Subaru XV - pierwsze wrażenia

To już pewne, nowy miejski crossover Subaru w najtańszej wersji kosztować będzie niewiele ponad 90 tys. zł. Ceny wersji z dwulitrowymi silnikami są jeszcze owiane tajemnicą

Za 90 tysięcy złotych możemy kupić samochód z symetrycznym napędem na cztery koła, wolnossącym silnikiem benzynowym o pojemności 1.6 (115 KM, 150 Nm), pięciostopniową przekładnią manualną i materiałową tapicerką. W ofercie dostępne są także auta z dwulitrowymi motorami, benzynowym i Diesla. Wszystkie oczywiście typu boxer.

Do końca nie było wiadomo, czy Japończykom uda się wprowadzić do sprzedaży nowego crossovera jeszcze w tym roku. Plany pokrzyżowało Tsunami. Ostatecznie się udało. XV zbudowany jest na płycie podłogowej Imprezy, ale zawieszenie mocno poszybowało w górę. Prześwitu na poziomie 22 cm może pozazdrościć mu niejedna terenówka. Pozostaje pytanie, czy miejski crossover potrzebuje, aż tak wysokiego zwieszenia? Subaru upiera się, że tak, a XV stawia w szeregu z Nissanem Qashqai, Mitsubishi ASX i Hyundaiem ix35. W ofercie konkurencji próżno jednak szukać tak małego silnika benzynowego o porównywalnej mocy połączonego z napędem na cztery koła.

Japoński crossover mierzy 445 cm długości, 178 cm szerokości, 157 cm wysokości. W porównaniu z Imprezą ma także delikatnie zwiększony rozstaw osi. Faktycznie na brak miejsca nie można w XV narzekać. Pozycja za kierownica jest dobra, nowe fotele są wygodne. Jedynie szeroki tunel środkowy sprawia, że prawa noga cały czas opiera się tapicerkę. Materiały wykończeniowe są twarde, a jakość montażu znana z innych modeli Subaru. Całkiem nowe są zegary i przełączniki. Jak przekonywano nas podczas prezentacji, XV powstał z myślą o europejskim rynku. Właśnie dlatego tak wiele elementów jest nowych. Dzięki temu nawigacja zyskała na przykład polskie menu.

Auto od środka robi zdecydowanie lepsze wrażenie niż z zewnątrz. Bryła wydaje się nieproporcjonalna, ale to oczywiście kwestia gustu. Ostre przetłoczenia nie wszystkim mogą się spodobać. Szczególnie z tyłu XV trochę przypomina Dodga Calibera. Wytłumaczeniem niech będzie walka o jak najmniejsze opory powietrza. W zachowaniu proporcji nie służy także duży prześwit. Auto wygląda jakby przy pneumatycznym zawieszeniu podnieść je na najwyższy poziom.

A jak XV zachowuje się na drodze? Pierwsze wrażenia z jazdy autem wyposażonym w silnik dwulitrowy są pozytywne. Dynamika jest wystarczająca, a apetyt na paliwo umiarkowany (ok. 8,4 l/100 km). Mniejszy silnik 1.6 ma znacznie większe zapotrzebowanie na benzynę, nawet 11 litrów na setkę. Kabina jest dobrze wytłumiona. Szkoda, że zawieszenie jest twarde i na poprzecznych nierównościach "nerwowe". Szczegóły zdradzimy już niebawem.

Juliusz Szalek

ZOBACZ TAKŻE:

Salon Frankfurt 2011 | Subaru BRZ

To Ci dopiero zuch! | Wideo

Subaru Impreza - ogłoszenia

Więcej o: