Los Angeles 2011 | Mercedes ML 63 AMG

Mocy nigdy za mało. Najnowszy krążownik klasy ML w swojej najmocniejszej odsłonie dysponuje mocą 518 KM, które na życzenie klienta jeszcze w salonie można zwiększyć do 550
Mercedes MLMercedes ML | Galeria

Najnowsza wersja Mercedesa ML powstała pod czujnym okiem specjalistów z AMG. Zadbali oni, by amerykański klient obok szanowanego oznaczenia "V8" mógł też zachwycić się oferowaną przezeń mocą. Dlatego pod maskę trafił silnik V8 5.5 z dwoma turbosprężarkami. Efekt to 518 KM osiągane przy 5250 obr/min i 700 Nm momentu obrotowego przekazywane za pośrednictwem siedmiobiegowej skrzyni AMG Speedshift Plus na cztery koła w proporcjach 40:60 (przód/tył). Co to oznacza w realu? Właściciel najmocniejszego ML-a nie musi obawiać się sprintu spod świateł. Pierwsza setka pojawia się bowiem już po 4,7 sek (nowe Porsche 911 przyspiesza o 0,1 wolniej).

W Beverly Hills to może nie być wystarczające, by zaimponować móc pokazać się sąsiadom. Jeśli kogoś trapią takie myśli zawsze może dopłacić za specjalny pakiet sportowy (AMG Performance Package). Obejmuje on zwiększenie mocy do 550 KM i momentu do 759 Nm. Niestety przyspieszenie zyskuje na tym nieznacznie, bo tylko 0,1 sek.

Moc to nie wszystko. W nadwoziu naznaczonym m.in. ogromnymi wlotami powietrza i czterema rurami wydechowymi znalazły się takie elementy, jak zawieszenie Airmatic, system poziomujący, ADS (Adaptive Damping System), czy Active Curve System, stabilizujący auto podczas jazdy w zakręcie.

Na koniec pozostaje wybór kół. Można pozostać przy standardowych 20-calowych obręczach z oponami 265/45 R20, lub zdecydować się na opcjonalne 21-calowe obute w opony 295/35 R21.

Zapraszamy do galerii Mercedesa ML 63 AMG.

 

 

Marcin Lewandowski


ZOBACZ TAKŻE:

SLK 250 CDI | Sportowy Mercedes na ropę

Mercedes G 55 AMG | Stary, ale jary

Mercedes ML - ogłoszenia

Więcej o: