Motoryzacja w głębokim kryzysie

Sprzedaż nowych samochodów znacznie spadła w porównaniu z ubiegłym rokiem. Polacy sprowadzili również mniej aut używanych. Przyszłoroczne prognozy mówią jasno - lepiej nie będzie
Nissan Qashqai +2
Najpopularniejsze modele w Polsce

Liczne promocje i znaczne rabaty w salonach samochodowych nie przyniosły oczekiwanych efektów. Choć sprzedaż nowych aut w listopadzie wzrosła względem października o 11%, to w tym samym miesiącu 2010 roku Polacy zarejestrowali o 20% więcej samochodów. Przyczyn takiej sytuacji należy szukać nie tylko w trudnej sytuacji finansowej, ale również w przepisach dotyczących podatku VAT, które wyeliminowały z oferty auta z kratką.

Światowi producenci borykają się z ogromnymi problemami, przez co około 15% możliwości produkcyjnych europejskich fabryk nie jest wykorzystywane. W przyszłym roku wskaźnik ten może się powiększyć do ponad 40%. Producenci chcąc dostosować produkcję do malejących potrzeb rynku zamykają kolejne zakłady i zwalniają pracowników. Renault wstrzymał produkcję w Valladolid i Palencii, a Opel zwolnił w ciągu roku 8,5 tys. pracowników, a Fiat zamknął fabrykę na Sycylii.

Do tej pory sytuację poprawiały rynki zagraniczne, a w szczególności chiński, który jest największym rynkiem motoryzacyjnym na świecie. W przyszłym roku będzie on w stanie wchłonąć o 8% więcej samochodów. Fakt ten wcale nie jest pocieszający, biorąc pod uwagę wzrosty z poprzednich lat, które wynosiły 30-40%.


Wyprzedaży nadszedł czas

Tymczasem w Polsce tracą nie tylko salony samochodowe. Spadki dotyczą również liczby sprowadzanych aut używanych. Od stycznia do grudnia 2011 roku Polacy sprowadzili o prawie 10% mniej samochodów niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Wśród nich największą część stanowią auta w wieku przekraczającym 10 lat (47,14%). Przyczyną tej sytuacji jest coraz bardziej ograniczona oferta na rynkach zachodnich, rosnące koszta importu związane z kursem złotego oraz - jak w przypadku samochodów nowych - niestabilna sytuacja finansowa.

Analitycy podkreślają, że w nadchodzącym roku sytuacja na polskim rynku motoryzacyjnym nie ulegnie poprawie. To, jak bardzo się pogorszy zależy w znacznym stopniu od ustawodawców.

Piotr Kozłowski, źródło: Samar

ZOBACZ TAKŻE:

Brytyjski ranking niezawodności

Nissany nie zjadą z taśm FSO

Samochody: ogłoszenia

Więcej o: