Rajd Krakowski ukarany za uchybienia organizacyjne

Główna Komisja Sportu Samochodowego nałożyła karę finansową w wysokości 10 tyś. zł na organizatora Platinum 44. Rajdu Krakowskiego za niedopełnienie warunków organizacji zawodów - czytamy w ...
Główna Komisja Sportu Samochodowego nałożyła karę finansową w wysokości 10 tyś. zł na organizatora Platinum 44. Rajdu Krakowskiego za niedopełnienie warunków organizacji zawodów - czytamy w komunikacie GKSS.

W zakończonym 12 kwietnia Rajdzie Krakowskim odwołano dwa odcinki specjalne, po jednym dla uczestników 2. rundy RSMP oraz 3. rundy Pucharu PZM. Kulało zabezpieczenie oesów - w wielu miejscach do tej funkcji były wyznaczone osoby niekompetentne. Średnia prędkość na OS Tarnawa osiągnęła magiczne 136 km/h, to aż o 6 km/h więcej niż dopuszcza FIA. Zawodnicy byli również zniesmaczeni finansową nagonką - karano nawet za najdrobniejsze uchybienia.

Po rajdzie swoich emocji krył jeden z czołowych zawodników, Paweł Dytko: „Wyjeżdżamy z Krakowa w kiepskich nastrojach [...] przez zachowanie organizatorów i władz rajdu. Myślę, że nie tylko my czujemy niesmak po serii „dziwnych kar” nakładanych na wielu zawodników dosłownie za „byle co”. Otrzymaliśmy 3 różne kary finansowe za błahostki, m.in. za krzywo przyklejoną naklejkę na auto czy flagę sponsora przyczepioną do naszego namiotu serwisowego”.

„Uważam, że organizator miałby w pełni uzasadnione podstawy do egzekwowania nawet najdrobniejszych niedociągnięć i kruczków regulaminowych, gdyby sam dopełniał swoich obowiązków i świecił przykładem. Wszyscy widzieliśmy chaos, braki w oznakowaniu i zabezpieczeniu odcinków, czego przykładem były tłumy kibiców stojące na niezabezpieczonych hakach oraz brak odcinka testowego".

Na dzień 23 kwietnia Paweł Dytko nie uregulował jeszcze nałożonej na niego grzywny, za co, z dniem ogłoszenia komunikatu, zawieszono mu licencję. Na opublikowanej 2 maja liście zgłoszeń do 36. Rajdu Elmot, Dytko jest już obecny.