Mamy najbardziej zakorkowane miasto w Europie

Niechlubny tytuł europejskiego lidera pod względem korków przypadł Warszawie. Nasza stolica przegoniła nawet Paryż, Rzym i Londyn
Kraków chce zamknąć centrum dla starych aut
Kraków chce zamknąć centrum dla starych aut

Firma TomTom opublikowała raport Congestion Index, który precyzyjnie analizuje korki w dużych europejskich miastach. Z raportu, obejmującego 31 miast, wynika, że Warszawa jest najbardziej zakorkowanym miastem w Europie. Średni czas podróży w stolicy jest dłuższy o 42 proc., niż wtedy, gdy ruch przepływa swobodnie, oraz dłuższy o 89 proc. podczas porannych godzin szczytu. Ogólny poziom korków dla wszystkich przeanalizowanych miast w Europie wynosi 24 proc. Oznacza to, że podróż zajmuje o 24 proc. więcej czasu niż w sytuacji, gdy ruch przepływa swobodnie.

TomTom Congestion Index to barometr zatłoczenia na drogach w obszarach miejskich. Indeks opiera się na rzeczywistych danych na temat czasu podróży gromadzonych przez pojazdy wyposażone w nawigację TomTom. Baza ruchu drogowego firmy zawiera ponad pięć bilionów pomiarów i rośnie o pięć miliardów pomiarów dziennie.

Skoda Octavia
Skoda Octavia w "tedeiku" - nudna? Zobacz, jaka tania

W Warszawie główną przyczyną korków są wiecznie trwające remonty i brak kompletnej obwodnicy miasta. W naszej stolicy nie obowiązuje również opłata za wjazd do centrum, której wprowadzenie w Londynie i Sztokholmie znacznie zmniejszyło korki. Warszawa ma za to dobrze rozwinięty transport publiczny, którego może mu pozazdrościć m.in. Rzym.

Oto lista dziesięciu najbardziej zakorkowanych miast w Europie:
1) Warszawa,
2) Marsylia,
3) Rzym,
4) Bruksela,
5) Paryż,
6) Dublin,
7) Bradford-Leeds,
8) Londyn,
9) Sztokholm,
10) Hamburg.

ZOBACZ TAKŻE:

Jedni mówią, że to "auto dla dresiarza". Inni, że to jeżdżący klasyk. Ten egzemplarz można mieć za 8 tys. zł

Jakie samochody najczęściej kradną złodzieje? Niemieckie

Jakie auta najczęściej sprowadzają Polacy?

Więcej o:
Komentarze (3)
Mamy najbardziej zakorkowane miasto w Europie
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: stanczyk

    Oceniono 4 razy 4

    .. no nareszcie w jakiejs dziedzinie przodujemy ... :)

  • bjz1972

    Oceniono 2 razy 2

    Kolejny NIC nie warty raport! Aż wstyd, że TomTom puścił taki badziew do publiczności a nasi pseudo-dziennikarze z Wyborczej się ekscytują jak by było czym. Wystarczy się wczytać w metodologię. Liczono różnicę pomiędzy średnią czasu przejazdu na tej samej trasie pomiędzy najbardziej a najmniej zatłoczonymi godzinami ruchu - inaczej: porównano najszybsze i najwolniejsze przejazdy. No i różnica największa w czasie była w Warszawie. Tylko nikt nie zauważył, że w bardziej zatłoczonym Paryżu obie średnie prędkości są sporo mniejsze niż w Warszawie i zakładając, że w Paryżu ruch jest większy przez całą dobę, nawet poza godzinami szczytu, to różnica wyszła mniejsza niż w Warszawie. W tabeli średniej prędkości na dobę Warszawa jest jednym z trzech najszybszych miast w zestawieniu - ustępuje tylko Walencji i Helsinkom. Czytając ten sam raport stwierdzam że Warszawa poza godzinami szczytu to całkiem dobrze przejezdne miasto gdzie można całkiem szybko przemieszczać się z jednego miejsca w drugie z wyjątkiem poniedziałku rano i piątku popołudniu. Tyle warty jest ten raport!

  • kpt_kloss

    Oceniono 1 raz 1

    W latach 80tych zamieszkalem w Nowym Jorku. Kiedy przyjechalem do Warszawy w 1990, dokladnie w srodku dotkliwego kryzysu ekonomicznego, bylem zszokowany jak puste, nieomalze wymarle, byly ulice miasta, bardzo malo samochodow, itd.

    Kiedy obecnie tam jezdze jestem zszokowany jak duzo jest tam samochodow, gdzie korki sa chyba gorsze niz w Nowym Jorku. Ta zmiana, w tak krotkim czasie jest niesamowita.

    Warszawa wymaga gruntownego przemyslenia i przestawienia calego systemu komunikacji. Tak duze zageszczenie samochodow na dluzsza mete jest wrecz niemozliwe do normalnego funkcjonowania miasta. Przebudowa systemu komunikacji musi byc absolutnym priorytetem. Ale czy jest ?

    Powinno sie takze myslec wiecej o niekonwencjonalnych srodkach komunikacji: sciezki rowerowe, wypozyczalnie rowerow, wypozyczalnie samochodow (byc moze elektrycznych) na godziny. Inicjatywy te maja miejsce na Zachodzie i na ogol daja wieksze alternatywy, i ludzie je chyba lubia. No bo, nie kazdy lubi tkwic nieustannie w korku.

    Ja przez dlugie lata przemieszczalem sie po Nowym Jorku rowerem i metrem, tak jak wielu ludzi to robi. Bylo to znakomite; zero stresu, zaden korek nie byl mi straszny. Rower takze dostarcza doskonalej okazji do odprezenia sie, zwlaszcza jesli w miescie istnieje dobra siec sciezek rowerowych.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX