BMW X3 xDrive 35d - test | Za kierownicą

Kiedy odbierałem kluczyki do BMW xDrive 35d nasłuchałem się, jakie to fantastyczne, wszechstronne auto. Jaki ma świetny silnik, mocny i w ogóle. Za każdym razem tak mówią! Czy tym razem mieli rację?

Na samym początku chciałem zaznaczyć, że nie jestem ani maniakiem BMW, ani specjalnym fanem SUV-ów. Owszem, umiem docenić ich praktyczne walory, ale nigdy takiego auta bym sobie nie kupił. Co więcej, nie przepadam za dieslami. Jednak wystarczyła krótka przygoda z xDrive35d, by mój system wartości legł w gruzach. Polubiłem SUV-y, nie mam nic przeciwko BMW i nie przeszkadza mi już dźwięk diesla. Ale od początku.

Jest moc!

XDrive35d to obecnie najmocniejsze wcielenie X3-ki, napędzane sześciocylindrowym silnikiem wysokoprężnym o pojemności 3 litrów. Nic specjalnego, prawda? Nie takie rzeczy widzieliśmy. Myk polega jednak na tym, że ten z pozoru zwyczajny diesel wzmocniony jest aż dwiema turbosprężarkami, wyposażonymi w system zmiennej geometrii łopatek. Cały zestaw - łącznie - generuje moc 313 koni mechanicznych i 630 Nm momentu obrotowego. Czy rzeczywiście jest się czym podniecać? Cóż, powiem tylko, że silnik najmocniejszej odmiany Lamborghini Gallardo oferuje o 90 Nm mniej. Same tylko suche liczby oraz fakt, że auto posiada napęd na cztery koła zapowiadało weekend pełen wrażeń.

Kluczyk w dłoni, wsiadam do auta i odpalam silnik. Żadnego klekotu, żadnych denerwujących wibracji. Z podwójnego wydechu dochodzi przyjemny, basowy pomruk. Pierwszy, kontrolny start ze świateł i już wiem, że producent nie koloryzował w specyfikacji. Moc silnika rozbraja. Nieważne, czy jadę 40 czy 140 km/h. Za każdym razem, gdy mocniej wciskam pedał gazu, głowa wbija się w zagłówek. Ten diesel nigdy nie łapie zadyszki, nie ma słabych momentów, on jest stworzony do zabawy i... bezpiecznej jazdy zarazem, bo wyprzedzanie kolumny TIR-ów to pestka. Maksymalna prędkość z jaką można podróżować to 240 km/h przy czym pierwsza setka "pęka" po 5,8 sekundy. Takich osiągów nie powstydziłby się mocny hot hatch, a my mówimy przecież o ważącym niemal dwie tony SUV-ie.

Dużo, ale zdrowo

Silnik to jeden, skrzynia biegów to drugi majstersztyk. W tym wydaniu wysokoprężna jednostka współpracuje z ośmiostopniowym automatem. Osiem biegów, czy to nie przesada? Trochę obawiałem się, że podczas jazdy skrzynia będzie niemiłosiernie wachlować przełożeniami. Nic z tego, a nawet jeśli czasem tak jest, zmiany trudno wyłapać bez zerkania na obrotomierz. Wszystko pracuje jak w szwajcarskim zegarku, a biegi wskakują w mgnieniu oka. Szybkość pracy przekładni łatwo skontrolować używając łopatek umieszczonych przy kierownicy. Ocena? Celująca.

Warto przy okazji zaznaczyć, że skrzynia o tak dużej liczbie biegów pozwala skutecznie obniżyć zużycie paliwa. Przy prędkości 120 km/h wskazówka obrotomierza znajduje się w okolicach wartości 1750. Ledwie słychać, że silnik w ogóle pracuje. W mieście, przy normalnej jeździe i okazjonalnym depnięciami w podłogę średnie zużycie paliwa oscylowało między 9,5 i 10,5 l/100 km. Zwykłe kompakty, z silnikami o dwukrotnie mniejszej mocy, miewają znacznie gorsze wyniki.

Sportowo i praktycznie

Zaczyna to powoli brzmieć jak psalm pochwalny, wiem. Nie sposób jednak nie skomplementować X3-ki za jeszcze jedną rzecz - zawieszenie. Na 19-calowych obręczach (standard to felgi o średnicy 18 cali) i oponach o profilu 45, zawieszenie zestrojone jest stosunkowo twardo, bez problemu rozprawia się nawet z bardzo zniszczonymi drogami i nawet przy energicznych zmianach kierunku jazdy nadwozie wychyla się nieznacznie. A gdy mimo wszystko poczujemy, że jednak buja trochę za bardzo, wystarczy sięgnąć do przełącznika systemu Dynamic Damper Control (Dynamiczna Kontrola Amortyzatorów), który pozwoli utwardzić zawieszenie (do wyboru są trzy programy: Comfort, Sport oraz Sport+). Przy okazji silnik zaczyna bardziej spontanicznie reagować na każde wciśnięcie gazu, skrzynia pozwala obrotom wspinać się wyżej, a uśpione systemy kontroli trakcji (tryb Sport+) pozwalają na nieco więcej zabawy.

Przy wszystkich tych zaletach, X3 ma jeszcze jedną - jest po prostu praktyczne. Mnóstwo miejsca na tylnej kanapie, sufit wysoko nad głowami, a za drugim rzędem siedzeń bagażnik o pojemności 550 litrów. Napęd na cztery koła pozwala też w każdej chwili zjechać z utwardzonej drogi, a w zimie pomoże wyjść z tarapatów. Nie można mieć też zastrzeżeń do wykończenia kabiny. Tam gdzie sięga ręka kierowcy znajdują się miękkie materiały, a nawet jeśli są nieco twardsze, mają ciekawą fakturę, która sprytnie niweluje niedostatek szlachetności. Fotele są bardzo wygodne, a wszelkie możliwe regulacje (łącznie z rozstawem bocznych "poduszek") pomagają idealnie dopasować "centrum dowodzenia" do własnych potrzeb.

Jedno tylko można najmocniejszej X3-ce zarzucić i pewnie domyślacie się, o co chodzi? Tak, to cena. Podstawowa odmiana auta kosztuje 250 tys. złotych, ale żeby doposażyć auto do poziomu naszej testówki trzeba wydać, uwaga, kolejne 80 tys. złotych. 19-calowe koła to wydatek ponad 5 tys. zł, za system Dynamic Damper kontrol trzeba dopłacić następne 5 tysięcy. 9 tysięcy kosztuje skórzana tapicerka, nawigacja Professional - 11 tys. zł, wyświetlacz Head-Up - niespełna 6 tysięcy. I tak dalej, i tak dalej. Ale w takich sytuacjach, zawsze przypomina mi się popularne powiedzenie: "a kto bogatemu zabroni?".

SUMMA SUMMARUM

Topowa wersja X3 to niemal SUV idealny. Jeszcze stosunkowo mały, więc nie prowadzi się jak tankowiec. Ma piekielnie mocny silnik, który z jednej strony pozwoli skarcik niejednego młokosa z stuningowanym hatchbacku, z drugiej - przemieszczać się szybko i bezpiecznie. Ośmiobiegowa przekładnia zmienia biegi w sposób niemal niezauważalny, jednocześnie skutecznie redukując zużycie paliwa. To SUV, który potrafi nawrócić na "dobrą drogę" tych, którzy dotąd SUV-ami gardzili (patrz moja osoba). Ma tylko jedną wadę - cenę. Ale przecież nie od dziś wiadomo, że za jakość trzeba płacić.

GAZ

Mocny silnik, ośmiobiegowy automat, niskie (jak na tą moc) zużycie paliwa, przestronne wnętrze, świetna jakość wykonania

HAMULEC

Wysoka cena

 

BMW X3 xDrive35d | Kompendium

Nadwozie SUV, 5-drz., 5-os.
Silnik
diesel R6, 2993 cm3
Moc 313 KM przy 4400 obr./min
Moment obrotowy 630 Nm przy 1500-2500 obr./min
Skrzynia biegów automatyczna, ośmiobiegowa
Napęd na wszystkie koła
Wymiary 464,8 x 188,1 x 167,5 cm
Rozstaw osi 281 cm
Zawieszenie przód kolumna MacPhersona
Zawieszenie tył wielowahaczowe
Masa
1925 kg
Poj. bagażnika 550/1600 l
Poj. zbiornika paliwa 67 l
0-100 km/h 5,8 s
Średnie zużycie paliwa
6,1 l/100 km (dane producenta)
V maks 244 km/h
Cena od 250 100 zł
(wersja testowana - ok. 320 tys. zł)

 

ZOBACZ TAKŻE:

Ile kosztują używane BMW X3? Najnowsze ogłoszenia

BMW X3 xDrive20d - test | Za kierownicą

BMW X3 na ostro

Więcej o: