Tesla jest spłukana

Amerykański producent samochodów elektrycznych ostatnimi czasy przeżywa kryzys. Sytuację może poprawić tylko poważny zastrzyk gotówki...

Jak to zrobić? W zaistniałej sytuacji jedynym sensownym rozwiązaniem jest giełda. Amerykańska firma zamierza wyemitować 11,1 mln akcji, których cena ma się rozpocząć pomiędzy 14-16 dolarów za sztukę. Przy optymistycznym założeniu do kasy spółki mogłoby trafić niemal 178 000 000 dolarów, co z pewnością dałoby szansę wyjść Tesli na prostą.

W świetle ostatnich wydarzeń (podziały własnościowe, akcje serwisowe, utrata głównych inżynierów) zadanie to wydaje się jednak ciężkie do realizacji. Elon Musk, szef i założyciel firmy Tesla Motors musi przekonać inwestorów, że wydarzenia z kilku ostatnich miesięcy nie wpłynęły na jej działanie.

W tym celu Elon Musk zamierza naszkicować nam najbliższą przyszłość marki. O szczegółach dowiemy się jednak za tydzień, kiedy Elon Musk oficjalnie przedstawi wizję marki na najbliższych kilka lat. Można tylko przypuszczać, że Tesla nie zamierza poprzestawać na dwóch modelach: Roadster oraz Tesla S. Na płycie tego drugiego najprawdopodobniej powstanie również kabriolet, crossover oraz van.

Marek Sworowski


ZOBACZ TAKŻE:

USA w napięciu oczekuje Logana - ZOBACZ TUTAJ

Więcej o: