Loeb nie wyklucza startu w F1

Możliwe, że jeszcze w tym sezonie pięciokrotny Mistrz Świata WRC zasiądzie za kierownicą bolidu Formuły 1, by powalczyć o punkty dla zespołu Toro Rosso. Miałby na jeden wyścig zastąpić debiutanta Alguesuariego

Podczas listopadowych testów w Barcelonie Sebastien Loeb zrobił tak dobre wrażenie, że właściwie od razu rozpoczęły się spekulacje na temat jego pełnego przejścia do F1 na sezon 2010. Nie zostały ucięte od razu, ale dziś wiadomo już, że w 2010 roku Loeb ponownie powalczy o tytuł mistrza w rajdach. W wywiadzie dla brytyjskiego Daily Telegraph Francuz przyznał:

Chcę podpisać kontrakt z Citroenem i w tym momencie są to jedyne negocjacje, jakie prowadzę. Jestem pewien że w listopadzie wszystko będzie już dograne i że niedługo potem rozpocznę testy i przygotowania do kolejnego sezonu WRC.

Nie wiemy jeszcze tylko czy następny sezon będzie walką o szósty czy o siódmy tytuł, bo obecnie na pierwszym miejscu klasyfikacji WRC jest Fin Mikko Hirvonen. Jednak Francuz już nie raz pokazał, że presja nie ma dla niego żadnego znaczenia. Na pewno zapowiada się ciekawa walka do końca sezonu i to na niej będzie koncentrował się kierowca Citroena. Wszystkiego dowiemy się 25 października, po Rajdzie Wielkiej Brytanii.

I tu właśnie pojawia się szansa Loeba na start w ostatnim w tym sezonie wyścigu Formuły 1, bo odbędzie się on tydzień po zakończeniu WRC - na przełomie października i listopada. Po raz pierwszy kierowcy najwyższej klasy wyścigowej pojadą na torze w Abu Dhabi. Można oczywiście mówić, że to dodatkowa szansa dla Loeba, bo pozostali nie będą mieli przewagi znajomości toru, ale nie oszukujmy się - jeśli Loeb w ogóle dojedzie do mety na punktowanym miejscu, to po pierwsze będzie to ogromny sukces, a po drugie, równie duża niespodzianka. Co innego testy, podczas których nie ma walki i wyprzedzania, a co innego prawdziwy wyścig. Oczywiście doświadczenie Francuza z LeMans zaprocentuje, ale to wciąż zupełnie co innego. Sam mówi nawet:

Start w wyścigu Formuły 1 sprawiłby mi ogromną przyjemność, ale nie wiem czy jestem w stanie rzeczywiście to zrobić.

Jan Kopacz

ZOBACZ TAKŻE:

Loeb i Sordo na Karowej
Więcej o: