Gdzie Google zgubiło 200 km dróg? AOW też nie ma

Autostradowa Obwodnica Wrocławia podczas Euro 2012 ma służyć za główny dojazd do stadionu, np. dla kibiców z Czech czy Niemiec. Trasa otwarta została już ponad pół roku temu. Jednak dla Google wciąż nie istnieje, podobnie jak gotowe fragmenty A1 i A2.

Jeszcze zanim AOW została udostępniona kierowcom, w sklepach już można było kupić tradycyjne mapy, gdzie zaznaczony został jej przebieg. Ich wydawcy wiedzieli, że lada moment trasa będzie gotowa, a nieaktualnych planów nikt nie kupi. Drogę już na etapie budowy można też było znaleźć na mapach GPS. Dzięki temu jest szansa, że kibice, którzy zjadą do Wrocławia na mistrzostwa, jakoś odnajdą obwodnicę i nie będą się przebijać przez centrum miasta, by dostać się na stadion.

Gorzej, jeśli nie zaktualizują map w GPS-ach. Jeśli ktoś ma urządzenie dłużej niż pół roku, może mieć trasę zaznaczoną jako wciąż budowaną i nie będzie na nią kierowany. Wtedy czeka go długie stanie w korkach. Na to, że znaki wskażą mu AOW, kierowca też raczej nie może liczyć. Autostrada A4 z Niemiec i droga krajowa nr 8 z Czech są tak oznakowane, że na obwodnicę trudno trafić. Drogowskazów na stadion też jak na lekarstwo.

Pozostaje mieć nadzieję, że kibicom przyjdzie do głowy, by po drodze zatrzymać się gdzieś na stacji paliw i kupić tradycyjną mapę. Może być z tym trudno, bo mało kto we współczesnym świecie planuje trasę, przeglądając atlasy. Częściej korzysta się jeśli nie z GPS-ów, to z internetu. Problem w tym, że Google, najpopularniejsza wyszukiwarka w sieci, nie nadąża za inwestycjami drogowymi w Polsce.

Na mapach Google nie ma najnowszych polskich dróg. I nie chodzi bynajmniej o mało uczęszczane trasy powiatowe czy nawet wojewódzkie, ale o prawie 200 km autostrad. Nie można znaleźć ani odcinka A1 Grudziądz - Toruń, ani A2 Nowy Tomyśl - Świecko.

Tak Google prowadzi z Torunia do Grudziądza:


Wyświetl większą mapę

Fragment A1 otwarty został w październiku, a odcinek A2 w grudniu zeszłego roku.

Tak Google pokazuje drogę z Nowego Tomyśla do Świecka:


Wyświetl większą mapę

Najgorzej jest natomiast z niemal 40-kilometrową Autostradową Obwodnicą Wrocławia, która funkcjonuje od sierpnia. Google wciąż nie udało się jej nanieść na mapy.

Z Bielan Wrocławskich do Mirkowa Google prowadzi kierowców przez centrum Wrocławia:


Wyświetl większą mapę

Google Polska tłumaczy, że to nie jego wina. - Wiemy o problemie i także nad nim bolejemy - mówi Piotr Zalewski z biura prasowego firmy. - Google jest w Polsce platformą do publikacji map zewnętrznych firm i nie tworzy własnych map.

Mapy dostarczają firmy kartograficzne i to one odpowiadają za ich uaktualnianie. Jednak Google tak zawarł z nimi umowy, że nowe wersje przygotowywane są tylko kilka razy w roku. Może się też zdarzyć, że już w momencie publikacji są nieaktualne. Dzieje się tak, gdy otwarcie drogi następuje tuż przed terminem oddania kolejnej aktualizacji. Kartografowie nie mają już wtedy czasu na nanoszenie dodatkowych poprawek. Prawdopodobnie właśnie z tego powodu, jak tłumaczy Google, przez pół roku nie udało się umieścić na mapie AOW.

Kiedy internauci będą mogli wygooglować trasę? Firma nie jest w stanie podać terminu, ale zapewnia, że przed Euro 2012 mapy mają być już aktualne.

Magda Nogaj
Gazeta Wrocław


ZOBACZ TAKŻE:

Ford B-Max w wersji studyjnej | Galeria

Salon Genewa 2012 | Mitsubishi Outlander

Opel Astra - ogłoszenia

Więcej o: