Ferrari bagatelizuje znaczenie "dziurawego" nosa

Nicolas Tombazis twierdzi, że radykalny dziurawy nos nie jest niczym przełomowym, chociaż jest tak samo ważny jak każdy inny element, który pozwoli Ferrari utrzymać przewagę ...
Nicolas Tombazis twierdzi, że radykalny dziurawy nos nie jest niczym przełomowym, chociaż jest tak samo ważny jak każdy inny element, który pozwoli Ferrari utrzymać przewagę nad rywalami. "Na pewno nie jest to rewolucyjna zmiana, dzięki której zyskamy dwie sekundy na okrążeniu", powiedział Główny Projektant Ferrari, Nicolas Tombazis, w wywiadzie dla Gazzetta dello Sport. Tombazis przyznał, że jednym z powodów, dlaczego włoski zespół dopiero teraz zaprezentował nowe rozwiązanie był po prostu brak mocy przerobowych, aby przygotować nowe części oraz przejść dodatkowe testy zderzeniowe, które musiała zaliczyć nowa konstrukcja. "Pracowaliśmy nad tą koncepcją już od jakiegoś czasu, ale na pewno nie był to jeden z głównych elementów nowego bolidu, jak twierdzą niektórzy. Przecież F2008 spisywało się doskonale już wcześniej." "Nowy nos pozwala lepiej kontrolować przepływ powietrza wokół przedniego skrzydła, co ma pozytywny wpływ na pozostałe komponenty, w tym dyfuzor i tylne skrzydło", tłumaczył Tombazis. "Kierowcy czuli, że przyczepność aerodynamiczna była wyższa, dzięki czemu mogli szybciej pokonywać zakręty. Jednak zawdzięczamy to także innym elementom, które zaprezentowaliśmy w Barcelonie, a które nie są widoczne gołym okiem."