Ginetta G60

Kojarzycie markę Ginetta? Jeśli tak, to znaczy, że studiowaliście szczegółowo katalogi samochodowe sprzed lat, lub natknęliście się na takie auto na Wyspach. Ja nawet nie miałem świadomości, że ta brytyjska marka nadal istnieje. Okazuje się jednak, że owszem i ma się całkiem nieźle. Właśnie pokazali swój najnowszy model
Ginetta G40RGinetta G40R waży jedynie 795 kg.

Ginetta to jedna z wielu angielskich manufaktur zajmujących się budową samochodów sportowych i wyścigowych. Podobnie jak TVR, czy znacznie popularniejszy Lotus w ofercie zawsze można było znaleźć lekkie auto z całkiem mocnym silnikiem zapewniającym przyspieszenie w tempie nie gorszym, niż czyniły to samochody sportowe uznanych producentów. Recepta zawsze była taka sama. Do lekkiego nadwozia własnej konstrukcji wsadzano mocny silnik, np. V8 Forda lub Rovera. Warto dodać, że Ginetta ma własne serie wyścigów, w których można startować jednym z czterech oferowanych przez firmę modeli. W wersji drogowej Ginetta oferuje obecnie tylko jeden model: G40R.

Ginetta G60 nie jest autem nowym. Powstała w wyniku przejęcia przez Ginettę firmy produkującej Farbio GTS. Auto poddano odpowiednim modyfikacjom i w ten prosty sposób powstał nowy model Ginetty. To, że nie jest to konstrukcja własna wcale nie oznacza, że G60 nie spełnia podstawowych założeń firmy. Nadwozie jest lekkie i waży jedynie 1100 kg. Pod maską wylądował za to silnik V6 3.7 znany z Forda Mustanga. Rozwija moc 310 KM, co w pełni wystarcza do emocjonującego poruszania lekkiego auta. Jeśli jednak ktoś uzna, że chce więcej, może zamówić wersję GTS400 z doładowaniem szczycącą się mocą 410 KM. Mocniejsza odmiana osiąga setkę w mniej, niż 4 sekundy i rozpędza się do 265 km/h.

Produkcja Ginetty G60 będzie ograniczona do 50 sztuk. Ceny zaczynają się od 68 000 funtów.

Marcin Lewandowski


ZOBACZ TAKŻE:

Lotus otworzył salon w Polsce

Super-Lotus, czyli Evora GTE

Ford Mustang - ogłoszenia

Więcej o: