Wielkanoc - dojedźmy bezpiecznie do celu

W ubiegłoroczną Wielkanoc doszło do 292 wypadków, w długi weekend majowy do 453, łącznie śmierć poniosły 64 osoby. W czasie wzmożonego ruchu na drogach możemy spodziewać się wielu utrudnień, nie pomaga też stres, zmęczenie i pośpiech. Doradzamy jak bezpiecznie dojechać do celu

Przed nami święta, co oznacza wzmożony ruch na drogach. Bądźmy zatem dobrze przygotowani do trasy, zachowajmy zdrowy rozsądek i unikajmy brawury. Pośpiech i stres nie zwalniają nas z obowiązku dbania o bezpieczeństwo na drodze. Jeśli decydujemy się na podroż w czasie dni świątecznych, bądźmy gotowi na opóźnienia, korki, zmiany w ruchu drogowym, na dłuższą podróż i większą niż zwykle ilość niebezpiecznych sytuacji.

Postoje to konieczność

Przygotowania do wyjazdu, wczesne wstawanie, nocna jazda to czynniki, które wzmagają prawdopodobieństwo wystąpienia senności. Walczyć ze zmęczeniem powinniśmy dbając o długi odpoczynek przed trasą, wyjazd odpowiednio wcześnie w celu uniknięcia opóźnień spowodowanych korkami czy zamieniając się za kierownicą. Kierowcy nie mogą zapominać o robieniu częstych postojów. Nawet gdy nie odczuwamy zmęczenia, powinniśmy przynajmniej raz na 2 godziny zrobić 15-minutową przerwę, podczas której wysiadamy z samochodu i choć chwilę spędzamy na świeżym powietrzu. Jeśli kierowca musi zjeść, powinien zatrzymać się na krótki postój. Zarówno jedzenie jak i picie podczas prowadzenia pojazdu rozpraszają, mogą doprowadzić do wypadku i są niezgodne z przepisami gdy przewozimy pasażerów.

Rozważnie korzystaj z mapy i nawigacji

Świąteczne i weekendowe wyprawy mają to do siebie, że często jeździmy po nieznanych trasach, a więc sięgamy po mapy, rozglądamy się w poszukiwaniu odpowiednich oznaczeń, pytamy o drogę. Pamiętajmy jednak, że przede wszystkim powinniśmy skupić się na analizowaniu otoczenia i koncentrowaniu wzroku na drodze. Mimo, że stworzona, aby wspomagać kierowców, nawigacja satelitarna może powodować zamęt i nie powinna być traktowana jako wyrocznia w kwestii wyboru trasy. Urządzenie może skierować nas na drogę aktualnie zamkniętą lub taką, na której zmieniono czasowo oznaczenia. Zanim zatem wykonamy manewr w oparciu o komunikaty GPS, obowiązkowo musimy rozejrzeć się czy zalecany przez urządzenie manewr jest zgodny z przepisami.

Powrót w ostatniej chwili to błąd

Chcąc przedłużyć wyjazd, wielu kierowców decyduje się na powrót w ostatnim możliwym momencie. Takie zachowanie skutkuje późniejszym pośpiechem i brawurą, zwykle oznacza też jazdę po zmroku i w korku. Pamiętajmy, że po Świętach musimy bezpiecznie dotrzeć do domu. Dlatego nie warto ryzykować i przekładać podróży powrotnej na ostatnią chwilę. Co więcej, niektórzy odczuwają dyskomfort podczas jazdy nocnej, dlatego tym bardziej tacy kierowcy powinni wystrzegać się prowadzenia po zmroku.

Nigdy nie prowadź po alkoholu

Zmorą świątecznych wyjazdów są pijani uczestnicy ruchu drogowego. W 2010 r. w Wielkanoc zatrzymano 1795 nietrzeźwych kierowców, w czasie długiego weekendu majowego było ich 2335.

150 ml wina zawiera 12% czystego alkoholu, z którego po godzinie w organizmie osoby o wadze 80 kg pozostanie około 0,1 . Mając 0,2 alkoholu we krwi, kierowca ma problemy z szybkim śledzeniem poruszających się obiektów i podzielnością uwagi. Po spożyciu butelki wina możemy nie być zdolni do prowadzenia pojazdów aż do 12 godzin. Kierowcy muszą wystrzegać się alkoholu na wiele godzin przed rozpoczęciem podróży. Jeśli jedziemy grupą, najlepiej ustalić wcześniej, kto zachowuje trzeźwość i zostaje kierowcą. Na pasażerach również ciąży odpowiedzialność. Jeśli widzą, że ich kierowca jest w stanie nietrzeźwym, pod żadnym pozorem nie mogą pozwolić mu siąść za kierownicą. W takiej sytuacji musimy odłożyć jazdę na później zamiast ryzykować wypadkiem.


Marcin Lewandowski,
źródło: Renault


Jazda Po Polsku - czyli wszystko o bezpieczeństwie na naszych drogach


Aut przybywa, a wypadków mniej


Szkoła jazdy: a jednak z hamulcem


Samochody: ogłoszenia motoryzacyjne

Więcej o:
Komentarze (8)
Wielkanoc - dojedźmy bezpiecznie do celu
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Gość

    0

    Pewnie tegoroczna Wielkanoc będzie podobna

  • Gość: Gość

    0

    Zycze moim rodakom bezpiecznego podrozowania w czasie Swiat Wielkanocnych.

  • Gość: Gość

    0

    Zycze moim rodakom bezpiecznego podrozowania w czasie Swiat Wielkanocnych.

  • Gość: Gość

    0

    Pożyczasz trzeźwemu, a ten zatrzymuje sie kilka kilometrow dalej i obali kilka piw. Skąd masz wiedzieć co zrobi ten któremu pożyczyłeś auto? Poza tym jeśli zabiorą samochód osobie pijanej to dlaczego inne osoby w rodzinie mają być poszkodowane? Jeśli to jeden samochód w rodzinie, z którego korzysta też żona, córka i syn to dlaczego te postronne osoby też mają zostać ukarane? Jakim prawem? Nie jestem także za bronieniem w żaden sposób jeżdzących pod wpływem alkoholu. Uważam to za działanie skrajnie nieodpowiedzialne.

  • Gość: Gość

    0

    Nie zrozumiałeś...chodzi o zabieranie aut pijanych kierowców a nie pożyczone...

    Poza tym jeśli ktoś pożycza samochód pijanemu to powinien być także ukarany grzywną bo się przyczynił do tego że tamten jeździł pod wpływem i kogoś zabił...niech ludzie uważają komu pożyczają auto !

  • Gość: Gość

    0

    Masz rację... Pożyczysz samochód synkowi lub najlepszemu kumplowi, tego złapie policja i zabiorą Twój samochód. Od następnego dnia bedziesz piechotą chodził będąc w tej sytuacji poszkodowanym. Bo przecież skąd masz wiedzieć, że osoba która akurat użytkuje twoj samochód nie wypiła piwka?

  • Gość: Gość

    0

    "Zarówno jedzenie jak i picie podczas prowadzenia pojazdu rozpraszają (...)i są niezgodne z przepisami gdy przewozimy pasażerów. "
    To znaczy, że gdybym jechał sam (bez pasażerów) i w tym samym czasie jadł lub pił, to już nie czynię niczego niezgodnego z przepisami?

  • Gość: Gość

    0

    "W 2010 r. w Wielkanoc zatrzymano 1795 nietrzeźwych kierowców, w czasie długiego weekendu majowego było ich 2335."

    nic dziwnego skoro najczęstszą karą jest śmieszna grzywna 1000 zł i zabranie prawa jazdy na rok...grzywnę taki zapłaci i dalej bez prawa jazdy będzie jeździł...a po roku to mu prawo jazdy sami oddadzą...Powinni samochody zabierać ... drugi raz by taki nie wsiadł po pijaku bo nie miałby do czego;-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX