Mosley przegrał we francuskim sądzie

Francuski sąd uznał w swoim wtorkowym orzeczeniu, że nie ma takiego prawa, na podstawie którego może zakazać gazecie News of the World pokazywania filmu z rzekomym udziałem Maxa Mosleya ...
Francuski sąd uznał w swoim wtorkowym orzeczeniu, że nie ma takiego prawa, na podstawie którego może zakazać gazecie News of the World pokazywania filmu z rzekomym udziałem Maxa Mosleya na swojej stronie internetowej. Przypomnijmy, że chodzi tutaj o kontrowersyjne nagranie, które wywołało skandal wokół osoby prezydenta FIA.

Mosley zdecydował się na złożenie pozwu we Francji, ze względu na bardziej restrykcyjnie, niż angielskie, przepisy dotyczące ochrony prywatności licząc, że zapobiegnie pojawieniu się filmu we francuskiej sieci.

Mogłoby to zmusić wydawcę gazety do usunięcia nagrania ze swojej strony internetowej.

Jednakże francuski sąd, chcąc zadowolić obie strony sporu, dokonał iście salomonowej wykładni prawa, stwierdzając że nie może zablokować strony internetowej. Z drugiej jednak strony w dalszej części wyroku możemy wyczytać, że fotografie będące kadrami z wyżej wymienionego filmu umieszczone w papierowym wydaniu gazety, naruszają francuskie prawo o ochronie prywatności. Wobec powyższych faktów sąd nakazał wycofanie z obrotu wszystkich egzemplarzy gazety.

"Publikacja dotyka bardzo delikatnej materii, jaką jest sfera intymna człowieka. Osoby biorące udział w nagraniu nie wyraziły zgody na publiczną publikację swojego wizerunku" - można przeczytać w uzasadnieniu do wyroku sądu.

W zeszłym miesiącu brytyjski brukowiec Sunday opublikował na pierwszej stronie zdjęcia rzekomo ukazujące Mosleya podczas orgii z prostytutkami, podczas której pojawiły się odniesienia do nazizmu.

Gazeta ta również zamieściła na swoim serwisie internetowym film z fragmentami orgii z udziałem Mosleya.

Przez pewien czas filmy było niedostępne, jednakże po odrzuceniu przez brytyjski sąd żądania jego usunięcia ze strony, powróciły na nią ponownie.

Sam zainteresowany odrzuca wszelakie zarzuty o jakichkolwiek związkach z nazizmem i zapowiada pozwane News of the World do sądu, domagając się odszkodowania za naruszenie dóbr osobistych. Nie chce również słyszeć nawoływań do ustąpienia ze stanowiska prezydenta FIA.

Wtorkowy wyrok jest dla obecnie urzędującego prezydenta marnym pocieszeniem, gdyż większość nakładu News of the World rozeszła się w Wielkiej Brytanii, a tylko niewielka jego część we Francji.

W kwestii umieszczenia wideo na stronie, francuski sąd stwierdził, że jedynym właściwym sądem do rozstrzygania w tej materii był sąd brytyjski.

Reasumując: jeżeli nie macie pomysłu na prezent, który chcecie dostać od znajomych lub rodziny z Francji na Dzień Dziecka, warto zastanowić się nad egzemplarzem News of the World. To może być ostatnia okazja na zdobycie go.