Robert Kubica - kierowca F1 z duszą rajdowca

Gdy nie jest na torze wyścigowym, znajduje dogodne miejsce przy odcinku specjalnym i na żywo ogląda rajd - taki jest pomysł i ulubiony sposób Roberta Kubicy na spędzanie wolnych weekendów pomiędzy ...
Gdy nie jest na torze wyścigowym, znajduje dogodne miejsce przy odcinku specjalnym i na żywo ogląda rajd - taki jest pomysł i ulubiony sposób Roberta Kubicy na spędzanie wolnych weekendów pomiędzy poszczególnymi Grand Prix.

Po bardzo dobrym początku trzeciego sezonu w Formule 1, 23-latek z Krakowa znajduje się na 3. miejscu w klasyfikacji, ale w jego karierze nie brakowało rajdowych akcentów, a nawet propozycji startów. Mimo to Kubica zawsze na pierwszym miejscu stawiał Formułę 1. Zbyt wiele poświęcił, aby się tam dostać, jednak nie wszystko stracone.

"Myślę, że jest spora szansa na to, że pewnego dnia przeniosę się do rajdów. Są jednak dwie możliwości ścigania się w rajdach" – mówi Kubica.

"Jeśli chcę robić to na poważnie i być dobrym kierowcą, to nie mogę długo zwlekać. Tylko że przede wszystkim najpierw chcę się dobrze bawić w Formule 1 i coś tu osiągnąć. Jest też druga opcja. Ścigać się po prostu dla zabawy, już po zakończeniu przygody z Formułą 1. Myślę, że to bardziej prawdopodobne".

"Był taki sezon, po którym byłem trochę zdołowany i dostałem wtedy dwie oferty propozycje startów w rajdach” – wspomina. „Ale wtedy powiedział sobie - spróbuję jeszcze raz w wyścigach, bo moi rodzice i wielu innych ludzi, musieli zbyt wiele poświęcić, żebym mógł coś osiągnąć w tym sporcie. Wiedziałem, że opcja rajdowa będzie jeszcze aktualna przez kilka lat”.

"Lubię oglądać rajdy. Za każdym razem, gdy się na nie wybieram, parkuję tam gdzie wszyscy inni kibice - nie mam żadnych specjalnych wejściówek ani pozwoleń - i zasuwam na nogach sześć kilometrów na odcinek specjalny".

„Dzień wcześniej, wieczorem, lubię przejechać się niektórymi oesami, żeby znaleźć ciekawe miejsca i dobry dojazd. Z dobrego miejsca rajdy ogląda się znacznie lepiej. Czuć bliskość samochodów. W Formule 1 kibice nie mają takiego kontaktu z wydarzeniami na torze".


"Gdybym miał do dyspozycji tydzień wolnego i mógł sam decydować co zrobię w tym czasie, zostałbym w domu. Ale gdy już jestem w domu to strasznie się nudzę i jeśli jest taka możliwość, to jadę oglądać rajd"
– przyznaje Robert Kubica.