Mosley pewny, że utrzyma stanowisko

Prezydent FIA Max Mosley jest przekonany, że posiada wystarczająco duże poparcie, aby podczas nadzwyczajnego posiedzenia FIA na początku czerwca otrzymać wotum zaufania ...
Prezydent FIA Max Mosley jest przekonany, że posiada wystarczająco duże poparcie, aby podczas nadzwyczajnego posiedzenia FIA na początku czerwca otrzymać wotum zaufania, dzięki któremu zachowa stanowisko. "Nie chcę ustąpić ze stanowiska, ponieważ wielu ludzi wciąż mnie popiera", powiedział Mosley trzy tygodnie po wybuchy seks-skandalu gazecie Sunday Telegraph. "Na jeden list, w którym czytam, że powinienem ustąpić, otrzymuję siedem z głosem poparcia. Nie mogę więc po prostu się odwrócić od większości i powiedzieć: "nie - odchodzę". Pochylę się i będę walczyć." Mosley pomimo niesłabnącej fali krytyki ze strony zespołów Formuły 1, producentów samochodów oraz największych federacji narodowych, w dalszym ciągu twierdzi, że nie zrobił nic złego. "Większość dorosłych powie, że to moja prywatna sprawa. Nie widzę również naruszenia moralności, ponieważ to, co zrobiłem, nikomu nie zaszkodziło", powiedział. "Jestem zaskoczony, że tak wielu ludzi mnie popiera - to bardzo wzruszające. Bernie Ecclestone również bardzo mi pomaga i twierdzi, że cała sprawa jest obrzydliwa." "Ciekawe, że żaden z największych producentów nic nie powiedział - chodzi o ludzi, którzy naprawdę mają wpływ na Formułę 1." Mosley przyznał, że podczas nadzwyczajnego posiedzenia władz FIA będzie walczył o swoje dobre imię, ale także zaakceptuje każdy wynik głosowania. "Powiem: "stało się - chcecie, abym odszedł czy mam zostać?" Właśnie wtedy wszystko się rozstrzygnie i jacyś byli kierowcy nie będą o niczym decydować. Jeśli zgromadzenie obdarzy mnie zaufaniem - zostanę. Jeśli nie - odejdę." Mosley zdradził jednak, że mimo wszystko planuje i tak odsunąć się w cień pod koniec 2009 roku, gdy jego obecna kadencja dobiegnie końca. "Zawsze miałem takie plany", stwierdził. "Nigdy nie chciałem być prezydentem po 2009 roku, chociaż nigdy tego nie mówiłem głośno, aby nie stracić wpływów." "Miałem zamiar ogłosić to w przyszłym roku, ale zdecydowałem, że w świetle ostatnich wydarzeń nie będę tego trzymał w tajemnicy."