Kris Meeke, uczeń McRae, marnuje się w Irlandii

Kris Meeke, którzy przez 10 lat rozwijał swój rajdowy talent pod okiem Colina McRae, zrezygnował na razie z nierównej walki o budżet na kolejne starty samochodem WRC. Rok spędzi na irlandzkich oesach ...
Kris Meeke, którzy przez 10 lat rozwijał swój rajdowy talent pod okiem Colina McRae, zrezygnował na razie z nierównej walki o budżet na kolejne starty samochodem WRC. Rok spędzi na irlandzkich oesach za kierownicą Renault Clio S1600. Pierwszy start pokazał, że kierowcy WRC muszą się liczyć z 28-letnim Szkotem.

"Jestem kierowcą rajdowym, jazda jest dla mnie jak tlen" mówi nadzieja Brytyjczyków, woląc marnować się w słabszym samochodzie niż zawiesić kask na kołku. "Kiedy nie udało się zorganizować startów WRC, drugą najlepszą opcją był samochód S1600".

"W stosunku do radości z jazdy, jaką dają S1600, a jest ona bliska do WRC, koszty utrzymania tych samochodów nie są duże. W samochodzie tej klasy wypłynąłem na szerokie wody i choć jeszcze nigdy nie jeździłem Clio, powinienem dać sobie radę".


No i Meeke dał radę! Na mecie Rally of the Lakes, w którym zwyciężył rok temu jadąc Subaru Imprezą S12 WRC, po fenomenalnym pościgu i wygraniu oesu awansował z 21 na 5. miejsce. Aura nie sprzyjała przenionapędówce - padał deszcz i było ślisko, ale gdyby nie kapeć i strata pięciu minut Meeke byłby nie piąty, a drugi! Przed topowymi "wurcami".

Polscy kibice poznali Szkota w 2006 roku, gdy Citroena C2 S1600, którym startował w mistrzostwach świata, zamienił na słabszą wersję - C2 R2 i gromił naszych kierowców na Rajdzie Polski. Wielkie nadzieje pokładano w występie Meek'a w jego domowej rundzie WRC, Rajdzie Irlandii 2007. Zaczęło się rewelacyjnie, trzecim czasem na OS-1, ale szanse na dobry wynik przekreślała awaria samochodu, a później wypadek.

"Mam za sobą silną grupę wsparcia. Oni organizują moje starty. W dalszej części sezonu szykujemy niespodziankę, ale na razie jest za wcześnie na konkrety" - kończy ambitny kierowca.

Więcej o: