Rakieta na kołach z logo Nissana

Firma Nissan oficjalnie dołączyła do projektu Delta Wing. Japoński producent dostarczy silnik do nietuzinkowego auta, które wystartuje podczas 24-godzinnego wyścigu Le Mans

Maszyna - bardziej przypominająca rakietę, niż samochód - zostanie wyposażona w jednostkę DIG-T o pojemności 1,6 litra. Mało? Z pomocą turbosprężarki, inżynierom Nissana udało się wykrzesać z niej moc ponad 300 KM. To całkiem sporo, gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że auto waży zaledwie 475 kilogramów. Potencjał silnika przekazywany jest w całości na koła tylnej osi, a pośredniczy w tym pięciostopniowa, sekwencyjna skrzynia biegów.


Nissan Juke z DNA Godzilli

Delta Wing to wspólne dzieło Brytyjczyka Bena Bowlby'ego, amerykańskiego przedsiębiorcy z branży sportów motorowych Dona Panoza, organizacji All-American Racers kierowanej przez Dan Gurneya, Duncana Daytona z Highcroft Racing, firmy Michelin oraz oczywiście Nissana.

Oryginalna wyścigówka spróbuje swoich sił podczas długodystansowego wyścigu 24h Le Mans. Inżynierowie pracujący nad projektem przewidują, że ich auto będzie w stanie osiągać czasy jednego okrążenia plasujące je pomiędzy wynikami aut klas LMP1 i LMP2. Ponieważ jednak konstrukcja nie spełnia wymagań regulaminowych, nie będzie uwzględniana w klasyfikacji generalnej.

Czemu ma w takim razie służyć start w tym morderczym wyścigu? Ma to być "sposób na zaprezentowanie jednego z potencjalnych kierunków ewolucji sportów motorowych i przyczynienie się do rozwoju technologicznego, który w przyszłości zaprocentować przy budowaniu również cywilnych aut Nissana".

Oficjalna premiera nietuzinkowego bolidu odbędzie się już dziś, na torze Sebring na Florydzie. Po zakończonej prezentacji, auto rozpocznie długie długie, wyczerpujące testy.

Bartosz Sińczuk

ZOBACZ TAKŻE:

Nissan 370Z po faceliftingu | Galeria

Nissan Invitation Concept

Nissan GT-R - ogłoszenia

Więcej o: