Whitmarsh: McLaren musi dać Hamiltonowi szybszy bolid

Prezes McLarena, Martin Whitmarsh, broni Lewisa Hamiltona po tym jak Brytyjczyk w pierwszych wyścigach sezonu spisywał się zdecydowanie poniżej oczekiwań ...
Prezes McLarena, Martin Whitmarsh, broni Lewisa Hamiltona po tym jak Brytyjczyk w pierwszych wyścigach sezonu spisywał się zdecydowanie poniżej oczekiwań. Hamilton przebojem wdarł się do Formuły 1 i w pierwszych dziewięciu wyścigach w karierze za każdym razem stał na podium. Gdy wydawało się, że Hamilton zostanie pierwszym w historii kierowcą, który już w swoim pierwszym sezonie zostanie mistrzem świata, w dwóch ostatnich wyścigach Lewis spisał się zdecydowanie słabiej i jednym punktem przegrał tytuł mistrzowski. Słabsza forma Hamiltona trwa do dziś - kierowca McLarena w ostatnich pięciu Grand Prix zdobył zaledwie 16 punktów! Whitmarsh broni jednak swojego podopiecznego i twierdzi, że wina leży po stronie McLarena, który nie dał Hamiltonowi zwycięskiego bolidu. "Bądźmy szczerzy - to normalne, że kierowca zaczyna jeździć zbyt ostro, gdy nie jest w szczytowej formie, a dodatkowo odczuwa presję ze strony swojego kolegi z zespołu", powiedział Whitmarsh w wywiadzie dla Autosportu. "A trzeba pamiętać, że zbyt ostra jazda bolidem Formuły 1 nie przynosi pożądanych efektów." "Niestety w Malezji nie udało nam się odpowiednio ustawić bolidu, jednak wiemy, że Lewis jest typem zwycięzcy i jeśli nie dysponuje zwycięskim wozem, nie jest w stanie zaakceptować drugiego miejsca." "Jeśli widzi, że inny kierowca pojechał szybciej, nawet jeśli jego wóz nie jest wystarczająco dobry, pojedzie równie szybko. Niestety w takiej sytuacji lepiej jechać swoim tempem i zaakceptować gorszą pozycję." "Porażka bardzo motywuje cały zespół - podobnie jest z Lewisem", dodał Whitmarsh. "On po prostu chce wygrywać. Pamiętam, że w Bahrajnie Lewis mi powiedział, że jest w stanie wygrać - naprawdę w to wierzył." "Byłbym jednak bardzo rozczarowany, gdyby nie podchodził do ścigania właśnie w taki sposób. Pamiętajmy, że na tym poziomie właśnie pewności siebie najbardziej potrzebują wielcy mistrzowie." "Jeśli kierowca w niedzielny poranek mówi: "Może uda mi się zdobyć punkt, a przy odrobinie szczęścia stanę na podium", to raczej nie wygra zbyt wielu wyścigów."