Lancia Ypsilon 1.3 MultiJet Platinum - test | Za kierownicą

Uprzedzenia to straszna rzecz. Przekonałem się o tym po raz kolejny, jeżdżąc Lancią Ypsilon

Czar, styl, elegancja -
Lancia Ypsilon "na żywo"

Być może nie powinienem tego mówić, ale nigdy nie przepadałem za Lanciami. Wydawały mi się przesadnie wystylizowane. Miałem wrażenie, że próbują być czymś więcej, niż to czym są w rzeczywistości. Silny związek z Fiatem też jakoś nie budził mojego entuzjazmu. Te mięsiste skrzynie biegów, ta kapryśna elektronika, etc. Ypsilon pomógł mi pozbyć się tych uprzedzeń.

Wygląd i jakość

O gustach się nie dyskutuję, i słusznie. Jednak jeśli chodzi o stylistykę, Ypsilon to zdecydowanie nie moja bajka. Ten "chomikowaty" pas przedni, pękaty zadek, linia tylnych okien poprowadzona tak wysoko, że samochód zaczyna przypominać z boku staroświecką wannę. Z drugiej strony muszę uczciwie przyznać, że są elementy, które wyszły stylistom naprawdę nieźle. Na przykład tylne lampy. Tylko zerknijcie do naszej galerii! Co ciekawe, na żywo wyglądają równie atrakcyjnie. Podobnie jak aluminiowe obręcze kół o stylowym wzorze, tylna szyba przeciągnięta do samej tablicy rejestracyjnej i chromowane wstawki tu i ówdzie.

Wnętrze jest bardziej "typowe", ale nie mniej eleganckie. Dużo elementów pokrytych czarnym, fortepianowym lakierem, skórzana tapicerka, kontrastujące wstawki w desce rozdzielczej i boczkach drzwi razem robią bardzo dobre wrażenie. Podobnie jak spasowanie poszczególnych elementów. Trzeba się też nieźle natrudzić, żeby znaleźć twarde plastiki. W końcu przynależność do segmentu Premium do czegoś zobowiązuje.

Silnik

Gdy po raz pierwszy przekręciłem kluczyk w stacyjce, Ypsilon przywitał mnie nieprzyjemnym klekotem. No tak - pomyślałem - witamy w Fiacie. Wystarczyło jednak, bym wyjechał z garażu, a zdałem sobie sprawę, że dźwięk zimnego silnika to prawdopodobnie jego jedyna wada. Mimo niewielkiej pojemności, MultiJet dysponuje naprawdę dużym potencjałem. 95 koni mechanicznych i 200 Nm maksymalnego momentu obrotowego (dostępnego już od 1500 obr./min) w zupełności wystarczają do dynamicznego poruszania się po mieście. Nie sposób przyczepić się też do działania skrzyni biegów. Zmiana przełożeń przebiega gładko, a sam lewarek nie ma tendencji do wpadania w irytujące drgania - przypadłość, która dotąd nieoderwanie kojarzyła mi się z autami z koncernu Fiata.


Lancia Ypsilon w trasie do Rzymu i Wenecji

Zużycie paliwa? W mieście, przy spokojnej jeździe, można bez większych wyrzeczeń osiągnąć wynik 5 l/100 km. Oznacza to, że nawet przy zaledwie 40-litrowym zbiorniku paliwa, między kolejnymi wizytami na stacji benzynowej można przejechać blisko 800 kilometrów. W trasie, osoby o lekkiej nodze mogą uzyskać średnie zużycie paliwa na poziomie 4-4,2 l/100 km. Szkoda, że skrzynia ma tylko pięć przełożeń. Szósty bieg z pewnością pomógłby ten wynik jeszcze poprawić.

Komfort

To mocna strona Lancii. To również dowód, że da się zrobić zawieszenie, które potrafi przyjemnie resorować gdy droga jest dobra, ale i dzielnie radzić sobie podczas jazdy po wertepach. I to przy 16-calowych obręczach kół. Co więcej, nawet przy szybszych zmianach kierunku jazdy, nadwozie Ypsilona nie ma tendencji to nieprzyjemnego kołysania. Dobra robota.

Mała Lancia była u nas przez miesiąc. W tym czasie miałem okazję spędzić mnóstwo czasu zarówno na przednich fotelach, jak i na tylnej kanapie. Dłuższego podróżowania na tej ostatniej nie polecam. Oparcie ustawione jest niemal pionowo, a siedzisko jest krótkie i dość twarde. Jest za to sporo miejsca na nogi i nawet wyżsi pasażerowie nie powinni mieć powodów do narzekań.

Przednie fotele to zupełnie inna bajka. Są dobrze wyprofilowane i oferują bardzo dobre trzymaniem boczne. Do pozycji za kierownicą nie mam zastrzeżeń. Siedzi się co prawda dość wysoko, ale to akurat przydaje się w mieście - pozwala m.in. łatwiej "ogarnąć" przestrzeń podczas manewrowania. Tym bardziej, że widoczność do tyłu nie jest najlepsza. Siedząc za kółkiem można odkryć zaletę "garbatej" sylwetki Ypsilona. To ilość miejsca nad głową. Nawet rośli kierowcy nie muszą martwić się, że będą rujnować fryzurę ocierając nią o podsufitkę.


Jedziemy na wakacje! | Poradnik

Gadżety

Do redakcji trafił Ypsilon w topowej wersji Platinum. Auto wyposażone też było we wszystkie "bajery", jakich można potrzebować. I to nie tylko w mieście. Automatyczna klimatyzacja, tempomat, system audio z łączem Bluetooth i wejściem AUX, elektrycznie sterowane szyby, system Blue&Me (pozwala sterować wybranymi funkcjami samochodu za pomocą komend głosowych), biksenonowe reflektory, czujniki parkowania na obu krańcach samochodu czy  nawigacja - to tylko fragment z długiej listy gadżetów. Był nawet system Magic Parking, którego działanie przetestowała nasza redaktorka podczas wizyty w Zamościu (więcej tutaj). Nie chcę opisywać tu działania poszczególnych rozwiązań. Większość z Was doskonale je zna. Wymieniłem je po to, by pokazać, że choć Ypsilon jest "tylko" miejskim maluchem, przy odpowiednio grubym portfelu można go wyposażyć naprawdę bogato.

Cena

No właśnie, a ile kosztuje Lancia Ypsilon? Oficjalnie ceny zaczynają się od 43 900 zł. Przy obowiązujących dziś promocjach auto można mieć już za 37 400 zł. Za tę kwotę dostaniemy Ypsilona ogołoconego z większości wymienionych wyżej systemów i z benzynowym silnikiem 1.2 pod maską. Za najtańszą odmianę Ypsilona Platinum z dieslem trzeba zapłacić niemal dwa razy więcej. 66 300 złotych to cena bazowa, a o promocjach można zapomnieć. Jeśli jednak dodamy wszystkie wymienione wyżej gadżety, cena przekroczy 77 tys. złotych. Sporo, prawda?

Dla porównania, za około 4 tys. złotych mniej można mieć podobnie wyposażonego, 5-drzwiowego Forda Focusa w wersji Titanium z 95-konnym dieslem o pojemności 1,6 l. No tak, ale to przecież "tylko" Focus? Co powiecie zatem na Citroena DS3? Z wysokoprężnym 1.6 (92 KM), klimatyzacją, tempomatem, elektrycznie sterowanymi szybami i 16-calowymi obręczami kół kosztuje w promocji 5 tys. złotych mniej niż Lancia.

Nowy Ypsilon zbyt drogi? Używanego można kupić już za...

Cóż, jak to mówią - kto bogatemu zabroni? Nie od dziś wiadomo też, że bycie eleganckim kosztuje. Poza tym, Ypsilon to wciąż dość rzadki widok na polskich ulicach. W cenie dostaje się zatem szczyptę wyjątkowości. Wybór należy do Was.

Jeśli chcielibyście sprawdzić, czy stylowa Lancia warta jest swojej ceny, możecie wziąć udział w naszym konkursie. Zwycięzcy otrzymają Ypsilona na tydzień.

Summa summarum

Jestem wdzięczny Ypsilonowi. Dzięki niemu wyleczyłem się z niechęci, jaką żywiłem do Lancii. Auto jest wygodne, może pochwalić się świetną jakością wykonania, a z dieslem pod maską jest jednocześnie dynamiczne i oszczędne. Jego zawieszenie wydaje się być stworzone z myślą o polskich drogach, a listy wyposażenia opcjonalnego mogłyby mu pozazdrościć modele ze znacznie wyższej półki. Miła jest też świadomość, że tak dobre auto produkowane jest w polskich zakładach. Tylko ta cena

Gaz

Świetne zawieszenie, oszczędny i dynamiczny silnik, mimo niewielkich rozmiarów oferuje dużo miejsca w kabinie

Hamulec

Wysoka cena (większość technologicznych gadżetów trzeba dodatkowo zapłacić, nawet w topowej wersji Platinum), niewygodna tylna kanapa, brak szóstego biegu

Lancia Ypsilon 1.3 MultiJet Platinum | Kompendium

Nadwozie hatchback, 5d
Silnik
wysokoprężny, R4, 1248 cm3
Moc 95 KM przy 4000 obr./min
Moment obr. 200 Nm od 1500 obr./min
Skrzynia biegów ręczna, 5-biegowa
Napęd na koła przednie
Wymiary 3841 x 1675 x 1666 mm
Rozstaw osi 2388 mm
Poj. bagażnika 217 l
0-100 km/h 11,4 s
Śr. zużycie paliwa
3,8 l/100 km
V maks 183 km/h
Cena od 66 300 zł
(wersja testowana ok. 77 000 zł)

* dane producenta

Więcej o: