Jeep Grand Cherokee 3.6 V6 | Za kierownicą

Amerykanie w końcu zrozumieli, że najważniejsze jest dobre samopoczucie kierowcy i pasażerów, i nareszcie stworzyli auto, w którym można tak się poczuć. Oto nowy Jeep Grand Cherokee

Najszybszy Jeep w historii

Dla prawdziwych fanów Jeepa, lubiących taplać się w błocie, nie istnieje chyba inny samochód niż Wrangler. Prosta, wytrzymała i nie zmieniana od lat konstrukcja, mocne silniki oraz klasyczny wygląd są tym, co fani offroadu lubią najbardziej. Ale prawda jest taka, że od samochodu oczekuje się czegoś więcej niż tylko świetnych właściwości w terenie. Dlatego w 1992 roku powstał Grand Cherokee, który niemal od razu stał się najchętniej kupowanym Jeepem. Dziś do salonów wkracza kolejna, czwarta odsłona tego samochodu. W jej przypadku bardziej niż o ewolucji wypada mówić o rewolucji.

Jak on jeździ?

Z poprzednim modelem mam bardzo różne doświadczenia, zależne od drogi, po jakiej jeździłem. Pamiętam, że w terenie spisywał się znakomicie, ale na pooranej koleinami drodze często przestawiało w nim tylną oś. Szczególnie odczuwałem to w ekstremalnej wersji SRT8, nadającej się tylko do jazdy po asfalcie.

Najnowszy Grand Cherokee otrzymał w pełni niezależne zawieszenie kół, co już wróży dobrze. Jeszcze lepiej wróży to, że z przodu pracują podwójne wahacze poprzeczne, a z tyłu - układ wielowahaczowy. Przy niewielkich prędkościach auto wzbudza moje zaufanie.

Nawet jak na europejskie standardy, nowy Grand ma sztywno dostrojone zawieszenie. Nie przeszkadza mu to jednak w niezłym rozprawianiu się z nierównościami, choć te krótkie, pojedyncze i wredne jeszcze przez jakiś czas krzątają się po całym aucie.

Zjeżdżam z asfaltu. Układ napędu 4x4 Quadra-Trac II dba o optymalne przekazanie momentu obrotowego na poszczególne koła. System Select-Terrain jest zaś odpowiedzialny za wybór jednego z pięciu trybów jazdy. Są to: automatyczny, piach/błoto, sport, skały oraz śnieg. W każdym z nich zmienia się m.in. sposób działania skrzyni rozdzielczej, kontroli trakcji czy czułość pedału gazu. Ustawiam pokrętło na piach/błoto i tak podróżuję po lekkim terenie.

A co pod maską?

Zawsze cieszę się na myśl o tym, że będę podróżował autem z mocnym silnikiem. Tutaj do dyspozycji mam 286 czworonożnych argumentów, wyciskanych z całkowicie nowej dla Jeepa 3,6-litrowej jednostki napędowej V6. Ruszam z miejsca, automat przeskakuje przez kolejne przełożenia i kończy na czwórce. Próbuję wymusić zmianę na wyższy bieg, ale nie mogę tego zrobić. Jeep ma bowiem bardzo klasyczny 4-stopniowy automat z nadbiegiem. Jest on powolny, długo każe czekać na kickdown, a przełożenia są bardzo długie - na jedynce „robi” prawie 90 km/h! Mam też możliwość ręcznego obsługiwania biegów, ale nie warto z niej korzystać, bo działa z wyraźnym opóźnieniem. Czy Grand Cherokee jest szybki? Nie!

Kogo, co i jak przewieziesz?

Tylną klapę da się otworzyć i zamknąć za pomocą przycisku obsługiwanego z miejsca kierowcy. Foremny bagażnik, którego próg (tradycyjnie dla aut typu 4x4) jest umieszczony wysoko, pomieści od 457 do 1554 l. Jeep potrafi przewieźć przedmioty o długości do 1,70 m i unieść ciężar o maksymalnej masie 758 kg. Wewnątrz jest naprawdę dużo miejsca zarówno z przodu, jak i z tyłu. Pod tym względem Jeep przebija Land Rovera Discovery czy Toyotę Land Cruiser. Tylna kanapa jest wyposażona w regulowane oparcie, a drzwi otwierają się niemal pod kątem prostym.

Oczami kierowcy

Czapki z głów dla Jeepa. Nie, nie za to, że stworzył najlepsze znane w świecie wnętrze. Tu nie o to chodzi. Amerykanom należą się brawa za postęp, jakiego dokonali! Różnica na korzyść czwartej generacji w stosunku do poprzednika jest przeogromna. Dzięki temu w końcu w Jeepie czuję się dobrze. Materiały są miękkie, deska ładna, a całość mimo drewna z wtryskarki wygląda szlachetnie. Wygląda zupełnie, jakby nie pochodziła zza oceanu.

Hamulce, poduszki i inne

Tradycyjnie już wyposażenie jest kompletne. Standard to m.in. układy ABS, ASR i ESP. Nowa generacja Jeepa odznacza się aż o 146 proc. sztywniejszym nadwoziem niż poprzednik i ma od groma poduszek powietrznych. Na jego pokładzie są przednie, boczne, kolanowe dla kierowcy i pasażera oraz kurtyny powietrzne dla pierwszego i drugiego rzędu siedzeń.

Ile to kosztuje?

Czy wart jest swej ceny? I tak, i nie. Z jednej strony ma bardzo bogate wyposażenie seryjne i w końcu porządną jakość wykonania, a z drugiej - nie jest bez wad. Tak naprawdę według mnie warto poczekać na odmianę z nowym 3-litrowym turbodieslem, która właśnie świętuje swój światowy debiut.

Grand Cherokee wnosi nową jakość do tej marki. To bodajże pierwszy Jeep, który nie musi się niczego wstydzić. Nie jest perfekcyjny, ale chyba nikt tego od niego nie oczekuje. Bo ma charakter!

Tekst: Maciej Struk, zdjęcia Robert Magdziak, źródło: magazyn "Cars"

ZOBACZ TAKŻE:

Jeep Grand Cherokee szybszy od Chargera?

Jeep Grand Cherokee - GALERIA

Jeep Grand Cherokee - ogłoszenia

Więcej o: