/

  • Gość: stanczyk

    Oceniono 1 raz 1

    ... dodaje swój głos do opini: restaurowac w zgodzie z oryginałem ...

    Oprócz tego nic nie stoi na przeszkodzie, żeby robic 700-konne repliki z budą klasyczna( --> są podobno dostepne "nowe-stare" karoserie Mustangów)

    Z silnikiem autor troche poszedł na łtwizne ?!? : co tam siedzi ? jakiś "crate-engine" palety Ford Racing czy to jakies seryjne V8 z Sh elby GT500 czy zwykłego Mustanga GT
    ?@!?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX