Rowery. Plan na 2015 rok: przyjaźniejsze centrum

Wydzielone pasy dla cyklistów na al. Piłsudskiego, ścieżki przy al. Sikorskiego, ul. Żołnierskiej, Tuwima i Kościuszki - to najbliższa przyszłość w Olsztynie.
Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz oraz oficer rowerowy miasta Mirosław Arczak, przedstawili w czwartek plany dotyczące rozbudowy infrastruktury rowerowej w roku 2015 i kolejnych latach ZOBACZ MAPĘ - KLIKNIJ TUTAJ .

Więcej ścieżek dzięki tramwajom

Duża część ścieżek, które mają powstać, związana jest z budową w Olsztynie linii tramwajowych. - Dzięki tej inwestycji zostaną uzupełnione niektóre luki w sieci rowerowej, a część odcinków zostanie wyremontowana i zyska nową, asfaltową nawierzchnię, która gwarantuje większy komfort jazdy - mówi Arczak. - Pojawią się także nowe przejazdy, dzięki którym nie trzeba będzie zsiadać z rowerów pokonując skrzyżowanie. Warunki dla rowerzystów poprawią się na al. Sikorskiego, ul. Żołnierskiej, Tuwima, Kościuszki i al. Piłsudskiego.

Na ostatniej z wymienionych ulic powstaną po raz pierwszy w Olsztynie wydzielone pasy i śluza dla rowerzystów. - O tych rozwiązaniach będziemy jeszcze szczegółowo informować, gdy już powstaną. Rowerzyści i kierowcy będą musieli się do nich przyzwyczaić, ale gdy się z nimi oswoją, będziemy chcieli przenosić je w inne części miasta - dodaje oficer rowerowy.

W tym roku gotowe mają być także...

... ścieżki, które mieszkańcy wskazali w Olsztyńskim Budżecie Obywatelskim - wzdłuż ul. Hozjusza, wzdłuż Łyny (od Parku Centralnego do Obrońców Tobruku) oraz między ul. Mroza i Kanta.

Podczas spotkania z dziennikarzami przedstawiono również zamierzenia, które miasto chciałoby zrealizować do 2020 roku z pomocą środków unijnych. Dzięki nim ścieżki mają powstawać przy każdej nowo budowanej ulicy, a tych będzie sporo. - Czeka nas przede wszystkim budowa dojazdów do obwodnicy - przypomina prezydent Piotr Grzymowicz.

W planach jest także ul. Nowobałtycka oraz połączenia ul. Wilczyńskiego z Warszawską. - Chcielibyśmy rozwijać równocześnie trasy rekreacyjne, jak i szlaki komunikacyjne. W związku z tym myślimy o ścieżce wzdłuż Łyny oraz o powrocie do idei "Kołodromu", czyli trasy, która połączy Jaroty z centrum z wykorzystaniem przejść pod ulicami. Jednym z priorytetów jest też tworzenie rowerowych połączeń z sąsiednimi gminami - mówi Arczak.

Olsztyn w czołówce polskich miast

Część konferencji poświęcona była również temu, co udało się zrobić do tej pory. Obecnie sieć dróg dla rowerzystów liczy w Olsztynie 65,5 km. W ubiegłym roku przybyło 9 km takich tras, m.in. wzdłuż ulic Bałtyckiej i Armii Krajowej, a także w parku Centralnym czy nad jeziorem Ukiel. - To dobry wynik, jak na możliwości naszego miasta - przekonuje prezydent Olsztyna. - Potwierdza to ranking magazynu "Rowertour", w którym zajęliśmy wysokie siódme miejsce, a wyprzedziły nas przede wszystkim duże ośrodki.

- Warto podkreślić, że ubiegły rok nie ograniczał się jedynie do prac budowlanych - zwraca uwagę Mirosław Arczak. - W mieście stanęło kilkadziesiąt nowych stojaków. Pilotażowo wprowadziliśmy na całej starówce tzw. strefę przyjazną rowerzystom. To znaczy, że mogą oni jeździć także tam, gdzie wjazdu nie mają auta. Rozwiązanie to chcemy powielać w kolejnych miejscach.

Przyjaznymi strefami mają być w przyszłości osiedla: Dajtki, Nad Jeziorem Długim i Zatorze. - W tych miejscach gęsta zabudowa nie pozwala często na zmieszczenie dróg rowerowych, ale w wielu przypadkach wystarczy tabliczka z napisem "nie dotyczy rowerzystów", np. na ulicach jednokierunkowych. Wówczas poruszanie się po osiedlach jest dużo łatwiejsze - wyjaśnia oficer rowerowy.

W Olsztynie prowadzone są też działania, które mają promować jazdę na jednośladzie, takie jak teoretyczne i praktyczne lekcje w szkołach.

Więcej o: