Czy Polacy polubią samochody hybrydowe i elektryczne?

Samochody hybrydowe nie są popularne nad Wisłą, o elektrycznych nie wspominając. Co należałoby zrobić, by zmienić tę sytuację?

Nie jest żadnym odkryciem stwierdzenie, że cena odgrywa najważniejszą rolę przy podejmowaniu decyzji o zakupie nowego samochodu w Polsce. To skazuje większość oferowanych aut hybrydowych i wszystkie elektryczne na rynkową porażkę. Przełom nastąpił w 2012 roku, gdy do oferty weszła Toyota Yaris Hybrid, pierwszy dwusilnikowy samochód na naszym rynku, którego cena z uwzględnieniem kosztów eksploatacji była w pełni porównywalna z wersją napędzaną silnikiem wysokoprężnym. To pozwoliło Toyocie umocnić się na pozycji lidera (żeby nie powiedzieć monopolisty) na polskim rynku aut hybrydowych. W zeszłym roku Toyota i Lexus sprzedały łącznie ponad 2 000 sztuk aut hybrydowych.

Sprawdź ceny używanych modeli hybrydowych

Zdecydowanie gorzej jest w kwestii aut elektrycznych. Jeśli już pojawiają się klienci, to są to zazwyczaj duże firmy z kapitałem zagranicznym, którym zależy na kreowaniu odpowiedniego wizerunku, przedsiębiorstwa dbającego o środowisko. Widać to dobrze na przykładzie Leafa, pierwszego masowo produkowanego auta elektrycznego. W zeszłym roku Nissan sprzedał w Polsce 15 sztuk, ciesząc się niemal 50% udziałem w rynku. W Niemczech cały rynek aut elektrycznych wyniósł w zeszłym roku 6 tys. sztuk, we Francji 14 tys.

 

 

Ułatwieniem byłoby zezwolenie pojazdom elektrycznym na poruszanie się po buspasach lub zwolnienie ich z opłat za parkowanie w mieście. To zachęcałoby do kupna takich aut - uważa Roman Kantorski, prezes Polskiej Izby Motoryzacji

Ułatwienia w poruszaniu się po mieście to nie wszystko. W naszych realiach potrzebne są zachęty podatkowe, choćby w postaci dopłat do zakupu, bądź zwolnienia z opłat dodatkowych doliczanych do ceny netto. Tylko czy polski rząd jest na taki krok gotowy?

Więcej o:
Komentarze (92)
Czy Polacy polubią samochody hybrydowe i elektryczne?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • chamsolo

    Oceniono 141 razy 135

    Kiedyś znajoma po powrocia z pracy w Anglii i pobycie na wsi u znajomych stwierdziła że polscy rolnicy to tacy smutni sa. Pewnie to kwestia klimatu , ale jej angielski farmer miał na to sposób i zimą leciał na Bahamy na 3 tygodnie . Może gdyby polscy rolnicy tak robili byliby szczęśliwsi ?? ja myślę że my Polacy z tych samych powodów nie kupujemy elektryków-hybryd co nasi rolnicy nie latająna Bahamy

  • fakej

    Oceniono 118 razy 90

    Samochody o pojemności silnika powyżej 2 litrów nie są popularne nad Wisłą, o V12 nie wspominając. Co należałoby zrobić, by zmienić tę sytuację?

    Ułatwieniem byłoby zezwolenie pojazdom spalinowym o pojemności silnika powyżej dwóch litrów na poruszanie się po buspasach lub zwolnienie ich z opłat za parkowanie w mieście. To zachęcałoby do kupna takich aut - uważa fakej, prezes Polskiej Izby Gotowania na Małym Gazie

    Ułatwienia w poruszaniu się po mieście to nie wszystko. W naszych realiach potrzebne są zachęty podatkowe, choćby w postaci dopłat do zakupu, bądź zwolnienia z opłat dodatkowych doliczanych do ceny netto. Tylko czy polski rząd jest na taki krok gotowy?

  • lech2011

    Oceniono 98 razy 88

    Co należałoby zrobić, by zmienić tę sytuację?

    musiałby być jakiś powód, żeby je kupić

  • Gość: 123

    Oceniono 38 razy 30

    a dlaczego wszyscy maja placic aby zachęcić do kupna samochodow elektrycznych ?

  • Gość: dr.Hayd

    Oceniono 85 razy 27

    Nie ma żadnych powodów, aby kupować samochody elektryczne.
    Samochody elektryczne są bardziej szkodliwe dla środowiska niż spalinowe.
    Produkcja i utylizacja akumulatorów jest bardzo obciążająca dla środowiska.
    Ale co ważniejsze:
    W Polsce prąd produkuje się spalając węgiel brunatny.
    Węgiel brunatny wydobywa się w kopalniach odkrywkowych.
    Dziura w ziemi 2 km na 2 km głęboka na 200 metrów to olbrzymi lej depresyjny = obniża się poziom wód gruntowych w promieniu nawet 100 km.

  • wyffydr

    Oceniono 34 razy 22

    hybryda bardzo rzadko sie oplaca, koszt zakupu auta jest duzo wiekszy niz zwyklego a spalanie wcale nei jest takie rewelacyjne jak podaja broszurki producentow - przyklad: hybrydowy auris spalanie najmniejsze zaobserwowane - 6.3 l /100 km, 407 w dieslu 5.5 - auto duzo wieksze i duuuuuzo wygodniejsze, diesel ciagle bije hybryde na trasie, a do miasta mala benzyna - przy malych przebiegach zwrot kosztow zakupu hybrydy NIGDY sie nie zwroci

  • Gość: Mrok

    Oceniono 26 razy 22

    Witam, przez kilka lat pracowalem w salonie japonskiej marki, i mozna na palcach jednej reki policzyc osoby ktore pytaly o hybrydy o samochodach elektrycznych nie wspomne. Zreszta jakiekolwiek rozmowy o ekologii w motoryzacji wywolywaly niebotrzebne nerwy i dziwne poczucie ,ze cos sie chce klientowi wcisnac. Po jakims czasie zaniechalismy tego typu nagabywania , po co straszyc ludzi. Ludzie generalnie maja gdzies cztery sondy lambda dwa katalizatory i filtr czastek stalych. Bardziej ich interesuje ile jest poduszek, strefy zgniotu cos za co zaplaca i beda mogli tego uzywac. Wiec gdzie tu mowa o hybrydach czy elektrykach. One nie wygladaja nie jezdza, poprostu sa.

  • anemusek

    Oceniono 58 razy 20

    Pytanie tylko dlaczego mielibyśmy polubić samochody elektryczne? O ile hybrydy mają jakiś sens i dlatego się sprzedają to elektryczne powinny wręcz być zakazane, a nie powinniśmy do nich jeszcze dopłacać i zachęcać... Znowu mafia lobbystów działa i czas najwyższy rozgonić tą ferajnę.

  • Gość: CHUDY BYK

    Oceniono 34 razy 8

    ŻEBY WYRÓWNAĆ CENĘ HYBRYDZ OSZCZĘDZAJAC PALIWO TRZEBA BY TYM AUTEM JEŹDZIĆ ZE 300LAT

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX