Bugatti Veyron | Auto dekady

Żadne elektryki czy hybrydy. Ostatnia dekada minęła pod znakiem osiągów. Trudno, by na czele nie znalazł się najszybszy i najmocniejszy seryjnie produkowany samochód

Auto poprzedniej dekady - Porsche 911 (996)

A czym zachwycaliśmy się w pierwszej dekadzie XXI wieku? Najlepszym autem jest bez wątpienia Bugatti Veyron. To pierwszy seryjnie produkowany samochód o mocy przekraczającej 1000 koni mechanicznych. Do tej pory ten wynik zarezerwowany był dla składanych w garażach wydumek. Podstawowy model z silnikiem 8 l W16 1001 KM rozpędza się do setki w 2,5 s i maksymalnie pędzie 407 km/h, co czyni go maszyną szybszą niż startujący ponaddźwiękowy Concord (na pasie startowym osiąga 360 km/h) i szybszą niż siły natury (najszybciej wiejący wiatr osiągnął prędkość 372 km/h).

Ale to nie koniec, bo jest jeszcze model Super Sport, który ma 1200 KM i potrafi pędzić ponad 430 km/h. Jadąc 400 km/h, Veyron pokonuje boisko piłkarskie w sekundę. Przy prędkości maksymalnej zbiornik paliwa wysycha w kilka minut. Same liczby nie mówią jednak wszystkiego o totalnej niesamowitości tego auta. To prawdziwe dzieło sztuki i kunszt inżynierów. I czy się to komuś podoba czy nie z koncernu Volkswagena, do którego należy Bugatti.

Filip Otto

Więcej o: