S5: Bez wszystkich węzłów, ale przejezdna?

Z powodu konfliktu wykonawcy z kontrahentami opóźni się budowa drogi S5. - Ale mamy obietnicę, że na Euro 2012 trasa będzie przejezdna - mówią szefowie GDDKiA w Poznaniu.
Na kilkunastu kilometrach budowanej trasy S5 z Poznania do Gniezna roboty zostały wstrzymane - pisaliśmy wczoraj w "Gazecie". A miał to być jedyny odcinek "piątki" gotowy na Euro.

Kłopoty na budowie tzw. wschodniej obwodnicy Poznania to skutek konfliktu głównego wykonawcy odcinka od węzła Czerniejewo do Gniezna, hiszpańskiej firmy Dragados z zatrudnionymi na budowie podwykonawcami. Ci skarżą się, że Hiszpanie nie płacą im od listopada za wykonane prace. - Zarzucają nam też kradzieże na budowie. Szukają pretekstu, by nie płacić - twierdzą przedstawiciele kilku firm, które zeszły z placu budowy.

Na kilkunastokilometrowym odcinku od węzła Czerniejewo do wielkiego węzła Woźniki pod Gnieznem budowa rzeczywiście świeci pustkami. Miejscami wygląda wręcz na porzuconą. Choć jezdnie są niemal gotowe, to kilka wiaduktów nie ma połączeń z drogami dojazdowymi.

W biurze budowy Dragados nikt nie chciał rozmawiać o sytuacji na budowie drogi S5. Po naszej publikacji wykonawca rozmawiał jednak z szefostwem poznańskiego oddziału GDDKiA. - Mamy obietnicę, że do Euro droga będzie przejezdna, choć poza jezdniami głównymi będą się jeszcze toczyły pewne prace - mówi Piotr Chodorowski, wiceszef GDDKiA w Poznaniu. Dyrekcja nie wyklucza scenariusza, że choć trasą będzie można przejechać z Poznania do Gniezna, to część węzłów będzie jeszcze w trakcie mistrzostw nieczynna. A zatem nie wszędzie będzie można zjechać z trasy lub na nią wjechać.

Zgodnie z kontraktem droga S5 ma być gotowa od A do Z na koniec czerwca. Według GDDKiA wszystkie prace wykończeniowe odbywające się poza jezdniami głównymi mogą wskutek opóźnień potrwać do września.

Podwykonawcy zatrudnieni przez Dragados zapowiadają, że nie wrócą już do pracy. - To, w jaki sposób zostanie dokończona budowa, jest sprawą głównego wykonawcy - mówi Chodorowski.

Więcej o: