Elektryczna kostka na piątkę

Nissan Cube Denki Concept to samochód elektryczny zbudowany w oparciu o podzespoły modelu seryjnego z silnikiem spalinowym. Co Cube Denki wnosi poza niewątpliwie ciekawym i pomysłowym designem?

Nissan Cube Denki Concept został po raz pierwszy przedstawiony na tegorocznym Slonie Samochodowym w Nowym Jorku, a ostatnio europejskiej publiczności na salonie BIMS w Londynie. W stosunku do seryjnego Cube'a zmianie uległ cały układ napędowy, co podkreślono dodatkowo ciekawymi elementami stylistycznymi.

Denki Cube jest pełną radości odpowiedzią na potrzebę zapewnienia pojazdów napędzanych paliwami alternatywnymi, oferowaną w praktycznym pakiecie w czasach, kiedy koszty oraz wpływ na środowisko zajmują wysokie miejsce w hierarchii wartości nabywców," - stwierdził Paul Willcox, Dyrektor Zarządzający Nissan Motor (GB) Ltd. "Jest niewątpliwie kanciasty, lecz jednocześnie czarujący, modny i wyśmienicie wpisuje się w dążenie do przynoszącej radość wydajności."

Kwadratura koła, czyli design na piątkę

Projektowanie detali Cube'a Denki (z jap.: elektryczny) musiało być niezłą zabawą. Niemal każdy element tego i tak oryginalnego samochodu stał się jeszcze wyraźniejszy i bardziej charakterystyczny. W kołpaki kół wpisano kwadraty (z lekko zaokrąglonymi rogami), w których z kolei umieszczono znaczki Nissana. Przedni grill udekorowano wlotami w kształcie piorunów, a tylne lampy i przednie światła umieszczone w zderzaku mają postać liczby pięć (pięć punktów świetlnych) z kostki do gry. Ten element dominuje w koncepcie Denki i można go znaleźć również we wnętrzu.

Tablica przyrządów to jeden duży, a w zasadzie szeroki wyświetlacz przekazujący wszystkie potrzebne informacje. Stylistyka elektronicznych zegarów też jest "sześcienna".

Technika sześcianu

Najbardziej radykalne zmiany zaszły pod maską. Benzynowy silnik 1,3 litra zastąpiony został jednostką elektryczną oraz najnowszymi akumulatorami litowo-jonowymi, umieszczonymi pod podłogą oraz pod siedzeniami. Akumulatory te posiadają laminowaną strukturę i są zbudowane z unikalnych materiałów, by zapewnić więcej mocy, energii i stabilności w porównaniu z tradycyjnymi, cylindrycznymi akumulatorami niklowo-wodorkowymi, a także zaoferować większą elastyczność przy łączeniu ich w pakiety.

Akumulatory te wykazały się stabilnymi osiągami przy przebiegach ponad 100 000 km, zaś firma AESC nadal pracuje nad znaczącą poprawą ich właściwości oraz dalszym ograniczaniem kosztów.

Elektryczna scheda

Tama Denki Jidosya to pierwszy samochód o napędzie elektrycznym wyprodukowany w 1947 roku przez Nissana. Patrząc na oba samochody wyraźnie widać z czego czerpano inspirację tworząc prototyp Cube Denki.

Tama Denki Jidosya rozpędzał się do prędkości 35 km/h, a przy w pełni naładowanych akumulatorach był w stanie przejechać dystans 65 km. Są to osiągi niewiele gorsze od tych, jakimi legitymują się współczesne elektryczne samochodziki miejskie.

 

Nissan Denki Cube

 


Marcin Lewandowski, Nissan

Więcej o:
Komentarze (6)
Elektryczna kostka na piątkę
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Gość

    0

    brakuje mi informacji o osiagach tego samochodu

  • Gość: Gość

    0

    Ptaki to nie nietoperze. Widza co sie przed nimi dzieje wiec chyba omina wiatrak. Zwierzeta potrafia radzic sobie z niebezpiecznymi dla nich rzeczami. A statki - jak ktos stawia wiatraki to chyba sie najpierw rozezna gdzie przebiegaja trasy statkow a potem stawia wiatraki.

  • Gość: Gość

    0

    Cóż. są przyjaźniejsze kraje. Tym bardziej że Polska jest "20 lat za murzynami". Ale sądzę że za jakieś 50 lat nasz żąd się zorientuje że wszystko w naszych domach bezie chodzić dzięki energi elektrycznej i może obniżą koszty. Największą głupotą jaką można było wymyślić był ten strajk, przeciw tym wiatrakom na morzu. Energia za darmo, wszystko ładnie. I nagle GP sie czepiło że tam ptaki latają( większość normalnych wie że to nie są trasy migracji ptaków), a drugie to to że tydzień po wymyśleniu że te wiatraki tam mają stać nagle zmieniły się trasy i statki musiały by pływać slamomem pomiędzy wiatrakami. Polska to chory kraj. Jak sie dorobie troche to od razu uciekam.

  • Gość: Gość

    0

    Istnieją elektrownie wiatrowe i prąd z nich masz za darmo. Niestety nie wiadomo czy polski rząd nałoży podatek od posiadania mini-elektrowni albo wyższe podatki od posiadania takiego samochodu. Prognozy dotyczące zużycia energii elektrycznej nie są optymistyczne. Na dodatek prąd , jak i większość podstawowych produktów (domy ,samochody , żywność , energia) jest w Polsce droższa niż w większości krajów zachodnich . Ale świat jest wielki i nie trzeba tu mieszkać.Są przyjaźniejsze kraje dla portfela i fanów motoryzacji.

  • Gość: Gość

    0

    szkoda że zamiast kierownicy nie ma takiego kółeczka jak w iPodzie

  • Gość: Gość

    0

    Zastanawiam się jak będzie wyglądać cena prądu po tym jak wszyscy rzuca się na takie samochody. Pewnie przy świeczkach będziemy wieczorami siedzieć ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX